Chomikuj.pl pozywa Polską Izbę Książki

Już 6 sierpnia odbędzie się pierwsza rozprawa pomiędzy przedstawicielami serwisu Chomikuj.pl a Polską Izbą Książki. Szefowie "chomika" podali PIK do sądu za określanie go mianem "serwisu pirackiego".

O sprawie serwisu Chomikuj.pl informowaliśmy już kilka dni temu. W sprawie postanowił wypowiedzieć się oficjalnie sam portal. "Chomikuj.pl wielokrotnie proponował PIK pomoc w walce z nieautoryzowaną dystrybucją plików. Nasze propozycje spotkań były odrzucane, nie otrzymywaliśmy odpowiedzi na pisma i maile. Izba odmawiała rozmów na temat proponowanych przez nas rozwiązań, równocześnie nie przedstawiając żadnych własnych propozycji. Zamiast tego, PIK zapowiadał "zamknięcie serwisu" tak, jakby zamknięcie jakiegokolwiek serwisu miało być rozwiązaniem problemu piractwa internetowego." - czytamy w oświadczeniu.

Przedstawiciele Chomikuj.pl tłumaczą także, że są legalnie działającym serwisem internetowym, który ani nie popiera, ani nie jest winien piractwu internetowemu. Twórcy "chomika" twierdzą, że pozew ze strony Polskiej Izby Książki jest tematem zastępczym, dla prawdziwych i niewygodnych dla wydawców, powodów piractwa. "Łatwiej jest szukać kozłów ofiarnych, niż przyznać, że nie potrafi się nadążyć za oczekiwaniami konsumentów i przygotować dla nich odpowiedniej oferty" - napisano w oświadczeniu.

Nadmieniono także, że Chomikuj.pl współpracuje z wydawcami i usuwa wszystkie zgłoszenia nieautoryzowanej dystrybucji. Zdaniem twórców serwisu żadne tego typu działania nie rozwiążą jednak nigdy problemu piractwa, który jest szerokim problemem gospodarczym.

Co na to wszystko Polska Izba Książki? Zwróciliśmy się do niej z prośbą o oficjalny komentarz do sytuacji. Niestety nie otrzymaliśmy jeszcze żadnej odpowiedzi ze strony PIK. Czekamy.

Aktualizacja: 17 lipca 2012 15:40

Otrzymaliśmy odpowiedź od dr Grażyny Szarszewskiej, dyrektorki generalnej Rady Polskiej Izby Książki: "Uważamy, że ten model biznesu jaki reprezentuje Chomikuj.pl jest niezgodny z prawem i nieetyczny. Chomikuj.pl nie jest to dla nas partnerem do rozmowy. Dlatego też nie zdecydowaliśmy się na podjęcie rozmów z serwisem".


Zobacz również