Czterordzeniowy IDF

Podczas konferencji technologicznej IDF 2006 Intel zaprezentował kilka modeli w pełni funkcjonalnych procesorów czterordzeniowych, m.in. Intel Core 2 Extreme, Intel Core 2 Quad oraz Xeon 5300.

Ponieważ niektóre z nich pojawią się w sklepach jeszcze przed końcem bieżącego roku (wyniki testu 4-rdzeniowego modelu QX6700 publikujemy w bieżącym wydaniu), warto im się przyjrzeć nieco bliżej i zastanowić się, w jakich zastosowaniach pozwolą zauważalnie zwiększyć wydajność. W listopadzie będzie można kupić pierwsze procesory 4-rdzeniowe Intela - najdroższe modele dla graczy i do wydajnych stacji roboczych. Pojawią się także pierwsze 4-rdzeniowe procesory serwerowe. Układy z serii Extreme będą wydzielały mniej więcej tyle ciepła, co modele starszej generacji, pobierając więcej energii. Podczas gdy najszybszy oferowany obecnie układ X6800 zużywa około 90 W, to Core 2 Extreme będzie wymagał 130 W - to skutek podwojenia liczby rdzeni.

O ile szybciej

Core 2 Quadro to dwa połączone na jednym kawałku krzemu procesory Core 2 Duo.

Spodziewany wzrost wydajności w stosunku do modelu X6800 wynosi 70 procent. Dlaczego tylko tyle? Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Po pierwsze, procesor mający więcej rdzeni musi część swoich zasobów przeznaczyć na przydzielanie zadań poszczególnym jednostkom obliczeniowym. Clovertown i Kentsfield to de facto dwa procesory Core 2 Duo w jednej obudowie. Intel planuje wprowadzenie jednolitych układów 4-rdzeniowych (m.in. ze współdzieloną pamięcią podręczną) dopiero wraz z przejściem na proces produkcyjny w wymiarze 45 nm (2008 rok).

Po drugie, w celu utrzymania zużycia energii na akceptowalnym poziomie, Intel obniżył w czterordzeniowcu taktowanie o 10 procent. Efektywne zarządzanie zadaniami to jedno z większych wyzwań dla producentów procesorów wielordzeniowych. Tak jak w wypadku technologii Hyper Threading, źle zarządzany proces obliczeniowy może w określonych warunkach spowodować spadek wydajności na procesorze 4-rdzeniowym w stosunku np. do procesora 2-rdzeniowego. AMD i Intel muszą opracować dobre algorytmy zarządzające poszczególnymi zadaniami, które w układach przyszłej generacji znajdą się w tzw. supermózgach, czyli jednostkach nadrzędnych kilkudziesięciu procesorów wyspecjalizowanych w określonych zadaniach. Zanim doczekamy się wyspecjalizowanych procesorów, użytkownicy serwerowi, zaraz po domowych, otrzymają 4-rdzeniowy procesor Clovertown. Układ ten - nazwany Xeon 5300 - ma być o 50 procent szybszy od obecnie oferowanego Xeona 5100.

Wersja serwerowa będzie wolniejsza od desktopowej, bo postanowiono za wszelką cenę utrzymać TDP na poziomie najwyżej 80 W. W tym celu Intel bardziej niż w wersji desktop obniżył taktowanie procesora. W pierwszym kwartale 2007 roku pojawi się Xeon niskonapięciowy, z TDP obniżonym do 50 W. Ten układ przewidziano do gęsto upakowanych farm serwerów, gdzie równie ważne, jak wydajność, jest ograniczenie wydzielania ciepła przez procesor.

Bez wymiany płyty

Obecne płyty główne z chipsetami i975X powinny bez problemów współpracować z procesorami 4-rdzeniowymi. Najprawdopodobniej również modele i965 przynajmniej w części są przygotowane do nowych układów. W większości wypadków do obsługi przez płytę nowego procesora wystarczy aktualizacja BIOS-u. Użytkowników serwerów nie trzeba przekonywać do zalet modeli z większą liczbą rdzeni (w stosunkowo niewielkiej szafie serwerów zmieści się tyle układów 4-rdzeniowych, że maszyna taka bez większych problemów pozwoli na zaistnienie w czołówce TOP500 najwydajniejszych superkomputerów). Trudniej będzie namówić graczy do kupna Core 2 Extreme, wycenionego na 1000 dol. Większość z nich nie zauważy zwiększenia wydajności procesora, a co więcej - w wielu grach będzie ona mniejsza niż modeli dwu-, a nawet jednordzeniowych. Dopiero gry o odpowiednio napisanym, wielowątkowym kodzie wykorzystają wszystkie możliwości nowych układów. Intel wraz z producentami gier twierdzi, że pojawią się one jeszcze w tym roku, a prawdziwy ich wysyp przewidywany jest na przyszły rok. Podczas jednej z sesji technologicznych IDF 2006, przeznaczonej wyłącznie dla dziennikarzy, Intel zaprezentował silnik gry "Ice Storm Fighters" przygotowany przez Futuremark jako jeden ze składników 3DMark 2007. Silnik gry przystosowano do współpracy z procesorami wielordzeniowymi. Opracowano go na zamówienie Intela (zapłacił za kod), a kompilatorem był intelowski VTune, ale powinien działać bez zastrzeżeń także z wielordzeniowymi procesorami (4x4), które zamierza produkować AMD. W Ice Storm Fighters cztery rdzenie dzielą zadania na: obliczenia fizyczne, zarządzanie rozdzielaniem zadań, aktualizację klatek oraz rendering sceny. Silnik gry prezentuje się ciekawie, lecz przeciętnego użytkownika zniechęci to, że nawet z procesorem 2-rdzeniowym gra się zacina, a po uruchomieniu czterech rdzeni płynność nadal pozostawia wiele do życzenia. Jak nowe procesory 4-rdzeniowe sprawdziły się w redakcyjnych testach, piszemy na sąsiednich stronach.


Zobacz również