Chiny wierne węglowi

Chiny potwierdziły w rządowym raporcie, że węgiel pozostanie ich głównym źródłem energii.

Rząd chiński zapowiedział jednak, że dołoży starań, aby wytwarzać energię w sposób mniej szkodliwy dla środowiska i nie wpływać na wzrost globalnego ocieplenia.

W raporcie zapowiedziano także rozwijanie sektora energetycznego w Chinach. Rząd stwierdził, że rosnący popyt na paliwo nie stanowi zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa energetycznego. "Chiny nie stworzyły ani nie stworzą żadnego zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa energetycznego" - napisano w rządowym dokumencie.

Świat martwi się, że przyszły chiński popyt na zasoby energetyczne może doprowadzić do presji dostaw i cen. Chiny twierdzą, że postarają się w większym stopniu opierać na krajowych źródłach energii i zwiększą wydobycie ropy naftowej i gazu, jednocześnie rozwijając wykorzystanie zasobów odnawialnych i zwiększając wydajność.

Według Międzynarodowej Agencji Energii, chiński popyt na energię będzie rósł średnio o 3,2% rocznie do 2030 roku. Węgiel zaspokaja obecnie 70% potrzeb energetycznych Chin i nadal będzie odgrywał główną rolę.

Konsumpcja węgla jest główną przyczyną zanieczyszczenia środowiska w Chinach, powoduje też emisję gazów cieplarnianych. Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, presja ze strony zwolenników ochrony środowiska będzie jeszcze większa. Chiny i USA to najwięksi producenci gazów cieplarnianych. Państwo Środka odpowiada za 9,3% światowych emisji gazów cieplarnianych w latach 1950 - 2006. Rząd zobowiązał się do redukcji emisji najważniejszych zanieczyszczeń o 10% i widocznego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Po niemal 30 latach szybkiego rozwoju gospodarczego, Chiny stały się drugim co do wielkości światowym producentem energii. Zmusza to do poszukiwań zasobów naturalnych w Afryce i Środkowej Azji.


Zobacz również