Co tam, panie w telewizji?

Telewizor w komputerze? Dziś takie rozwiązanie już nikogo nie dziwi.

Telewizor w komputerze? Dziś takie rozwiązanie już nikogo nie dziwi.

Dwa tunery telewizyjne, które trafiły do naszych testów, wyróżnia sposób instalacji - podłączane są przez port USB, zamiast, jak to zwykle bywa, wewnątrz obudowy do złącza PCI. Producentem pierwszego modelu jest firma AVerMedia, drugiego - KWORLD, nieco mniej w Polsce znana.

Dwie strony medalu

Przyjęty sposób instalacji ma swoje plusy i minusy. Plusy są oczywiste - instalacja jest bardzo prosta, nie wymaga rozkręcania obudowy komputera. Nie ma też problemu z przenoszeniem tunerów pomiędzy różnymi komputerami - operacja ogranicza się praktycznie do przepięcia kabli. Tuner USB jest również jedynym możliwym rozwiązaniem dla użytkowników komputerów przenośnych, w których nie można instalować kart PCI. Wady związane są z parametrami samego portu USB - można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że jego niska przepustowość nie wpłynie pozytywnie na jakość odtwarzanego obrazu.

1, 2, 3 - gotowe

Obydwa tunery instaluje się bez problemów. Podczas instalacji określasz, w jakim systemie telewizyjnym powinno pracować urządzenie (w Polsce - PAL D/K). Jedna istotna uwaga dla użytkowników Windows 2000 - tuner AVerMedia nie współpracuje poprawnie z tym systemem, w przeciwieństwie do tunera firmy KWORLD. Ciekawe również, że żadne z urządzeń nie zostało wykryte bezpośrednio po podłączeniu do portu USB w czasie, gdy komputer pracował. Aby je uaktywnić, konieczny był restart komputera.

Przed telewizorem

Pierwsze uruchomienie tunerów przynosi pierwsze rozczarowanie, które jednak było do przewidzenia. Obraz jest niezbyt zadowalającej jakości; po powiększeniu na cały ekran przegrywa porównanie z obrazem na ekranie przeciętnego telewizora. Przede wszystkim brakuje płynności - co kilkanaście klatek pojawiają się wyraźnie szarpnięcia (test przeprowadzono na komputerze przenośnym z procesorem Pentium III 500 MHz i 128 MB pamięci). Występuje również interesujący efekt braku synchronizacji dźwięku z obrazem, co jest szczególnie dokuczliwie, gdy widzimy zbliżenie mówiącej osoby. Na szczęście objawy te są najbardziej widoczne, gdy znajdujemy się bezpośrednio przed komputerem. Jeśli odsuniemy się na przeciętny "telewizyjny" dystans, wówczas stają się mniej dostrzegalne.

Urządzenie firmy KWORLD ma również wbudowany odbiornik radiowy. W tym przypadku nie ma najmniejszych problemów z jakością odbioru. Jego wielką zaletą w porównaniu z konkurentem jest dołączony pilot zdalnego sterowania. Oszczędza Ci to uciążliwego podróżowania do komputera za każdym razem, gdy chcesz zmienić kanał.

Oprogramowanie sterujące obydwu tunerów nie różni się od siebie szczególnie, choć minimalnie większe możliwości ma program dołączany do tunera firmy AVerMedia. Jego interesującą funkcją jest blokowanie dostępu do poszczególnych kanałów - można ją wykorzystać na przykład do ograniczenia dzieciom dostępu do niektórych programów. Obie aplikacje potrafią automatycznie skanować dostępne pasma i kanały w poszukiwaniu programów. Później możesz ręcznie edytować utworzoną w ten sposób listę programów i ewentualnie dostrajać je. Aplikacje mają też funkcję pozwalającą wyświetlić podgląd kilkunastu różnych programów jednocześnie.

Werdykt

Naszym zdaniem produkt firmy KWORLD jest bardziej interesującą propozycją. Przemawiają za nim: większa uniwersalność (obsługa Windows 2000), funkcjonalność (wbudowany odbiornik radiowy) i wygoda (pilot zdalnego sterowania).


Zobacz również