'Coś optymistycznego' z amerykańskiego rynku pracy

Amerykański Departament Pracy przekazał wreszcie – po siedniu miesiącach złych wieści – optymistyczny komunikat o sytuacji na rynku pracy. We wrześniu liczba miejsc pracy w USA wzrosła o 57 tys., stopa bezrobocia utrzymuje się na poziomie 6,1%.

Poprawa, jak zaznaczają komentatorzy, nie jest wielka, zważywszy, że 2 mln osób pozostaje bez pracy pół roku i dłużej. Jednak pierwsza od siedmiu miesięcy dobra wiadomość z rynku pracy to zarazem bardzo miła niespodzianka. Inne dane także przedstawiają się optymistycznie. Departament Pracy poinformował także, iż liczba zwolnionych we wrześniu br. w sektorze produkcyjnym wyniosła 29 tys. osób. W sierpniu br. ogółem wyniosła 41 tys., podczas gdy miesiąc wcześniej – 93 tys. osób. Piąty miesiąc z kolei rosły przeciętne uposażenia pracowników czasowych – tym razem do 33 tys. USD rocznie. Podstawowe pytanie brzmi obecnie według analityków następująco: czy wobec oznak poprawy zbliża się moment, kiedy biznes nie będzie mógł dalej odkuwać się jedynie poprzez zwiększanie produktywności pracowników i zacznie zatrudniać?

Na piątkową publikację danych zdążył jeszcze pozytywnie zareagować rynek. Indeks Standard & Poor's 500 zyskał na koniec tygodnia 3,3%.

Pesymiści tymczasem powątpiewają w trwałość i siłę owej poprawy, m.in. kwestionując dobroczynny wpływ obcięcia przez prezydenta Busha podatków. Na przykład demokraci zgodnie twierdzą, że korzyści z tych posunięć odczuli wyłącznie najbogatsi, zaś dla rynku pracy są one bez znaczenia. Wrześniowa poprawa nie może – jak podkreślają – przysłonić na razie wyrwy 3 mln miejsc pracy utraconych za kadencji obecnego prezydenta USA.

Jednocześnie stosunek liczby osób pracujących do liczby całej ludności spadł do poziomu najniższego od 10 lat. Pozostający bez pracy powyżej pół roku to obecnie 23,2% wszystkich bezrobotnych, co stanowi absolutne 20-letnie maksimum. W czwartek uchwalono więc dodatkowe przedłużenie okresu wypłacania zasiłków o 26 tygodni dla wszystkich bezrobotnych, którzy będą potrzebowali od czerwca 2004 roku i extra 13 tgodni dla tych, którzy nie mają już prawa do zasiłku i pozostają bez pracy. Jedną z innych oznak poprawy jest fakt, że bezrobotni menedżerowie i dyrektorzy szukają obecnie pracy krócej. To z zasady zapowiada poprawę sytuacji na całym rynku pracy.


Zobacz również