Colin McRae Rally 3

... ukaże się w czerwcu i będzie lepszy od poprzednich wersji gry oraz całej reszty rajdówek. Tak twierdzi wydawca tej gry - firma Codemasters.

... ukaże się w czerwcu i będzie lepszy od poprzednich wersji gry oraz całej reszty rajdówek. Tak twierdzi wydawca tej gry - firma Codemasters.

Trzeci Colin na konsolach został przyjęty bardzo chłodno, dlatego chłopcy z Codemasters głośno zapowiedzieli, że wersja na PC zostanie poprawiona i będzie poważnie różnić się od tej na konsole.

Spróbujmy zweryfikować zapewnienia twórców, choć wersja, w którą grałem, nie pozwala jeszcze wydać ostatecznego werdyktu. Zawiera ona osiem odcinków specjalnych wybranych z różnych rajdów. Tryb mistrzostw jest niedostępny. Do wyboru miałem osiem samochodów, z czego tylko trzy klasy WRC!

Podobno Focus

Deszcz zalewa szyby, a jechać trzeba. W dodatku nawierzchnia jest bardzo śliska.

Deszcz zalewa szyby, a jechać trzeba. W dodatku nawierzchnia jest bardzo śliska.

Ponoć w trybie mistrzostw można będzie dosiąść każdego wozu, o ile będzie to Ford Focus. W porównaniu z innymi grami, a nawet poprzednimi Colinami wybór zaiste porażający. Co więcej - na dodatkowe wyposażenie auta trzeba zasłużyć, kończąc rajd na niezłym miejscu. Nowe opony jako premia? To jakiś koszmar! Miał być symulator rajdowy, a nie action adventure.

W pojedynczych wyścigach wybór aut również nie imponuje: Ford, Subaru i Mitsubishi. To za mało! Gdzie wygrywający wszystko Peugeot, gdzie chluba naszych południowych braci Octavia WRC, gdzie koreański Hyunday. Brak tego ostatniego da się jeszcze przeboleć, choć jeździł nim Alister McRae - brat Colina.

Podobno USA

Wszystko wskazuje na to, że tak jak w wersji na PlayStation, zawodów na asfaltach Francji nie będzie. Za to rajdy mają się odbywać w USA i Japonii. O ile tę ostatnią można jeszcze przeboleć, o tyle areny rajdowe w Stanach Zjednoczonych są już totalnym nieporozumieniem. Rajdy klasy WRC pasują do Stanów Zjednoczonych mniej więcej tak jak siatkówka plażowa do Grenlandii.

Na pewno Citroën

Colin McRae, Nicki Grist i ich Ford Focus. Całkiem miły samochodzik.

Colin McRae, Nicki Grist i ich Ford Focus. Całkiem miły samochodzik.

Tyle przypuszczeń, teraz konkrety. Na pewno Kopernik nie żyje, a Colin McRae nie jeździ już w teamie Forda. Latający Szkot przesiadł się do Citroëna i rozbija wozy Francuzom. Tak więc gra jeszcze przed premierą stała się nieaktualna.

Za kierownicą innych aut zasiadasz tylko w pojedynczym wyścigu, a różnice w prowadzeniu samochodów daje się zauważyć. Wielki EVOx, czyli nowy Mitsubishi, sunie po torze majestatycznie - prawie jak rządowe BMW premiera. Takie auto znakomicie nadaje się dla początkujących mistrzów kierownicy. Zaawansowanym polecam rozbrykanego Forda. Impreza to auto pośrednie.

Szkoda, że jeśli chodzi o porządne maszyny, to już koniec. O wozach z napędem na jedną oś nie ma co wspominać. Kogo rajcuje bowiem jazda Fiatem Punto czy małym Citroënem?

Na pewno realizm

Bryka Colina bryka na wybojach. Na szczęście, zawieszenie wytrzymuje takie próby.

Bryka Colina bryka na wybojach. Na szczęście, zawieszenie wytrzymuje takie próby.

Bez dwóch zdań realizmem jazdy CMR3 bije poprzednie wersje na głowę. Zapomnij o bezstresowym tłuczeniu w przydrożne drzewa czy szykany. Już trzecie, czwarte uderzenie może pozbawić twój wóz koła. Uszkodzenia są nie tylko efektowne, ale mają także kolosalny wpływ na sposób prowadzenia auta. Przy uszkodzonym zawieszeniu kierowanie samochodem przypomina drogę przez mękę, a o osiągnięciu przyzwoitego czasu w ogóle możesz zapomnieć. Bez obaw używasz sobie natomiast na taśmach okalających tor. W drugim Colinie spotkania z taką zaporą były jak uderzenie w betonową ścianę. Teraz auto przenika przez taśmę. Zmiany nie dotarły do wątłych sosenek. Małe drzewka są nieustępliwe niczym dąb Bartek i w trosce o karoserię lepiej omijać je z daleka.

Na pewno wymagający

Pewne jest, że nie pojeździsz bez mocnej karty graficznej. Już na GeForce 3 Ti gra zaczyna się krztusić. Wymagania wysokie, ale efekt wizualny wspaniały. Bajkowo zielona Finlandia, mroczna Japonia czy sroga, śnieżnobiała Szwecja wyglądają niezwykle efektownie. Tylko publiczność nie przystaje do reszty - płaskie postacie rażą. Ci sami widzowie obserwowali wyścigi TOCA Race Driver.

Bez zderzaka, reflektorów, błotników i szyb da się jechać. Jak mówi Zdzichu - to nie wpływa na pracę silnika.

Bez zderzaka, reflektorów, błotników i szyb da się jechać. Jak mówi Zdzichu - to nie wpływa na pracę silnika.

Nowością odróżniającą CMR3 od poprzednich wydań jest ruch w tle. Nie zdziw się, gdy przed maską samochodu zobaczysz nagle gości szalejących na skuterach śnieżnych lub śmigłowiec z ekipą telewizyjną na pokładzie.

Niezwykle dokładnie są przedstawione auta. Widać każdy szczegół samochodu: od kół aż po dach. Realistycznie przedstawiono także zabrudzenia, których stopień zwiększa się wraz z liczbą pokonywanych kilometrów. Kilka ciekawych efektów podziwiasz jedynie przy widoku ze środka auta. Wspaniale wyglądają krople deszczu zaciekle atakujące przednią szybę oraz wycieraczki ledwie nadążające zbierać z niej wodę.

Również dźwięk należy zaliczyć nowemu Colinowi na plus. Odgłosom wyjącego silnika i piskowi opon towarzyszą, znakomicie oddane, głuche uderzenia pracującego zawieszenia auta. Efekt słyszysz najwyraźniej, kiedy siedzisz w kabinie wozu, a elementy podwozia zostają uszkodzone. W polskiej wersji językowej nie będzie już podpowiadał ci wielbiciel chipsów - Krzysztof Hołowczyc. Zastąpi go inny kierowca rajdowy. Mam nadzieję, że równie profesjonalny.

Colin McRae Rally 3

Zbigniew Kędzierski: Całe mistrzostwa Focusem to przecież horror. A co z graczami, którzy preferują inne marki samochodów? Co z moim ukochanym Subaru? Wiedziałem, że w grze musi coś się zmienić, ale pomysł: jeden samochód, jedna kariera nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem dla symulatora rajdowego. Miała być ewolucja, nie rewolucja. Mimo wszystko czekam na czerwiec. Wszak podobno...

Gatunek: wyścigi

Premiera: czerwiec 2003

Producent: Codemasters

Wrażenia: dobre


Zobacz również