Czarna lista

W dobie cyfrowej rewolucji, której wytworem jest także format DVD, dziwi fakt, że polscy dystrybutorzy wypuszczają na rynek produkty wybrakowane. Podstawowymi zarzutami, jakie można postawić wielu edycjom płyt, są: dźwięk mono, brak polskich napisów, lektor mono, a także cenzura.

W dobie cyfrowej rewolucji, której wytworem jest także format DVD, dziwi fakt, że polscy dystrybutorzy wypuszczają na rynek produkty wybrakowane. Podstawowymi zarzutami, jakie można postawić wielu edycjom płyt, są: dźwięk mono, brak polskich napisów, lektor mono, a także cenzura.

Najwięksi polscy dystrybutorzy, mający podpisane umowy z amerykańskimi wytwórniami wypuścili na rynek kilkadziesiąt tytułów DVD na żenującym poziomie. Ta sytuacja być może nie stanowiłaby problemu, gdyby nie cena dysku, za który wciąż płacimy słono, więc mamy prawo wymagać odpowiedniej jakości. Listy zarzutów do konkretnych wydań budowane są przede wszystkim w Internecie. Kiepskiego stanu rynku DVD w Polsce nie należy jednak interpretować wyłącznie jako złej woli dystrybutorów. Filmy Imperiala, Columbii, Warnera czy ITI są tłoczone poza naszymi granicami, a każdemu ostatecznie może zdarzyć się pomyłka, jak np. brak polskich napisów czy głos lektora w mono.

Potencjalny klient powinien jednak mieć świadomość, że dana płyta nie spełni jego oczekiwań. Dlatego zawsze warto zaznajomić się z danymi na okładce. Zdarza się, niestety, że nawet one są nieprawidłowe. Abstrahując od tego, warto przede wszystkim sprawdzać dźwięk i napisy. DVD jest na tyle rozwiniętą technologią, że na każdym dysku dystrybuowanym w Polsce powinno znaleźć się polskie tłumaczenie. Gorzej, jeśli jest ono prezentowane tylko w formie monofonicznej przez polskiego lektora. Zarówno technologia, jak i nazwa - kino domowe - stanowi o pewnym wyobrażeniu wrażeń, jakie zapewnia oglądanie filmów z wykorzystaniem sprzętu AV i płyty DVD. Dźwięk monofoniczny cofa nas po prostu w czasy sprzed VHS-u. Jeśli telewizja nadaje w stereo, a kasety są nagrywane dwukanałowo, to jak można zaakceptować fakt, że nasz ukochany dysk ma gorszą wersję dźwiękową?

Przykłady złych wydań

1. Mono

  • Sprawa Kramerów

  • Wszystko, co zawsze chcieliście wiedzieć na temat seksu, a baliście się zapytać

  • Akcja na Ejgerze

  • Akademia Policyjna

  • Igła

  • Oczy Laury Mars

    2. Lektor polski mono i brak napisów

  • Kasyno

  • Psychoza

  • Piękna i bestia - zaczarowane święta

  • Przerażacze

  • Smok - Historia Bruce'a Lee

    3. Brak tłumaczenia

  • Kongo

  • 48 godzin

  • Zmowa pierwszych żon

  • Tunel

  • Śniadanie u Tiffany'ego

    4. Cenzura

  • Mad Max 3

  • Zabójcza broń 2

  • Ostatni skaut

  • Kryptonim Nina

  • Pasażer 57

  • Kolejną bolączką trapiącą miłośników kina jest cenzura. DVD nie na darmo umożliwia między innymi blokadę rodzicielską, pozwalającą filtrować treści. Z naszego punktu widzenia film ocenzurowany to film wybrakowany, szczególnie że w Polsce nie ma oficjalnej cenzury filmowej. Jedynym pewnym sposobem sprawdzenia, czy dana wersja nie została skrócona, jest porównanie czasu filmu kinowego z wersją wydaną na DVD. Wielu fanów w mig odnajduje wycięte fragmenty akcji podczas oglądania.

    Jako użytkownicy zaawansowanej technologii powinniśmy mieć jak największy wybór i tego się domagamy. Nie mogąc powstrzymać decyzji wydawniczych, układa się czarne listy, które wskazują wybrakowane wersje. Poza wymienionymi zarzutami, można zastanawiać się nad jeszcze innymi. Nielogiczne jest, na przykład, wydawanie płyt DVD typu flipper. Żołnierze z kosmosu to tylko jeden z przykładów. Dysk jest dwustronny, więc aby obejrzeć cały film, trzeba go przerzucić z jednej strony na drugą podczas trwania seansu. Często też pod dużym znakiem zapytania postawić można poziom techniczny, czyli jakość obrazu i dźwięku, które także mogą mocno szwankować.

    Przedstawiona poniżej lista zawiera przykłady płyt wydanych w Polsce i zawierających podstawowe wady, o których wspominałem na początku.


    Zobacz również