Czy TTIP to druga ACTA? Rządy USA i EU szykują kolejne tajne porozumienie

Umowa ACTA swego czasu rozgrzała polski internet. Użytkownicy sieci wyrazili oburzenie wobec opracowywanego praktycznie za ich plecami dotyczącego ich dokumentu. Wygląda na to, że sytuacja może się powtórzyć. Stany Zjednoczone i Unia Europejska przygotowują kolejne porozumienie TTIP, które również wzbudza kontrowersje.

TTIP to opracowywane w ścisłej tajemnicy porozumienie handlowe pomiędzy rządami Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Umowa Transatlantyckiego Partnerstwa Handlowego i Inwestycji jest na tyle tajna, że nie wiadomo, jaka dokładnie będzie jego treść i jakich obszarów gospodarki ma dotyczyć. W sprawie TTIP przedstawiciele naszego rządu raz mówią, że nie mogą nic zdradzić na temat treści porozumienia, a raz obiecują obywatelom, że może być to szansa na zniesienie wiz na wyjazdy do USA.

Niestety, uzyskanie innych informacji nie jest już takie proste. Próby uzyskania dostępu do danych, której jak donosi Dziennik Internautów, podjął się Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska. Uzyskał on odpowiedź odmowną od Ministerstwa Gospodarki na prośbę udostępnienia treści umowy. Możliwość wglądu w TTIP, wedle przedstawicieli ministerstwa, pojawi się dopiero po zakończeniu prac, gdy obie strony - w tym wypadku USA i UE - porozumienie wstępnie podpiszą.

Ze względu na świeżą sprawę ACTA internauci dopatrują się tutaj kolejnej próby przeforsowania niepopularnych praw, których nie udało się wprowadzić ostatnim razem. Pytanie tylko, co faktycznie będzie przedmiotem negocjacji między rządami Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. W opisie TTIP punkty zbieżne z tymi poruszanymi przez umowę ACTA stanowią tylko mały wycinek całości. Możliwe, więc że porównywanie TTIP do ACTA przez przeciwników takich ustaw jest przedwczesne, ale aura tajemniczości wokół tego projektu budzi podejrzenia.


Zobacz również