Czekając na przesilenie

40% menedżerów uczestniczących w sondażu Ernst&Young dostrzega już pewne oznaki wychodzenia światowej gospodarki z kryzysu, lub spodziewa się je dostrzec do końca 2009 r.

Około 60% menedżerów ankietowanych przez Ernst&Young w czerwcu br. podało, że firma odnotowała spadek przychodów a połowa - spadek zysków. Tylko co piąty ankietowany uważa, że zaufanie inwestorów poprawiło się, nie dostrzegają tym samym poprawy w dostępie do kapitału i kredytu. O ile w styczniu płynność firmy nie stanowiła problemu dla ponad jednej czwartej firm, to obecnie deklaruje tak mniej niż 20%. Z drugiej strony, dwie trzecie badanych twierdzi, że ich firma jest jeszcze w stanie zredukować koszty. Jedna trzecia badanych deklaruje, że udało się poprawić wyniki finansowe, tyle samo postrzega obecne warunki jako odpowiednie do przeprowadzenia na rynku przejęć.

Przybywa optymistów

W styczniu br. 80% ankietowanych twierdziło, że ich firma koncentruje się na restrukturyzacji w związku z recesją, trzy czwarte walczyło o przetrwanie. Obecnie można mówić o nieznacznym polepszeniu, jest to bowiem odpowiednio 74% i 65%. Blisko 90% badanych przyspieszyło też swoje wprowadzanie programów redukcji kosztów. Ponad połowa przyspieszyła realizację planów restrukturyzacji, a ponad jedna trzecia zabrała się na poważnie za zwalnianie pracowników. Z 59% do 69% wzrósł zarazem odsetek firm, które próbują w kryzysie chwytać swoją szansę i wchodzić na nowe rynki. 40% ankietowanych dostrzega już pewne oznaki ozdrowienia sytuacji gospodarczej, albo spodziewa się je dostrzec do końca roku. 21% uważa jednak, że takich oznak nie należy oczekiwać wcześniej niż w drugiej połowie 2010 r.

Klucz do właściwego odczytania tych zagregowanych odpowiedzi leży w branżowej przynależności respondenta. Bardziej optymistyczni są przedstawiciele telekomów, sektora energetycznego i naftowego. Najmniej optymistów rekrutuje się spośród przedstawicieli sektora nieruchomości i budowlanego. Znaczenie ma także geograficzny zasięg działalności firmy. Zdecydowanie mniej jest optymistów w Europie, niż w Ameryce czy Azji.

Wybiegając w przyszłość w okres po kryzysie, menedżerowie przewidują planują ekspansję na nowe rynki geograficzne, częstsze zawiązywanie sojuszów strategicznych, większą aktywność na polu przejęć i fuzji oraz przyspieszenie procesu wprowadzania produktów na rynek i wycofanie się z obszarów działalności nie stanowiących osi biznesu ich firmy.

Co zmienia kryzys

43% z ponad 570 menedżerów biorących udział w przeprowadzonym w czerwcu br. sondażu uważa, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy model operacyjny ich firmy był nieustannie dostosowywany do zmieniających się uwarunkowań. Z drugiej strony 45% badanych jest zdania, że zmiany te mają charakter jedynie tymczasowy. Zdaniem natomiast co piątego ankietowanego, uważa, że kryzys na stałe zmienił kwestie wrażliwości na cenę produktu, oceny zyskowności, konkurencyjności i stabilności ekonomicznej. Podobnie jak w badaniu przeprowadzonym przez Ernst&Young w styczniu br., menedżerowie dostrzegają wzrost znaczenia konkurowania poprzez cenę produktu. W otoczeniu swojej firmy nadal dostrzegają znaczną liczbę bankructw konkurentów. Uwagę zwraca natomiast wzrost liczby zaobserwowanych nowych graczy, pojawiających się w danej branży.


Zobacz również