Cyfrówki do butonierki

Małe jest piękne - wychodząc między innymi z tego założenia producenci aparatów opracowują całe rodziny tak niewielkich modeli, że możesz je zmieścić nawet w butonierce. Moda na "slimy" trwa już kilka lat.

Małe jest piękne - wychodząc między innymi z tego założenia producenci aparatów opracowują całe rodziny tak niewielkich modeli, że możesz je zmieścić nawet w butonierce. Moda na "slimy" trwa już kilka lat.

Canon Digital IXUS 40 - zdjęcia dobrej jakości z aparatu o wielkości karty kredytowej.

Canon Digital IXUS 40 - zdjęcia dobrej jakości z aparatu o wielkości karty kredytowej.

Zapotrzebowanie na miniaturowe aparaty fotograficzne pojawiło się dużo wcześniej niż pierwsze cyfrówki. Na Zachodzie upowszechniły się nawet tradycyjne aparaty rejestrujące zdjęcia na wąziutkim filmie - były tak niewielkie, jak niektóre gadżety agenta 007. Miniaturyzacja tradycyjnego sprzętu fotograficznego, a w szczególności materiału światłoczułego, musiała się, niestety, wiązać z wyraźnym spadkiem jakości zdjęć. Po nadejściu ery cyfrografii okazało się, że może być lepiej. Matryce aparatów cyfrowych i tak są znacznie mniejsze od klatki filmu 35 mm, nie ma zatem podstawowego ograniczenia technicznego - konieczności umieszczania w aparacie sporego slajdu lub negatywu.

Jedną z pierwszych cyfrowych miniaturek, która miała większe możliwości techniczne, zaproponował w 2000 roku Canon. Model, nazwany w Europie Digital Ixus, jest protoplastą licznej już rodziny "metalowych kostek" tego producenta. Pierwszy Ixus dysponował dwumilionową matrycą i dwukrotnym zoomem optycznym - możliwości typowe dla amatorskich cyfrowych kompaktów z tamtego okresu. Bez trudu mieścił się w kieszeni - miał tylko 27 mm grubości. Obecnie opracowano modele jeszcze szczuplejsze.

Cechy

Rozebrana cyfrówka. Widać rozmieszczenie optyki, sensora CCD oraz pryzmatu przekierowujęcego obraz.

Rozebrana cyfrówka. Widać rozmieszczenie optyki, sensora CCD oraz pryzmatu przekierowujęcego obraz.

Oczywistą i podstawową cechą "cyfrówek do butonierki" są ich niewielkie wymiary. Ponieważ taki aparat powinno się łatwo wsuwać do kieszeni, poza korpus nie mogą wystawać żadne elementy. I na ogół nie wystają - tylko w nielicznych wypadkach coś zawadza, na przykład fragment obiektywu.

Konstruktorzy pracujący nad miniaturyzacją kolejnych modeli opracowaliby już zapewne aparat niewiele grubszy od karty kredytowej, gdyby nie... optyka. To najtrudniej dający się odchudzić element aparatu cyfrowego, tym bardziej, że trzeba stosować skomplikowane w budowie obiektywy z zoomem.

Powstały pomysłowe sposoby dopasowania sporego obiektywu do płaskiego aparatu. Minolta na przykład umieszcza optykę wewnątrz urządzenia, wzdłuż korpusu. W rezultacie zmienił się kierunek osi optycznej obiektywu, umieszczonego w poprzek aparatu. Mimo to cyfrówkę można obsługiwać naturalnie - kierując większą powierzchnię korpusu w stronę fotografowanej sceny. Pozwala na to pryzmat przekierowujący obraz o 90 stopni (patrz rysunek).

