Co w DirectX 11?

Najczęściej komentowaną nowinką w DirectX 10 był... brak wersji do Windows XP. DirectX 11 ma szansę błysnąć z zupełnie innego powodu. Jeśli wierzyć AMD, pozwoli na znacznie lepszą obsługę wielu rdzeni oraz umożliwi uruchamianie zwykłych aplikacji bezpośrednio na karcie graficznej.

Wydaje się, że najważniejszym elementem DirectX 11 będzie opcja przystosowania bibliotek do pracy z dwoma lub czterema rdzeniami zamiast z jednym, jak dotychczas. Gracze zawsze "napędzali" rynek komputerów osobistych, decydując się na kosztowne procesory i karty graficzne, teraz jednak głośno wyrażają dezaprobatę. Dla kogoś poszukującego przede wszystkim rozrywki różnica między jedno- i wielordzeniowcami nadal jest niewielka, a do wykorzystania w grach pełnego potencjału nowoczesnych procesorów sporo nam brakuje.

Kodowanie wideo na karcie graficznej?

Najciekawszą zmianą w DX11 będzie jednak co innego. Jak twierdzi Giuseppe Amato, szef działu sprzedaży i marketingu w AMD, już w 2009 roku nowe wersje bibliotek pozwolą wykorzystać układy graficzne do uruchamiania typowych aplikacji. O ile Word 2010 czy Mozilla Firefox 4.0 zyskają na tym niewiele, o tyle w aplikacjach do (de)kodowania multimediów różnica może wynieść kilkaset procent!

Jeśli przepowiednie się spełnią, a programiści przyzwyczają się do kompilatorów potrafiących w czasie rzeczywistym wybrać optymalizację CPU, GPU lub innego akceleratora, po roku 2010 dostosowywanie aplikacji do pracy z kartą graficzną ma się stać rynkowym trendem. DirectX 11 może więc spowodować, że zakup nowej karty graficznej będzie dużo bardziej uzasadniony ekonomicznie niż wymiana procesora i płyty głównej.


Zobacz również