Czekamy na JPEG-owego wirusa?

Eksperci z Kaspersky Labs ostrzegli, że autorzy wirusów są już blisko stworzenia "złośliwego programu", który będzie automatycznie infekował system Windows poprzez stary błąd w module odpowiedzialnym za obsługę grafiki w formacie JPEG. Taki wirus mógłby rozprzestrzeniać się poprzez pliki graficzne - do infekcji wystarczyłoby wyświetlenie na komputerze obrazka.

Jak informuje serwis ZDNet.co.uk, pracownicy rumuńskiego oddziału firmy Kaspersky Labs już w miniony weekend przechwycili pierwsze egzemplarze konia trojańskiego, który rozprzestrzeniał się poprzez błąd w Windows związany z obsługą formatu JPEG.

Uaktualnienie, usuwające tę lukę Microsoft udostępnił już w ubiegłym roku - jednak znaczna liczba użytkowników z pewnością wciąż go nie zainstalowała, więc ich systemy są podatne na atak. Doświadczenie pokazuje zresztą, że najgroźniejsze robaki rozprzestrzeniały się poprzez błędy w oprogramowaniu, na które dużo wcześniej udostępniono patche - tak było np. z Blasterem.

Odkryty przez ekspertów z Kaspersky Labs trojan nie potrafił się sam rozprzestrzeniać - bardzo prawdopodobne jest jednak, że wkrótce w Sieci pojawi się robak lub wirus, który zostanie wyposażony przez swojego twórcę w taką umiejętność. Taki "insekt" może być niezwykle groźny - do zarażenia nim wystarczyłoby wyświetlenie treści e-maila, zawierającego odpowiednio spreparowaną grafikę lub wejście na stronę WWW zawierającą taki obrazek. Dlatego też użytkownikom zaleca się zainstalowanie wszelkich niezbędnych uaktualnień dla systemów Windows - najprostszym sposobem zaopatrzenia się w nie jest skorzystanie z mechanizmu Microsoft Update.


Zobacz również