"Co nas kręci" - pobrałeś ten film? Szykuj 2 tys. zł...

Do osób, które pobrały z sieci BitTorrent film "Co nas kręci" zaczęły trafiać wezwania z kancelarii Codex z Bielska-Białej.

Pobieranie filmów z sieci BitTorrent może przysporzyć sporo problemów, a przede wszystkim nerwów. Przekonały się o tym osoby, które zaczęły otrzymywać pisma z kancelarii Codex z Bielska-Białej. Mogą w nich przeczytać, że z ich łącza internetowego udostępniony został film "Co nas Kręci" (pisownia oryginalna, tytuł poprawny: "Co nas kręci"), a więc tym samym doszło do naruszenia praw autorskich. Kancelaria powołuje się na czynności dochodzeniowe prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Bielsku-Białej i proponuje zawarcie ugody wiążącej się z zapłatą "odszkodowania polubownego" w kwocie 2000 zł. Jeżeli adresat pisma nie skorzysta z tej opcji kancelaria ostrzega, że może żądać w imieniu swojego klienta dużego odszkodowania (padają kwoty kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy złotych).

To nie pierwszy raz

Warto przypomnieć, że wspomniana kancelaria nie pierwszy raz przeprowadza taką "akcję". Wcześniej dała się bowiem we znaki użytkownikom serwisu Chomikuj.pl

Copyright trolling

Czytając wspomniane wezwanie trudno nie odnieść wrażenia, że mamy tutaj przykład copyright trollingu. Ma ono bowiem na celu zastraszenie internauty i skłonienie do szybkiej zapłaty "polubownej" kwoty.

Warto tutaj podkreślić, że kancelaria opiera się wyłącznie na adresie IP. Skąd jednak internauta oskarżony o łamanie praw autorskich ma mieć pewność, że wspomniana prokuratura faktycznie wskazała ten adres? Ma wierzyć na słowo? Ponadto jeżeli nawet tak było (warto to sprawdzić) kancelaria nie może mieć pewności, że to właśnie jego właściciel naruszył prawa autorskie.

Źródło: Dziennik Internautów

_______________

Co byście poradzili osobom, które otrzymały takie wezwanie?


Zobacz również