Co mi zrobisz, jak mnie zobaczysz?

Jeżeli ktoś nie ma jeszcze dosyć filmów o tworzeniu efektów specjalnych, powinien koniecznie kupić tę płytę. A zaraz potem słownik holendersko-polski, bo tylko w pierwszym z tych języków przygotowano napisy do dodatków.

Jeżeli ktoś nie ma jeszcze dosyć filmów o tworzeniu efektów specjalnych, powinien koniecznie kupić tę płytę. A zaraz potem słownik holendersko-polski, bo tylko w pierwszym z tych języków przygotowano napisy do dodatków.

Motyw niewidzialnego człowieka przewija się w kinie od wielu lat. Mieliśmy już komedie, filmy sensacyjne i kilka seriali. Tym razem twórcy pokazują ciemną stronę ludzkiej natury, która pozbawiona ograniczeń, jakie narzuca jej ciało, dopuszcza się haniebnych czynów. Nigdy jeszcze strona wizualna filmu opowiadającego tego rodzaju historię nie była równie realna i sugestywna.

Dysk jest przygotowany bardzo dobrze od strony technicznej. W sposób zadowalający skompresowano materiał, który jest wysokiej jakości. Nawet w scenach z wodą obraz nie ujawnia żadnych błędów. Zawsze jest dobrze nasycony i poprawny kolorystycznie. Po dźwięku można by się jednak spodziewać nieco więcej, mimo że znajdziemy tu sporo dobrej muzyki, która znakomicie buduje atmosferę filmu, a nawet dorobiła się osobnej ścieżki. Brakuje jednak spektakularnych dźwiękowo scen, które pamiętałoby się jeszcze długo po seansie. Być może twórcy nie chcieli przyćmić efektami audio tego, co dzieje się na ekranie?

Bez dodatków pokazujących tworzenie efektów specjalnych nikt nie domyśliłby się, ile pracy wymagało ich uzyskanie. Zaskakujące jest to, że we wszystkich scenach musiał zagrać Kevin Bacon, choć wydawałoby się, że znika w połowie filmu i nie jest już więcej potrzebny. Nic bardziej mylnego, jeden z dodatków przedstawia trzy z wielu scen, w których Bacon gra w specjalnym kostiumie pozwalającym dodać efekty specjalne na dalszym etapie realizacji filmu. Na ekranie widzimy wersję "kostiumową" a w niewielkim okienku wersję z dodanymi efektami. Gdyby przy ich tworzeniu zrezygnowano z udziału aktora, prawdopodobnie nie byłyby aż tak realistyczne, a niektóre okazałaby się wręcz niewykonalne.

Trzeba przyznać, że nad przygotowaniem animowanego menu i dodatków sporo się napracowano. Za jedyną poważną wadę tej produkcji można uznać słabą nawigację pomiędzy planszami danego menu. Wśród dodatków znajdziemy przede wszystkim dwa komentarze. Pierwszy, raczej standardowy, reżysera i aktorów. Drugi jest nieco ciekawszy i rzadko spotykany w takiej formie, jest to bowiem wyodrębniona ścieżka muzyczna z komentarzem twórcy muzyki. Komentarz zapisano w formacie sześciokanałowym, ale nie spełnia oczekiwań widzów, ponieważ część muzyki została zastąpiona zwykłym monologiem. Dalej mamy do wyboru dosyć standardowy film dokumentalny o tworzeniu filmu oraz zestaw trzynastu kilkuminutowych filmów poświęconych wybranym zagadnieniom lub scenom. Ostatnią pozycję na pierwszej stronie menu z dodatkami są wspomniane już trzy sceny z efektami specjalnymi i bez nich.

Człowiek - widmo

W jednym z tajnych wojskowych laboratoriów prowadzone są badania nad niewidzialnością. Pierwsze sukcesy przychodzą dosyć szybko i już w kilka miesięcy od rozpoczęcia prac udaje się doprowadzić do zniknięcia żywych zwierząt. Problemem jest jednak przywrócenie ich do poprzedniego stanu, czyli widzialności. Szefem zespołu jest niezwykle ambitny, ale zarazem zarozumiały Sebastian (Kevin Bacon). Kiedy wydaje się, że rozwiązanie problemu jest w zasięgu ręki, postanawia wypróbować formułę na sobie i zostać pierwszym w historii niewidzialnym człowiekiem. Zniknięcie się udaje, ale powrót do normalnego stanu już nie. Cały zespół pracuje nad znalezieniem antidotum, a Sebastian przechodzi swego rodzaju metamorfozę odkrywając, iż stan, w którym się znalazł, ma swoje plusy. W zakamarkach jego podświadomości budzą się nieokiełznane żądze. Normalni ludzie nie dopuszczają się występku w obawie przed karą, ale kto złapie niewidzialnego człowieka?

Druga strona z dodatkami nie zaskakuje - są na niej informacje o aktorach i reżyserze, dwa zwiastuny oraz całkiem interesujące trzy wycięte lub przerobione sceny. Ostatni dodatek przygotowano w taki sposób, że sceny są przerywane komentarzem reżysera. Niestety, jedyną wersją językową, w jakiej przygotowano napisy do dodatków, jest wersja holenderska.

<hr size=1 noshade>Tytuł: Człowiek widmo

Region: 2

Język: angielski, dźwięk sześciokanałowy w DD i polskie napisy

Nośnik: płyta dwuwarstwowa

Format obrazu: 1.35x1, anamorficzny


Zobacz również