Cyberwojna zakończona

Zakończyła się akcja chińskich hakerów, którzy pragnąc upamiętnić tragiczny wypadek pilota Wang Wei zaginionego podczas akcji przechwytywania samolotu szpiegowskiego USA, postanowili złamać zabezpieczenia 1000 amerykańskich serwisów internetowych.

Zakończyła się akcja chińskich hakerów, którzy pragnąc upamiętnić tragiczny wypadek pilota Wang Wei zaginionego 1 kwietnia podczas akcji przechwytywania samolotu szpiegowskiego USA, postanowili złamać zabezpieczenia 1000 amerykańskich serwisów internetowych. Chińscy hakerzy, występujący pod nazwą Honker Union of China, umieścili na chińskim portalu Chinabyte wiadomość potwierdzającą osiągnięcie założonego celu, którym było przeprowadzenie 1000 udanych włamań do amerykańskich serwerów. Obecnie, mimo szybkiej reakcji amerykańskich administratorów, którzy zdołali w większości przypadków zatrzeć ślady chińskich włamywaczy, można jeszcze gdzieniegdzie napotkać strony internetowe przedstawiające zdjęcia pilota Wanga Wei. Z poważniejszych chińskich ataków należy wspomnieć o udanym włamaniu na serwery Amerykańskiego Departamentu Pracy i 2 witryn prowadzonych przez Amerykański Departament Zdrowia.

Amerykańscy hakerzy nieśmiało odpowiedzieli na ataki chińskich konkurentów obawiając się o konsekwencje, jakie mogą ich spotkać w przypadku ataku na chińskie serwisy rządowe i strony prywatne. Amerykańscy specjaliści obawiają się, że krótki atak chińskich hakerów umożliwił im stworzenie silnej podstawy do kolejnych wrogich działań, których bazą mogą być zdobyte komputery - tzw. Zombi, które zdalnie pokierowane mogą spowodować kolejne szkody w amerykańskich systemach informatycznych. Jednocześnie amerykańskie władze wyrażają rosnące zaniepokojenie aktywnością hakerów z byłego ZSRR. Dominują oni w atakach na serwery Pentagonu, NSA i innych agencji ważnych dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. W ostatnich dwóch latach zanotowano ponad 1300 ataków na komputery marynarki i lotnictwa Stanów Zjednoczonych, z czego 700 określono jako "poważne". Ponadto FBI prowadzi również śledztwa w sprawie ponad setki wtargnięć do 1200 rządowych systemów komputerowych.

Jak przyznaje Departament Obrony USA, dotychczas nie przygotowano planów obrony w cyberwojnie podobnych do istniejących dla wojen konwencjonalnych czy jądrowych. Na razie ograniczono się do wykrywania i blokowania intruzów, którzy najczęściej przeszukują sieci komputerowe w celu znalezienia nie zabezpieczonych lub słabo chronionych maszyn i wykradzenia zgromadzonych na nich informacji. Niedawno FBI ostrzegło firmy z USA współpracujące z przedsiębiorstwami z państw byłego bloku wschodniego przed zagrożeniami ich sieci komputerowych ze strony tamtejszych hakerów. Rozmawiano również z rządami Federacji Rosyjskiej i Ukrainy w tej sprawie, ale na razie bez skutków.


Zobacz również