Chix w/ dix ?

Internet stanowi nie tylko źródło dobrej zabawy, ale dla wielu osób jest jedynym miejscem, gdzie nareszcie mogą być sobą, nie zważając na brak akceptacji otoczenia, a ponadto zachowując anonimowość. Dotyczy to przede wszystkim mniejszości seksualnych, w tym także osób, które można określić mianem ''transów'' (transgendered - odmienni płciowo).

Internet stanowi nie tylko źródło dobrej zabawy, ale dla wielu osób jest jedynym miejscem, gdzie nareszcie mogą być sobą, nie zważając na brak akceptacji otoczenia, a ponadto zachowując anonimowość. Dotyczy to przede wszystkim mniejszości seksualnych, w tym także osób, które można określić mianem ''transów'' (transgendered - odmienni płciowo).

Zjawisko transseksualizmu czy transwestytyzmu, mimo że często jest zaliczane do odmienności seksualnych, nie ma z tym, co uznajemy za seksualność, wiele wspólnego. Jego podłoże nie leży bowiem w strefie związanej z seksem, lecz bardziej w genach oraz odczuciach emocjonalnych i psychicznych konkretnej osoby. Wprawdzie zdarza się, że transwestytyzm wynika w dużej mierze z podniecenia osiąganego przy ubieraniu się w stroje płci przeciwnej. Najczęściej jednak transi, których zdarza się spotykać i rozpoznawać na ulicach (w Polsce na razie bardzo rzadko), to osoby, czujące, że urodziły się w niewłaściwym ciele, tzn. powinny urodzić się jako płeć przeciwna. Dlatego takie przykre zrządzenie losu starają się rekompensować ubiorem, zachowaniem i wyglądem.

Kim są transi?

Może najpierw należałoby wyjaśnić, co oznaczają takie terminy, jak transseksualista, transwestyta, czy też angielskie crossdresser i drag queen? Transseksualista to osoba, która czuje nieodparte pragnienie zmiany płci. Zachowania na to wskazujące często występują już w dzieciństwie, w formie odmiennych zainteresowań czy też np. "podbierania" ubrań mamie lub siostrze. W momencie kiedy silne pragnienie zmiany płci dociera do świadomości osoby, rozpoczyna się mozolny proces kończący się często zmianą płci w wyniku interwencji chirurgicznej.

Tacy zdeklarowani transseksualiści poddają się elektrolizie, kuracjom hormonalnym, które nadają skórze delikatność, powodują zmianę rysów twarzy, pojawienie się piersi i zanik funkcjonalności narządów płciowych. Niektórzy decydują się nawet na chirurgiczną zmianę niepożądanych narządów płciowych. Jedyną barierą biologiczną, której do dziś nauce nie udało się pokonać, są struny głosowe. Dlatego też często "pooperacyjni" transseksualiści charakteryzują się niską barwą głosu.

Internet daje transseksualistom nie tylko możliwość uzyskania sporej ilości informacji na temat możliwości zmiany płci, kuracji itp., ale jest przede wszystkim miejscem, gdzie osoby takie, często samotne i nie znające nikogo kto by zrozumiał ich odczucia, mają szansę nawiązać kontakty lub po prostu porozmawiać ze sobą.

Transwestyci to często "niepełni" transseksualiści albo transseksualiści we wczesnej fazie przemiany. Zdarza się jednak często, że mężczyzna odczuwa potrzebę psychiczną i emocjonalną "odgrywania" roli kobiety tylko okresowo. Dlatego, co pewien czas przywdziewa damskie ciuchy, choć w rzeczywistości wcale nie odczuwa potrzeby prawdziwej zmiany płci. Transwestytów można podzielić na grupy "open" - czyli takich, którzy pokazują swoje alter-ego publicznie (wychodząc na miasto w ubraniu kobiety), oraz "closet" ("komórkowych"), którzy - często latami - ukrywają, że są transami nawet przed rodziną i przyjaciółmi.

Internet często jest dla nich jedyną możliwością podzielenia się swoją odmiennością i bodźcem do uzewnętrznienia prawdziwego "ja". Często z sieci dowiedzieć się można o sytuacjach, kiedy po wielu latach ukrywania się, wstydu, obaw przed odrzuceniem, po tygodniach czy miesiącach "przesiadywania" na pewnych kanałach sieci IRC czy też uczestnictwa w konferencjach Usenetu (np. alt.transgendered, soc.transgendered itp.), transi decydują się na wyjawienie rodzinie i znajomym swojej "tajemnicy". I zazwyczaj kończy się to dla nich pomyślnie. Najbardziej wzruszająca wydała mi się historia nowojorskiego artysty-pisarza-grafika, który w wieku 55 lat, po prawie 40 latach ukrywania swoich pragnień, po 6 miesiącach od rozpoczęcia zabawy z Internetem stał się zRebbeką i poczuł, że właśnie tego mu przez całe życie brakowało. Żona, przyjaciele, współpracownicy i całe jego otoczenie zna go teraz także pod postacią zRebbeki, w pełni akceptując jego odmienność.

Zdarzają się także osoby, dla których jedyną przyczyną przebierania się w damskie ubrania jest podniecenie uzyskiwane przy zakładaniu np. seksownej bielizny (choć od tego zaczyna się też transwestytyzm) czy też robią to po prostu dla rozrywki. Ludzie tacy są często nazywani crossdresser" (uwaga, termin ten często stosowany jest także do określania transwestyty). Ciekawą grupą są tzw. drag queen, czyli transi występujący publicznie i wykorzystujący przebieranie się jako element pokazowy, często spotykani na Zachodzie lub w USA na dyskotekach czy paradach. W ich przypadku podstawowym bodźcem nakłaniającym do przebierania się jest potrzeba wyróżnienia się spośród tłumu, wzbudzenia podziwu urodą czy też po prostu względy finansowe (możliwość zarobku), a nie emocjonalne.

Społeczność transwestytów posiada także inny bardzo ciekawy element - tzw. admirers, czyli podziwiaczy. Są to mężczyźni odczuwający pociąg do transseksualistów i transwestytów, podziwiający ich urodę. Nie należy im się dziwić, transwestyci bowiem - ze względu na uwarunkowania naturalne (konieczność ukrycia męskich cech urody) - często przykładają znacznie większą wagę do wyglądu zewnętrznego niż przeciętna kobieta. A to pociąga mężczyzn.


Zobacz również