Cztery pancerne

Czy w jednym amplitunerze jest możliwe połączenie bogactwa funkcji i dobrego brzmienia? Testujemy cztery modele (do 2500 zł) : Pioneer VSX-709, Sherwood RD-6106R, Thomson DPL2000 oraz Yamaha RX-V595a RDS.

Niektórzy najwyżej cenią sobie liczbę dostępnych funkcji, inni zrezygnują z nich na rzecz dobrego brzmienia. Poddając próbom kolejne urządzenia, trudno oprzeć się wrażeniu, że ciągle nie ma sprzętu, który łączyłby w sobie wszystkie pożądane cechy.

W poprzednim teście za kryterium podziału sprzętu na klasę wyższą i niższą przyjęliśmy cenę, a jej granicę ustaliliśmy na 2500 zł. Według tych zasad testowane dziś amplitunery należą do niższej klasy, jednak gdyby porównać je z modelami z poprzedniego zestawienia, okazałoby się, że pod względem możliwości i ogólnej wartości są one od nich nieco lepsze. Wniosek z tego jest jeden - sprzęt tej klasy zaczyna szybko tanieć z powodu coraz większej konkurencji na rynku. Potwierdza się teza, iż tak naprawdę wzmacniacze z dekoderami są w produkcji niewiele droższe niż te, które określamy dziś jako najniższą klasę wzmacniaczy A/V i zawierają jedynie wejście sześciokanałowe. Różnica w cenie jest jednak nadal spora i może wynosić nawet kilkaset złotych. Taka tendencja spadkowa jest oczywiście dobra dla nas klientów, ciekawe jednak, kiedy osiągnie swoje minimum.

Słowniczek:

Zacisk śrubowy - Rodzaj zacisku dla kabla głośnikowego. Kabel jest dociskany do styku przez śrubę, co daje pewne i trwałe mocowanie, znacznie lepsze niż w przypadku zacisku, w którym do styku kabel dociska sprężynka.

Rejestratory cyfrowe - Urządzenia, które zapisują dźwięk w postaci cyfrowej, zazwyczaj mają cyfrowe łącze, najczęściej optyczne, które pozwala przesłać dane bez powtórnej konwersji z sygnału analogowego na cyfrowy i na odwrót.

Podział częstotliwości - Parametr pozwalający ustalić poniżej jakiej granicy częstotliwości dźwięku będzie on przesyłany do głośnika niskotonowego. Najczęściej taka regulacja znajduje się w samym głośniku niskotonowym i może nazywać się wówczas częstotliwością odcięcia.

Modele, które dziś przedstawiamy są zupełnie nowe, może z wyjątkiem Yamahy, która jest obecna na rynku już od jakiegoś czasu. W dwóch przypadkach są to modele droższe, tylko ostatnia propozycja Sherwooda jest przeznaczona raczej na szerszy rynek. Pioneer i Thomson to jedne z najwyższych modeli w ofercie firm, w przypadku Tomsona jest to wręcz model "topowy", ale wynika to raczej ze skromnej oferty tej firmy w dziedzinie wzmacniaczy A/V niż z parametrów technicznych. Bardzo interesujący, ze względu na pozycję jaką zajął w poprzednim teście, wydaje się Sherwood. Ten model jest znacznie tańszy od swojego poprzednika, czy będzie potrafił mu dorównać, tym bardziej że konkurencja jest bardzo silna?

Pioneer VSX-709

Nowa propozycja Pioneera, podobnie jak urządzenia konkurencyjne wyposażona jest w dekoder DD i DTS. Jednak kilka cech wyróżnia ją spośród innych wzmacniaczy i sprawia, że jest bardzo dobrym produktem przeznaczonym dla szerokiego grona odbiorców.

Po otwarciu pudełka uwagę zwraca potężny pilot i obudowa podobna do innych urządzeń tego producenta. Na jej górnej części umieszczono dosyć dużą plastikową kratownicę, przez którą widać pokaźnych rozmiarów metalowy radiator. Taki zabieg techniczny ma prawdopodobnie zapewnić odpowiednie chłodzenie, jednak źle wpływa na wygląd urządzenia. Skłania wręcz do postawienia na wzmacniaczu innych komponentów, by jakoś zamaskować ten szpecący element. Nawet gdyby na przedniej ścianie nie znalazł się znaczek producenta, bez trudu można rozpoznać markę. Nie sposób pomylić klasyczny czarny panel z niewielkim wgłębieniem w dolnej części, logicznie i schludnie rozmieszczone przyciski oraz nieco wysunięty wyświetlacz o niebieskiej poświacie. Wyświetlacz jest podobny do stosowanych w innych modelach, ale dodatkowo zawiera spory wskaźnik rodzaju sygnału i jego formatu.


Zobacz również