Co trzeci CD to "pirat"

Co trzeci kupowany na świeci dysk CD z muzyką to nośnik piracki - wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez Międzynarodową Federację Przemysłu Fonograficznego (IFPI). Branża muzyczna szacuje wynikłe z tego powodu straty na niebagatelną kwotę 4,6 miliarda USD (w 2004 r.).

Raport wskazuje również państwa o najwyższej stopie piractwa na świecie. Pierwsza piątka tego niechlubnego rankingu przedstawia się następująco:

1.Paragwaj (99 % sprzedawanych tam płyt jest nielegalnego pochodzenia)

2.Chiny (85 %)

3.Indonezja (80 %)

4.Ukraina (68 %)

5.Rosja (66 %).

Zdaniem analityków IFPI w Polsce poziom piractwa muzycznego wynosi od 25 do 50 %. Przekonują oni jednak, że nasz kraj znajduje się w czołówce państw, w którcy produkcja nośników optycznych zdecydowanie przekracza popyt na nie.

W 2004 r. rozpowszechniono w sumie 1,2 mld pirackich płyt, co stanowi 34 % wszystkich nośników sprzedanych na świecie w tym okresie. W 31 krajach liczba sprzedanych nielegalnych kopii płyt przewyższyła liczbę rozpowszechnionych legalnych nośników.

Tym samym, wartość pirackiego rynku muzycznego wzrosła w porównaniu z 2003 r. o 100 mln USD.

Jednocześnie, z innego raportu, opracowanego przez firmę badawczą BigChampagne, wynika, że muzyka stanowi nadal dominującą część treści rozpowszechnianych przez sieci peer-to-peer. Jest to niemal 75 % wszystkich materiałów, jakie krążą pomiędzy użytkownikami sieci bezpośredniej wymiany plików.

BigChampagne zwraca też uwagę na ilość krążących po sieciach P2P plików filmowych - pod koniec 2004 r. było to ok. 30 mln plików (pamiętajmy, że jeden film może występować w różnych formatach, np. AVI, DVD itp.). Obecnie liczba ta może oscylować nawet wokół 50 mln. plików.

Więcej informacji: IFPI, BigChampagne.


Zobacz również