Coraz więcej nastolatków ma problemy ze słuchem. Winne odtwarzacze MP3?

Do takiego wniosku doszli amerykańscy naukowcy po przeprowadzeniu szczegółowych badań. Przez kilkanaście lat liczba młodzieży z wadami słuchu zwiększyła się tam o kilka procent. Niektórzy eksperci uważają, że winę za taki stan rzeczy ponoszą producenci odtwarzaczy muzycznych.

Badanie opublikowane na łamach Journal of the American Medical Association zostało przeprowadzone na grupie wiekowej 12 - 19 lat i porównane z wynikami bardzo podobnego, które odbyło się w latach 1988-94. Wtedy dokładnie przebadano 3000 nastolatków. W tej grupie u 15% osób zaobserwowano wady słuchu.

Współczesna wersja badań prowadzona była w latach 2005-06 na grupie 1800 nastolatków w tej samej grupie wiekowej co poprzednio. Wynik był niepokojący. Okazało się, że przez ostatnie kilkanaście lat liczba młodych osób z wadami słuchu zwiększyła się do 19,5%. W większości przypadków upośledzenie tego narządu określono jako lekkie.

Wzrost wad słuchu u młodzieży o 4,5% w przeciągu kilkunastu lat dla naukowców wydaje się alarmujący. Niektórzy z nich za taki stan rzeczy obwiniają współczesny styl życia, producentów urządzeń do słuchania muzyki, a także słuchawki douszne.

W wywiadzie dla The Grand Island Independent, doktor Gary Curhan z powiązanego z Harvardem szpitala Brigham and Women's w Bostonie wyraził nadzieję, że zaczniemy bardziej uważać na siebie. Doktor uważa, że wzrost osób z wadą słuchu związany jest z ciągłym "wystawieniem się na długotrwałe działanie głośnych dźwięków". Szczególnie niebezpieczne może się okazać się korzystanie z dousznych słuchawek. Dr. Curhan nie chce zabraniać nikomu słuchania muzyki, przestrzega jednak przed ustawianiem poziomu głośności w okolicach maksymalnych wartości.


Zobacz również