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Kupując aparat do butonierki, nie licz na imponujące parametry techniczne ani na niezwykle wysoką jakość rejestrowanego obrazu. Dobrze, jeśli zarejestruje obraz z rozdzielczością 5 milionów pikseli. Optyka umożliwia na ogół dwu lub trzykrotne zbliżanie i oddalanie fotografowanego motywu. Wśród proponowanych maluchów znajdziesz wyposażone w optykę stałoogniskową (np. Canon Ixus i5) lub matryce o mało imponującej już dziś rozdzielczości (np. Olympus mju-mini Digital czy Canon Ixus 40). Jakością obrazu ustępują, oczywiście, zaawansowanym maszynom, są jednak często pod tym względem porównywalne z niektórymi kompaktami.

Najmniejsze aparaty zapisują zdjęcia głównie na nośnikach Secure Digital, xD oraz Memory Stick Duo. Ze względu na spore wymiary jednej z najpopularniejszych kart pamięci - CompactFlash - nie znajdziesz jej raczej w tego typu cyfrówce.

Nowości w konstrukcji maluchów

Jedno z najciekawszych urządzeń w omawianej grupie to Pentax Optio X. Jest mały i bardzo płaski (grubość korpusu wynosi tylko 18 mm!), skonstruowany na wzór starszych i dużo większych maszyn Nikona czy Casio - składa się z dwóch członów, obiektywowego i LCD, ruchomych względem siebie. Rozwiązanie to pełni funkcję stosowanych w większym sprzęcie odchylanych paneli LCD, które bardzo się przydają do kontrolowania kadru podczas fotografowania w nietypowych pozycjach (na przykład znad głowy).

Również Sony - w modelu DSC-F88 - zastosował ruchomy element, na którym znajduje się obiektyw. To chyba konstrukcja mniej podatna na zniszczenie - ruchomy człon jest mniejszy i niejako "wtapia się" w bryłę korpusu, tworząc bardziej zwartą całość. Firma ta ostatnio zaprezentowała także jeden z najbardziej płaskich aparatów cyfrowych na świecie. Pięciomilionowy model DSC-T7 charakteryzuje się grubością korpusu wynoszącą w najwęższym miejscu jedynie 10 mm! W tym naprawdę płaskim urządzeniu znalazło się miejsce dla trzykrotnego zoomu oraz 2,5-calowego ekranu LCD. Taki ekran znajdziesz także w poprzednich modelach Sony z serii T (T1, T3 i T33). Również konstruktorzy Panasonica FX7 postanowili uwzględnić potrzeby tych, dla których ważne jest wygodne kontrolowanie kadru - z tyłu znajduje się panel LCD, niewiele mniejszy od samej cyfrówki.

Najmniejsze cyfrówki spełniają swoją funkcję tym lepiej, im wygodniej się je nosi. Najlepsze rozwiązanie to - naszym zdaniem - ograniczanie grubości korpusu, bo płaskie urządzenie łatwiej wsunąć nawet do ciasnej kieszeni.

Pentax Optio X

Mimo że Optio X należy do grupy najmniejszych aparatów, zastosowano w nim odchylany ekran LCD.

Ruchomy panel nie jest, oczywiście, montowany tak, jak na dużych i ciężkich cyfrówkach, przeznaczonych dla zaawansowanego użytkownika. Optio X to "przegubowiec" - zastosowano rozwiązanie znane ze starych modeli Nikona lub Casio - korpus składa się z członów ruchomych względem siebie. Na pierwszym umieszczono obiektyw, na drugim - ekran LCD. Taka konstrukcja pozwala na fotografowanie znad głowy lub z perspektywy żaby - wystarczy, że odpowiednio ustawisz względem siebie dwa elementy korpusu.

Aparat należy do grupy najbardziej smukłych cyfrówek - grubość obudowy wynosi tylko 18 mm (czyli tylko o 4 mm więcej niż w supersmukłym Sony DSC-T7).

Możliwości sprzętowe

Wewnątrz aparatu znajduje się pięciomilionowy sensor CCD, który rejestruje obraz o maksymalnej rozdzielczości 2560x1920 punktów. Zastosowano obiektyw przybliżający i oddalający fotografowaną scenę trzykrotnie w zakresie ogniskowej odpowiadającej w fotografii tradycyjnej 35 -107 mm. Największy otwór przesłony przy ustawieniu szerokokątnym wynosi 1:2,6, co w tej klasie cyfrówek należy uznać za dobre osiągnięcie.

