Chińska kampania antyinternetowa

Chińskie władze zapowiedziały walkę z "wrogimi siłami", które wykorzystują Internet do szerzenia "niepożądanych idei".

Władze chińskie mają zamiar walczyć z "wrogimi siłami", wykorzystującymi globalną sieć do szerzenia "niepożądanych idei". W organie chińskiej partii - gazecie People's Daily - Internet został zaprezentowany jako ważny środek oddziaływania na opinię publiczną. Chińskie media powinny budować swoje witryny, by przeciwstawiać się szerzeniu wrogiej propagandy. Zdaniem autorów artykułu, "wrogie siły" w kraju i poza Chinami nie szczędzą wysiłków i używają pola bitwy, jakim jest Internet, do infiltracji Chińczyków. Internet jest nie tylko kopalnią właściwych, "zdrowych" informacji, ale zawiera również materiały reakcyjne, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się wrogich idei i pornografii. Artykuł ukazał się niedługo po zamknięciu działalności jedynej prodemokratycznej witryny, która znajdowała się na chińskim serwerze -www.xinwenming.net (Forum Nowej Kultury).

Członkowie organizacji Reporters San Frontiers (Reporterzy bez Granic), mającej siedzibę w Paryżu, uznały w ubiegłym roku Chiny za jednego z dwudziestu wrogów Internetu. RSF podaje też wiadomości o przypadkach, dwóch "internetowych" dysydentów, którzy za swą działalność zostali aresztowani. Huang Qi opublikował w sieci informacje na temat masakry na Placu Tienanmen, a Qi Yanchen umieścił w Internecie artykuły krytykujące rząd.

Chińskie władze blokują dostęp do wielu witryn zachodnich mediów, organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka czy innych niezależnych źródeł informacji. Krajowe strony, które naruszają ustalone przez partię prawo, są zamykane, obowiązuje również autocenzura. Agencja informacyjna Xinhua podała ostatnio informację, że w co najmniej 20 prowincjach i miastach zostanie utworzona specjalna policja internetowa, która będzie odpowiadała za porządek w szybko rozwijających się chińskich sieciach komputerowych. Obecnie z Internetu korzysta w Chinach ok. 17 mln użytkowników.


Zobacz również