Chiny i Rosja zdolne do prowadzenia infowojny

Przedstawiciele CIA oświadczyli, że Stany Zjednoczone są narażone na cybernetyczne ataki ze strony rosnącej liczby terrorystów i służb obcych państw, włącznie z Rosją i Chinami.

Z raportu sporządzonego przez CIA i przedstawionego amerykańskiemu Kongresowi wynika, że Stany Zjednoczone są coraz bardziej narażone na cyfrowe ataki ze strony terrorystów i służb obcych państw, z Rosją i Chinami na czele.

"Zidentyfikowaliśmy, na podstawie informacji wywiadowczych, kilka krajów, w których prowadzone są sponsorowane przez rząd prace nad rozwojem narzędzi przeznaczonych do prowadzenia cyberataków. (...) Broń informacyjna staje się strategiczną alternatywą dla państw, które uświadamiają sobie, że nie mają szans na zwycięstwo ze Stanami Zjednoczonymi w konwencjonalnym konflikcie zbrojnym" - oświadczył John Serabian z CIA. Informacje CIA pochodzą m.in. z dyskusji wysokich rangą oficerów Rosji i Chin, dotyczącej ewentualnej "siły rażenia" cyfrowej broni: jeden z rosyjskich generałów stwierdził, że cyberataki na ośrodki komunikacyjne czy elektrownie mogą, "zważywszy na ich katastrofalne konsekwencje, dorównać skutecznością broni masowego rażenia".

John Serabian zacytował też jednego z chińskich generałów, który miał powiedzieć: "Możemy zmieniać dane w centrach dowodzenia nieprzyjaciela, powodując ich kompletne zablokowanie, oraz wysyłać fałszywe informacje do sztabów wroga, powodując podejmowanie przez dowódców błędnych decyzji. Możemy zdominować system bankowy wroga, a nawet całą strukturę socjalną wrogiego państwa".

Według Daniela Kuehla z Pentagonu, techniki cyfrowych ataków, wykorzystane ostatnio przez hakerów do unieruchomienia serwisów komercyjnych, mogą być wykorzystane na większą skalę i wywołać poważne szkody w infrastrukturze i systemie ekonomicznym zaatakowanego państwa.


Zobacz również