Cztery lata więzienia dla króla spamu

Robert Soloway - Amerykanin znany jako "król spamu" - spędzi 47 miesięcy w więzieniu - orzekł Sąd Okręgowy w Seattle. Soloway zostanie w ten sposób ukarany za szereg przestępstw, które udowodniono mu podczas procesu - przede wszystkim masowe wysyłanie niechcianych wiadomości reklamowych, ale także oszustwo oraz niepłacenie podatków.

Sprawa ta była w USA bardzo uważnie śledzona przez media - do tej pory amerykańskim sądom udało się skazać zaledwie kilku spamerów (m.in. Jeremy'ego Jaynesa oraz Adama Vitale'a, których skazano na, odpowiednio, 9 i 2 lata więzienia).

W zakończonej właśnie sprawie prokurator domagał się wymierzenia kary co najmniej 7 do 9 lat pozbawienia wolności - jego zdaniem Soloway jest najaktywniejszym z sądzonych dotychczas spamerów, dlatego też powinien otrzymać najsurowszy wyrok. "Żadna ze skazanych wcześniej osób nie może się równać z Robertem Soloway'em co do liczby wysyłanych e-maili, ich uciążliwości dla odbiorców oraz czasu trwania tego procederu" - argumentowała Kathryn Warma z Biura Prokuratora.

Obrońcy oskarżonego nie próbowali nawet zaprzeczać, że ich klient wysyłał spam - twierdzili jednak, że jego działania były zdecydowanie mniej szkodliwe dla internautów, niż w innych podobnych sprawach. Soloway tłumaczył, że nigdy nie rozsyłał w swoich e-mailach szkodliwego oprogramowania, pornografii czy innych zabronionych treści. "Król spamu" narzekał też, że w porównaniu z innymi skazanymi, zarabiał na tym naprawdę niewiele - ok. 700 tys. USD rocznie (dla porównania: tyle wynosiły miesięczne zarobki J. Jaynesa).

W swoim ostatnim wystąpieniu Soloway przeprosił wszystkich, którzy mogli ucierpieć na skutek jego działań - aczkolwiek przedstawiciele prokuratury przypominają, że "Król Spamu" już kilkakrotnie, przy okazji wcześniejszych procesów, przepraszał za spamowanie - po czym znów wracał do swojego procederu.

Ostatecznie Robertowi Soloway'owi wymierzono karę 47 miesięcy pozbawienia wolności oraz 200 godzin prac społecznych. Przy okazji warto odnotować, że inny słynny spamer - niejaki Eddie Davidson - uciekł kilka dni temu z więzienia w Colorado. Odbywał tam karę 21 miesięcy pozbawienia wolności.


Zobacz również