Czego nie wolno sprzedawcom internetowym?

Zakupy online stają się bardzo popularne. Często w sklepach i na aukcjach internetowych znajdujemy najlepsze oferty. Kupowanie w sieci wiąże się jednak z pewnymi trudnościami dla sprzedających i niebezpieczeństwami dla kupujących. By im zapobiec już jakiś czas temu stworzono listę niedozwolonych klauzul dla sklepów internetowych.

Lepiej znać swoje prawa

Lepiej znać swoje prawa

Serwis Decommerce.pl przypomniał o sprawie klauzul niedozwolonych w sklepach. W niedawnym artykule zachęca on do skorzystania ze szkolenia na ten temat, ale przy okazji przypomina także o kilku sprawach ważnych dla kupujących w sieci. Mowa tu o instytucji klauzul niedozwolonych, które nie powinny pojawiać się w ofertach sklepów internetowych. Warto o nich wiedzieć, by znać swoje prawa.

Polecamy: Pobieraczek zapłaci karę

Niedozwolone klauzule to takie, które są wygodne dla sprzedawcy, ale ograniczają prawa konsumenckie w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Zapisy takie nie są wiążące dla klienta i powinien on o tym pamiętać. Stracić mogą na nich także sprzedawcy. Jeśli klient zaskarży do sądu taki zapis lub zgłosi go do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK), będziemy musieli liczyć się z karami - pisze Marcin Cisek z Decommerce.pl.

Zobacz też: Nie daj się oszukać w internecie. Przydatne wskazówki

Pełną listę niedozwolonych (abuzywnych) klauzul można znaleźć na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli w ofercie jakiegoś sprzedawcy znajdziemy podejrzaną klauzulę, to możemy także skorzystać z wyszukiwarki niedozwolonych zapisów (u góry ekranu kliknąć Szukaj). Oto jeden z nich: Sklep zastrzega sobie prawo do dokonywania zmian w treści niniejszego Regulaminu. Warto wiedzieć o tym i prawie 3 000 innych zapisach abuzywnych.


Zobacz również