Chiny: cybernetyczny atak na USA to wymysł dziennikarzy

Rząd Chin ustosunkował się do raportu "The Wall Street Journal" i opublikował oświadczenie, w którym bardzo wyraźnie stwierdził, że ataki chińskich czy rosyjskich hakerów na sieci energetyczne Stanów Zjednoczonych nigdy nie miały miejsca. ChRL całą sprawę określa jako wymysł nierzetelnych dziennikarzy.

Jiang Yu, rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, powiedziała, że wydarzenie określane przed media jako atak Chin i Rosji na sieci energetyczne Stanów Zjednoczonych, którego celem było umieszczenie oprogramowania możliwego do aktywacji w czasie wojny, po prostu nigdy nie zaistniało.

Pani Yu dodała, że ma nadzieję, iż media odpowiedzialne za rozpowszechnianie tych fałszywych treści zaczną przywiązywać większą wagę do swoich publikacji, szczególnie kiedy decydują się krytykować Chiny.

Przypomnijmy, że "The Wall Street Journal" opublikował w tym tygodniu raport, w którym dowodził, że że sieci energetyczne oraz inne elementy infrastruktury Stanów Zjednoczonych są monitorowane przez szpiegów z Chin i Rosji. Władze USA nie skomentowały sprawy, choć wysocy rangą przedstawiciele wojska podkreślili, że państwo musi prowadzić działania zapobiegające tego typu niebezpieczeństwom. W dyskusji pojawiają się także skrajnie odmienne opinie, np. o tym, że podobne raporty to tylko element gry politycznej rządu, który przeznacza kolosalne środki z budżetu na obronę przeciwko nieistniejącym zagrożeniom.

Więcej informacji: Sieci energetyczne Stanów Zjednoczonych szpiegowane przez Chiny i Rosję. Na pewno?


Zobacz również