Czy instalowanie kamery na kasku jest bezpieczne? Tragedia Schumachera zdaje się temu zaprzeczać

Być może to zainstalowana na kasku kamera w największym stopniu przyczyniła się do tragedii Michaela Schumachera - twierdzi dziennik "L'Equipe".

Kamerki instalowane na kasku są bardzo popularne wśród osób ceniących sobie ekstremalnie aktywny wypoczynek, dzięki czemu w Internecie pojawiają się co chwilę interesujące materiały, np. takie jak ten:

Czy jednak instalowanie na gowie tak wytrzymałego elementu jest bezpieczne? Ostatnie nieoficjalne doniesienia na temat przyczyn tragedii najwybitniejszego kierowcy F1, czyli Michaela Schumachera, zdają się temu zaprzeczać. Dziennikarze "L'Equipe" przekonują bowiem, że dotarli do prokuratora zaangażowanego w śledztwo mające na celu wyjaśnienie przyczyn wypadku, który twierdzi, że Schumacher w momencie uderzenia o kamień głową miał na kasku zainstalowaną kamerkę i to właśnie ona zadziałała jak "młotek" wbijając się w jego czaszkę. To by tłumaczyło, dlaczego do tak strasznego w skutkach zdarzenia doszło przy stosunkowo niewielkiej prędkości.

Przeprowadzone badania potwierdziły, że kask nie był wadliwy. Jego producent, firma Uvex twierdzi, że zainstalowana kamerka "mogła wpłynąć na wytrzymałość materiału".

Obecnie trwa proces wybudzania Michaela Schumachera ze śpiączki. Niestety zdaniem lekarzy jego powrót do zdrowia w jakim był przed wypadkiem jest praktycznie niemożliwy.


Zobacz również