Funkcje

Aparat nie dysponuje wieloma funkcjami wspomagającymi "kreatywne" fotografowanie, ale użytkownik może w prosty sposób wykonać poprawne zdjęcie. Pomocne w tym są tryby profilowane, w których cyfrówka automatycznie dobierze odpowiednie parametry do sytuacji, z jaką może spotkać się fotoamator. Optio X "pomaga" na przykład fotografować krajobraz, osoby, a nawet potrawy i fajerwerki.

Jakość zdjęć

Ponieważ konstruktorzy zastosowali dobrą optykę, zdjęcia wykonane tym modelem Pentaksa charakteryzują się bardzo dobrą ostrością. Aparat dobrze też zarejestrował szczegóły w najjaśniejszych partiach obrazu. Gorzej poszło przy odczycie tego, co znalazło się w głębokim cieniu. Dosyć słabo również możemy ocenić działanie funkcji automatycznego balansu bieli - Optio X daleki był od prawidłowego dostosowania się do światła żarowego.

Informacje Apollo Electronics

http://www.apollo.com.pl

Cena 1657 zł

Sony DSC-T7

Sony proponuje superpłaski aparat fotograficzny. We wnętrzu jego korpusu zmieścił się trzykrotny zoom i matryca 5 MP.

Najnowsza cyfrówka Sony niewątpliwie wyróżnia się spośród innych dostępnych na rynku aparatów do butonierki. Już jej poprzednicy (np. DSC-T3) charakteryzowali się niewielkimi wymiarami (szczególnie grubością) i przypominali gabarytami pudełko kasety magnetofonowej. Najmłodszy model z serii T - DSC-T7 - został jeszcze "odchudzony": grubość korpusu tylko 1 cm! (wraz z osłoną obiektywu grubość wzrasta do 14,7 mm). We wnętrzu tego superpłaskiego urządzenia znalazło się miejsce na zmiennoogniskowy obiektyw, który umieszczono "w poprzek," podobnie jak w Dimage X.

Sterowanie i funkcjonalność

Cyfrówkę ze względu na grubość należy klasyfikować jako jedną z najmniejszych na świecie. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę powierzchnię frontu i tylnej ścianki, nie jest ona taka mała. Bez problemu znalazło się miejsce dla dużego, dwuipółcalowego ekranu LCD, dzięki któremu wygodnie jest kadrować fotografowaną scenę. Obok ekranu, po lewej stronie znajduje się grupa przycisków - strzałek przeznaczonych do nawigowania po menu. W większości aparatów znajdują się one po prawej stronie, żeby łatwo można je było obsługiwać palcami prawej dłoni. Konstruktor T7 najwyraźniej był leworęczny, co przyczyniło się do zmiany typowego "układu prawostronnego".

Aparat umożliwia fotografowanie tylko w trybie automatycznego doboru parametrów ekspozycji. Użytkownik może wpływać natomiast na czułość, wybrać metodę pomiaru światła (punktowa, wielopunktowa i centralno-ważona) oraz określać profil oświetlenia (możliwy jest jedynie wybór profili zdefiniowanych - nie można wykonywać ręcznego balansu bieli).

Jakość zdjęć

Oprogramowanie aparatu zostało tak przygotowane, by w trybie automatycznym dobrze odwzorowywać barwy skóry, nawet wówczas gdy używamy wbudowanej lampy błyskowej. Dla fotoamatora, który głównie fotografuje ludzi jest to cenna cecha cyfrówki (aparat lepiej radzi sobie z oddawaniem barw skóry niż testowej tablicy barw). Konstruktorzy kolejnej wersji modelu "T" powinni jeszcze dopracować elementy odpowiedzialne za ostrość rejestrowanego obrazu.

Informacje: Sony, tel. (22) 5202401

http://www.sony.pl

Cena 1999 zł


Zobacz również