Command & Conquer Generals: Zero Hour

Fani serii Command & Conquer mają powód do radości. Ten dodatek sprawi, że dobra gra stanie się jeszcze lepsza!

Fani serii Command & Conquer mają powód do radości. Ten dodatek sprawi, że dobra gra stanie się jeszcze lepsza!

Seria gier pod dumnym sztandarem Command & Conquer wiele już przeszła i można by pomyśleć, że niczego nowego nie da się do niej wnieść. Command & Conquer: Generals był lekkim szokiem dla starych fanów. Gra jednak sprzedała się świetnie, nadszedł zatem czas na dodatek Zero Hour. Dodatek, który w ciekawy sposób uzupełnia podstawową wersję gry nowymi elementami.

Ale o co chodzi?

W Zero Hour, jak w każdym dodatku, głównym bonusem są nowe jednostki, mapy, broń, no i oczywiście historia. Twórcy uznali, że Ameryka wygrała wojnę i teraz pozostaje jej jedynie znalezienie niedobitków GLA (Global Liberation Army - frakcja terrorystyczna z pełnej wersji). Sprawy zaczynają się komplikować w momencie wmieszania się w ten konflikt Chin. Po czym, jakby tego było mało, okazuje się, że z GLA zostało trochę więcej niż tylko "niedobitki".

Amerykanie używają jeszcze ulotek propagandowych? Przecież wystarczy włączyć MTV.

Amerykanie używają jeszcze ulotek propagandowych? Przecież wystarczy włączyć MTV.

Do akcji wkraczają generałowie tych trzech armii. Jest na przykład Dr Thrax (od angielskiego Anthrax, czyli wąglik), który ubóstwia broń chemiczną. Od razu wiesz, czego się spodziewać po jego arsenale.

Jest też generał lubujący się w rozwiązywaniu problemów "po cichu". Dzięki temu wszystko, co związane z kamuflażem, działa o wiele lepiej. Chiny mają fanatyka broni nuklearnej, a Amerykanie speca od laserów. To są tylko przykłady, bo wszystkich generałów jest dziewięciu, masz więc w czym wybierać. Możesz wcielić się w każdego z nich. Taki wybór sprawia, że zwiększa się siła jednostek, które należą do specjalizacji generała. Aby sprawić graczom większą frajdę, został stworzony tryb Challenge.

Polega on na potyczkach między generałami i ich armiami. Specjalizacja kontra specjalizacja. Wąglik kontra atomówka. Przednia zabawa, polecamy całej rodzinie.

Nowe jednostki, nowe strategie

Jak wszędzie, koncerny naftowe zaciekle bronią swoich interesów. Walka jest zawzięta i bezlitosna.

Jak wszędzie, koncerny naftowe zaciekle bronią swoich interesów. Walka jest zawzięta i bezlitosna.

Większość graczy czekała oczywiście na nowe jednostki gotowe do przepuszczenia przez machinę wojenną. Frakcja GLA ma jednostki, takie jak "Autobus", który działa jak ruchomy bunkier, a także motocykl, z łatwością pokonujący wszelkie nierówności terenu, a po wymianie kierowcy na terrorystę, staje się najszybszą bombą świata. Amerykanie mają z kolei czołgi mikrofalowe, służące do wyłączania budowli przeciwnika, a Chińczycy ciężki helikopter transportowy Helix, z którego, po odpowiednim ulepszeniu, mogą atakować jednostki piechoty.

Wojna TV

Cała rozgrywka jest przedstawiana z linii frontu przez dziennikarzy, co może się wielu osobom kojarzyć z wojną w Zatoce. W grze jest wiele odniesień do operacji "Shock and Awe", która miała na celu zdobycie Iraku. Nasuwa się więc pytanie: czy to gra, czy też reklamówka U.S. Army?

C&C Generals: Zero Hour

Gatunek: strategia

Wydawca: Electronic Arts

Stopień trudności: 6

Cena: jeszcze nieznana,00 zł

Język: angielski

Liczba graczy: 1

Wymagania: CPU 800 MHz, 256 MB RAM, karta 3D, 1,8 GB na dysku


Zobacz również