Czy Linux i czy dla Ciebie?

Zainstalowaliśmy Linux w komputerze testowym i w ciągu ośmiu tygodni ani razu się nie zawiesił. Ale czy to wystarcza, aby porzucić Windows? Zanim zainstalujesz nowy system, przeczytaj poniższy tekst.

Zainstalowaliśmy Linux w komputerze testowym i w ciągu ośmiu tygodni ani razu się nie zawiesił. Ale czy to wystarcza, aby porzucić Windows? Zanim zainstalujesz nowy system, przeczytaj poniższy tekst.

Miniony rok był wielkim nieustającym festiwalem Linuksa, któremu towarzyszył taki szum informacyjny, jakby wprowadzano na rynek kolejny produkt Microsoftu. Ten uniksopodobny system operacyjny pojawił się na komputerowej scenie jako Kolejna Wielka Rzecz. Obecne już na rynku firmy linuksowe ogłaszały plany dotyczące wejścia na giełdę, a nowe wyrastały jak grzyby po deszczu. Nawet przedsiębiorstwa, które nigdy nie słyszały o tym systemie, ogłaszały "strategie linuksowe", co powodowało między innymi szybki wzrost cen ich akcji. Najwięksi dostawcy komputerów z Windows, tacy jak Dell i IBM, rozpoczęli już nawet sprzedaż serwerów i desktopów z preinstalowanym Linuksem.

Chęci i obawy

Zainteresowani Linuksem użytkownicy Windows stawiają wiele pytań. Czy to kolejna przelotna moda, która wkrótce przestanie być hitem, podobnie jak technologia push? Czy może zyska trwałą popularność jak WWW? Otóż najprawdopodobniej należy się liczyć z dalszym gwałtownym wzrostem tej popularności, ponieważ coraz więcej osób używa Linuksa w firmach, a także jako systemu do komputerów desktop.

Co wyróżnia Linux spośród innych systemów operacyjnych? Jest niedrogi w instalacji i utrzymaniu, o wiele bardziej stabilny (odporny na zawieszanie). Jest także dostępny dla wielu platform sprzętowych - począwszy od Intela i Apple Macintosh, a skończywszy na wysokowydajnych serwerach, np. firmy Sun.

Czy Linux może się stać alternatywą dla desktopu z Windows? Wydaje się to całkiem możliwe, i to nawet szybciej niż można przypuszczać. Dell Computer oferuje obecnie całą linię pecetów i notebooków z preinstalowanym Linuksem. Nowa firma Tuxtops ma pełną ofertę konkurencyjnych cenowo notebooków opartych na Linuksie. Corel produkuje własną wersję Linuksa przeznaczoną do zastosowań desktopowych, łatwą w instalacji, z przyjaznym interfejsem i narzędziami, które pozwolą na korzystanie z aplikacji Windows (jeśli komputer pracuje w sieci).

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi

Z całego hałasu wokół Linuksa wyłowiłeś na pewno informację, że jest to oprogramowanie Open Source - użytkownicy mogą je testować, użytkować, zmieniać i kopiować w dowolny sposób. Oprogramowanie Open Source jest uważane za bardziej stabilne niż to tradycyjne, o zamkniętym dostępie do kodu źródłowego. Powód jest prosty - swobodny dostęp. Kiedy pojawią się problemy, każdy programista może "zajrzeć pod maskę" takiego programu, dokonać analizy i natychmiast zaoferować rozwiązanie wszystkim użytkownikom (spróbuj to zastosować dla Windows...).

Ta charakterystyczna dla wspólnoty Open Source gotowość do pomocy i odpowiadania na zgłoszenia błędów jest dla użytkowników Windows zadziwiająca. Przykładowo, gdy znalazłem błąd w jednym z klientów ICQ dla Linuksa, wysłałem e-mail do autora i... nowa, poprawiona wersja pojawiła się w ciągu 48 godzin.

Podobnie jak Internet, Linux nie jest kontrolowany. Linus Torvalds opracował "jądro" (kernel), zasadniczą część systemu operacyjnego, w 1991 roku, będąc studentem uniwersytetu w Helsinkach. Udostępnił je wszystkim chętnymi i programiści mogą swobodnie zmieniać kod źródłowy jądra. Wszystkie modyfikacje muszą być jednak upublicznione i wiele przesyłanych Linusowi w celu wprowadzenia w kolejnych wersjach jądra.

Sam Torvalds pracuje w firmie, która nawet nie produkuje własnej wersji Linuksa. Różne wersje systemu (tzw. dystrybucje) przygotowuje wiele firm, np. Caldera, Corel, Debian i Red Hat, S.u.S.E. Każda z nich "bierze" jądro Linuksa i dodaje własne rozszerzenia: unikatowy interfejs użytkownika (GUI), różne programy i aplety, program instalacyjny i narzędzia, które umożliwiają bezproblemową pracę systemu. W rezultacie dystrybucje Linuksa różnią się podobnie jak jogurty truskawkowe konkurujących firm.

Mimo że każdy może bezpłatnie ściągnąć z Internetu najnowsze jądro systemu (i niektóre dystrybucje), firmy sprzedające Linux pobierają opłaty za różne dodatki narzędziowe, aplikacje i wsparcie techniczne.

Ci, którzy zaadaptowali Linux - począwszy od personelu technicznego firm - twierdzą, że jest stabilnym systemem operacyjnym, który rzadko się zawiesza. Takie wiadomości oczywiście powstrzymują firmy, które rozważają przejście na Windows 2000.

Międzynarodowa firma prawnicza Frohwitter zajmująca się ochroną patentową rozważała zmianę systemów operacyjnych Windows NT na Windows 2000, ale wybrała Linux. "Zdecydowaliśmy się na Linux zarówno ze względu na jego stabilność, jak i dlatego, żeby uniknąć konieczności przejścia na Windows 2000," zauważa Ronald Chichester, wspólnik firmy. "Jeden z naszych pracowników przygotowuje wnioski o rejestrację patentów z dziedziny chemii. Stwierdził, że Windows NT zawiesza się średnio trzy razy dziennie. Ale teraz, gdy uruchamiamy Windows NT na Linuksie używając VMware, jego komputer nie zawiesza się tygodniami".

Podobnie jak większość firm, Frohwitter jest uzależniony od całego zestawu aplikacji opartych na Windows i nie chce utracić możliwości korzystania z nich. Ale używając VMware for Linux (opis tego produktu znajdziesz w PCWK 2/2000), można korzystać ze stabilności Linuksa, nadal pracując z aplikacjami do Windows. Również producent Corel Linuksa OS wyposażył go w funkcje pozwalające na pracę z aplikacjami Windows uruchamianymi na serwerach sieciowych. Linux opanował 25 procent rynku serwerów, ale - zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez International Data Corporation, siostrzaną firmę IDG - jedynie 4 procent rynku komputerów desktop.


Zobacz również