Cyfrografia pod strzechy

Na łamach PC Worlda w dziale "Cyfrografia" często zamieszczamy opisy coraz powszechniejszych także i w naszym kraju aparatów cyfrowych. Niestety, większość tych urządzeń kosztuje zbyt dużo, by mógł sobie na nie pozwolić przeciętny Kowalski, używający aparatu fotograficznego kilka razy w roku.

Na łamach PC Worlda w dziale "Cyfrografia" często zamieszczamy opisy coraz powszechniejszych także i w naszym kraju aparatów cyfrowych. Niestety, większość tych urządzeń kosztuje zbyt dużo, by mógł sobie na nie pozwolić przeciętny Kowalski, używający aparatu fotograficznego kilka razy w roku.

Parametry techniczne i wyniki testów aparatów cyfrowych

Parametry techniczne i wyniki testów aparatów cyfrowych

Tym razem przeprowadziliśmy test najtańszych aparatów, kosztujących nie więcej niż 1000 zł. Za takie pieniądze możesz nabyć cyfrowe urządzenie zapisujące obraz o rozdzielczości od 0,3 do 1,3 miliona pikseli. W zależności od ceny aparat będzie miał (lub nie) możliwość sterowania niektórymi funkcjami oraz wbudowany wyświetlacz, pokazujący rejestrowany obraz.

Do czego taki aparat?

Rozdzielczość przetworników, którymi dysponują opisane w tym artykule aparaty, w porównaniu z większością innych na rynku nie oszałamia. Obecnie za standard można uznać cyfrówki z matrycą o rozdzielczości wynoszącej 3 miliony pikseli. Czy warto zatem inwestować w aparat o znacznie mniejszych możliwościach? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, do czego wykorzystujesz cyfrówkę. Jeśli chcesz wykonywać nią fotografie do rodzinnego albumu (drukując je na drukarce atramentowej lub wykonując cyfrowe odbitki), lepszym rozwiązaniem będzie aparat o większej rozdzielczości. Jeśli natomiast fotografia pozostanie w przestrzeni wirtualnej, nie musisz wydawać fortuny na trzymegapikselówkę.

Cyfrówki w teście

Przeprowadziliśmy test sześciu aparatów cyfrowych o różnym stopniu zaawansowania. Cztery z nich to właściwie kamery internetowe z cechami aparatu cyfrowego. Przyjęliśmy, że za aparat można uznać już takie urządzenie, które ma własne źródło zasilania oraz pamięć. W tym minirankingu znajdują się również bardziej zaawansowane modele. Aparaty Canona i HP producenci wyposażyli w kolorowy wyświetlacz LCD oraz wymienne karty pamięci.

Jak można było przewidzieć, oba urządzenia pojawiły się na dwóch pierwszych miejscach. Słabiej w teście wypadły cyfrówki będące także kamerami internetowymi.

Canon PowerShot A100

Jeden z najmniejszych aparatów Canona to kieszonkowa propozycja dla urlopowiczów. W porównaniu z resztą testowanych urządzeń, aparat prezentuje największe możliwości. Na tylnej ściance urządzenia znajdziesz aż jedenaście przycisków sterujących. Tuż obok umieszczono wyświetlacz LCD, emitujący ostry, lecz niepozbawiony zakłóceń obraz.

Mimo że PowerShot jest wyposażony w obiektyw stałoogniskowy, konstruktorzy zdecydowali się dodać przełącznik zoomu (znajduje się pod kciukiem prawej dłoni fotografującego). Za jego pomocą możesz używać przybliżenia cyfrowego (1,3-3,2x). Nie polecamy jednak korzystania z tej funkcji, zwłaszcza w aparatach o tak małej rozdzielczości. Przypominamy, że zoom cyfrowy to nic innego jak wycięcie środkowej części kadru. Tak powstałe zdjęcie charakteryzuje się bardzo niewielką rozdzielczością. Funkcja sprawdziłaby się lepiej, gdyby aparat wykorzystywać jako kamerę. Obraz w ruchu rejestrowany jest i tak z mniejszą rozdzielczością niż możliwości CCD, zatem ten rodzaj przybliżenia nie pogorszyłby jakości filmu. Problem jedynie w tym, że gdy A100 nagrywa sekwencję filmową, zoom cyfrowy nie działa. Przełącznik zoomu sprawdzi się natomiast podczas oglądania fotografii w trybie odtwarzania. Warto powiększyć zarejestrowane zdjęcie, by sprawdzić, czy jest ostre.

Kształt obudowy aparatu nie jest oryginalny. A100 to po prostu "srebrna kostka". Obiektyw osłania specyficzna tarcza zintegrowana z zasłonką, chroniącą soczewki. W górnym rogu umieszczono lampę błyskową. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do trzymania aparatu oburącz, może przypadkowo przesłonić flesz podczas fotografowania.

Zdjęcia wykonane A100 charakteryzują się najlepszą ostrością i przeciętnym odwzorowaniem barw. Aparat w miarę dobrze poradził sobie z wyrównaniem bieli, dobrze interpretując neutralne pola tablicy Macbetha. Canon A100 jest jedyną cyfrówką w tym teście pozwalającą na zmianę czułości CCD - możesz ustawić aż cztery wartości ISO: od 64 do 400.

