Czy producenci gier tracą na sprzedaży używek? Heavy Rain dowodem?

Czasami twórcy gier narzekają na to, jak dużo pieniędzy tracą przez rynek wtórny. Guillaume de Fondaumiere z firmy Quantic Dream, która stworzyła znakomitą grę Heavy Rain, doliczył się od 5 do 10 milionów Euro w wyniku sprzedaży używanych gier z drugiej ręki. Dowodem na to są liczba zdobytych trofeów zapisanych w sieci PlayStation Network, porównana z liczbą sprzedanych egzemplarzy. Ale czy twórca Heavy Rain ma rację w swoim rozumowaniu?

Heavy Rain

Dlaczego twórcy gier nie mają racji w sprawie rynku wtórnego?

Zastanówmy się nad następującą sytuacją - wystawiamy swój stary samochód na sprzedaż. W takiej sytuacji żaden sprzedawca ani producent z odsprzedaży naszego samochodu nie zobaczy ani groza. Tak właśnie działa rynek wtórny. I chociaż sprzedaż aut na rynku wtórnym jest ogromna, to jednak producenci i oryginalni sprzedawcy nie domagają się rekompensaty za sprzedaż z drugiej reki. Tak samo jest z wieloma innymi rzeczami, gdzie rynek wtórny funkcjonuje bez przeszkód. Jeżeli jakieś przedmioty nie są nam potrzebne, to sprzedajemy je, gdyż są nasze.

Sprzedaż używek, rynek wtórny? To etyczne

Dlaczego gry maja być więc wyjątkiem od reguły i mają rządzić się innymi zasadami? Gry pudełkowe niczym, się w tej kwestii nie różnią od samochodów czy innych przedmiotów. Nie mówimy tu przecież o piractwie komputerowym, lecz o odsprzedaniu legalnie nabytego egzemplarza gry. To legalne i w pełni etyczne działanie.

Cyfrowa dystrybucja sposobem na rynek wtórny

Producenci gier ciągle kombinują, jak uniemożliwić graczom sprzedaż używek. Na razie najlepszym sposobem, jaki wymyślili, jest cyfrowa dystrybucja gier czyli sprzedaż kluczy, które po zakupie aktywujemy w systemie Steam. A klucza raz aktywowanego już nie odsprzedamy. Chyba, że oddamy go razem z naszym całym kontem Steam...

Dlaczego ludzie odsprzedają gry?

Ale dlaczego gracze tak chętnie pozbywają się gier? Twórcy sami są sobie winni. Poza oczywistym powodem, że gra jest kiepska (to akurat nie dotyczy świetnej Heavy Rain), są dwie inne przyczyny takiego stanu rzeczy. Po pierwsze dlatego, że dzisiaj gry są bardzo krótkie (przejście gry zajmuje ok. 10 godzin, a nawet mniej), a po drugie w niektórych grach wciąż brakuje opcji multiplayer, która sprawia, że czas grania się znacznie wydłuża... Jeżeli te dwa elementy naprawić, to ludzie z pewnością nie sprzedawaliby tak szybko i tak chętnie swoich gier.

Niech żyje rynek wtórny (ale długo nie pożyje)

Gra Heavy Rain firmy Quantic Dream była dużym sukcesem, a producent nawet pomimo rynku wtórnego dużo zarobił. Absurdem jest przeliczanie, ile milionów producenci gier stracili.. Rynek wtórny funkcjonuje od tysięcy lat i nie ma żadnego powodu, by nagle dla zachcianki producentów gier, tego zakazywać. Według mnie problem i tak rozwiąże cyfrowa dystrybucja, w której nie można odsprzedawać kupionych gier. A co Wy o tym myślicie?


Zobacz również