HP photosmart 120

Drugie miejsce na podium przypadło aparatowi proponowanemu przez giganta rynku drukarek. Aparat wyposażono w milionową matrycę CCD, rejestrującą zdjęcia o rozdzielczości 1152x864 pikseli. Gdy zechcesz wykonać cyfrową odbitkę fotograficzną w rozdzielczości 300 dpi, otrzymasz fotogram o wielkości 9,8x7,3 cm. Aparat jest nieco większy od opisywanego poprzednio. Podobnie jak Canon, jest "srebrną kostką", która ma jednak niewielkie wyprofilowanie, co umożliwia wygodniejsze trzymanie urządzenia. Obiektyw został umieszczony na skraju przedniego panelu. Z tyłu znajduje się wyświetlacz LCD oraz kilka przycisków sterujących funkcjami cyfrówki. Mimo że aparat również ma funkcję zoomu cyfrowego, nie został wyposażony w typowy dwustronny przełącznik (przód - tył). Cyfrowe powiększenie realizuje się przyciskiem 2x, który przybliża fotografowaną scenę jedynie o taką wartość. Na górze, obok przycisku spustu migawki, umieszczono drugi, mniejszy, służący do rejestracji filmów. Aby nagrać sekwencję, nie musisz przełączać photosmarta w inny tryb pracy. Wystarczy, że użyjesz odpowiedniego przycisku i aparat automatycznie rozpocznie nagrywanie filmu. Model ten wyposażono w slot karty pamięci CompactFlash. Oprócz tego zastosowano czteromegabajtową pamięć wewnętrzną (w zestawie brak karty CF).

HP photosmart dość dobrze przeszedł próbę ostrości i - podobnie jak zwycięzca - przeciętnie próbę odwzorowania barw. Najsłabiej spisał się w testach wyrównywania bieli oraz szarości.

Wyświetlacz ciekłokrystaliczny oceniliśmy dość słabo. Pokazuje on obraz o nienaturalnych barwach i słabej ostrości. Jednak w porównaniu z poniżej opisanymi cyfrówkami niezwykle dużym atutem jest to, że w ogóle ma wbudowany LCD. Możliwość podglądu właśnie wykonanego zdjęcia to niemal największa zaleta fotografii cyfrowej w porównaniu z tradycyjną.

Creative PC-CAM 600

Najlepszą z kamer internetowych, które mogą służyć również jako aparat cyfrowy, okazała się PC-CAM Creative'a. Jest wyposażona w matrycę CCD o rozdzielczości 1,3 miliona pikseli oraz wewnętrzną, szesnastomegabajtową pamięć flash.

Konstrukcyjnie to dość charakterystyczne urządzenie. Futurystyczny kształt obudowy podkreśla wyprofilowanie do prawej dłoni fotografującego. Dzięki niemu kamerę trzyma się wygodnie jedną ręką. Na górze producent umieścił długi przycisk służący do zwalniania migawki. Z przodu znajduje się bardzo mały obiektyw oraz umieszczona w pobliżu lampa błyskowa.

Optyki aparatu/kamery nic nie chroni, więc obiektyw jest narażony na działanie kurzu. Na domiar złego, gdy się zabrudzi, trudno go wyczyścić - soczewka znajduje się w wąskim i głębokim tubusie. PC-CAM, w porównaniu z cyfrówkami opisanymi wyżej, nie grzeszy mnogością przycisków. Konstruktorzy ograniczyli się do trzech: włącznika i przełączników trybów pracy i flesza. Możesz za ich pomocą wybrać jakość zdjęcia, tryb zdjęć seryjnych ("reporterskich") lub uruchomić samowyzwalacz. Przycisk mode służy również do rejestracji sekwencji filmowych oraz dźwięku (kamerę można wykorzystywać jako cyfrowy dyktafon). Użytkownik tego modelu Creative'a ma do wyboru wszystkie popularne tryby pracy lampy błyskowej, łącznie z funkcją redukcji czerwonych oczu.

PC-CAM 600 rewelacyjnie wręcz wypadł w próbie odwzorowania barw. Pod tym względem wyprzedził wszystkich konkurentów. Bardzo dobrze dostosował się do temperatury barwowej oświetlenia, dzięki czemu prawidłowo zarejestrował białe pole tablicy Macbetha oraz pola neutralne. Ostrość obrazu oceniamy natomiast jako średnią. Powodem prawdopodobnie jest słaba optyka (producent w żaden sposób jej nie określa - nieznana jest nawet długość ogniskowej). Obiektyw, tak jak w większości kamer internetowych i w prostych aparatach fotograficznych, nie ustawia ostrości fotografowanego przedmiotu ("focus free lens"). Soczewki ułożono tak, by to, co fotografujemy od pewnej minimalnej odległości aż do nieskończoności było ostre. Minimalna odległość między aparatem PC-CAM 600 a fotografowanym przedmiotem wynosi 1 m. Aparat nie ma funkcji makro.


Zobacz również