Czy to nadal telefon?

Telefony już od dawna służą nie tylko do rozmów. Kolejne funkcje dodawane do komórek sprawiają, że transmisja głosu staje się jedynie pretekstem do nazywania takich urządzeń telefonami, a nie palmtopami czy komputerami.

Na targach CeBIT 2003 każdy liczący się producent komórek zaprezentował telefon, który możliwościami przypomina, a czasem nawet przewyższa palmtop. Wiadomości multimedialne, nagrywanie filmów, wbudowany aparat cyfrowy stały się standardem.Dowiedz się, co jeszcze oferować mogą komórki, które już wkrótce trafią na sklepowe półki.

Przegląd zaczniemy od telefonu, który premierę miał tydzień przed CeBIT-em, czyli od Nokii 7250.

Nokia 7250

Kiedy ją zobaczysz, nie uwierzysz, że w tak małym telefonie udało się umieścić aparat cyfrowy. Malutki obiektyw na tylnej ścianie komórki pozwala na zrobienie zdjęć osobom, które nawet nie orientują się, że są fotografowane. Choć rozdzielczość zdjęcia nie jest duża (jedynie 352x288) to wystarcza do robienia fotografii wyświetlanych na małych ekranach telefonów. Niestety, już na monitorze zdjęcie pokaże swoje niedoskonałości. Szkoda, że można je przesłać jedynie e-mailem lub MMS, a port podczerwieni służy niemal wyłącznie do wymiany wizytówek. Zdjęcia w jasnym pokoju są czytelne, w ciemniejszych miejscach, niestety, ich jakość ulega dużemu pogorszeniu.

Nokia 7250, jak na telefon multimedialny przystało, odtwarza dźwięki polifoniczne (np. pliki MIDI wysłane z komputera). Tak jak w palmtopie czy komputerze, w Nokii łatwo zmienisz standardową tapetę.

Opisywany model obsługuje aplikacje napisane w Javie (J2ME), co pozwoli ci na rozbudowanie możliwości telefonu o wiele różnych funkcji. Dużą zaletą jest aż 5 MB pamięci, w której pomieści się wiele zdjęć i aplikacji Javy (jeden program nie może zajmować więcej niż 64 KB).

Zamiast nosić ze sobą palmtop czy notebook, wystarczy zabrać Nokię, która będzie przypominała o spotkaniach. Jeżeli odpowiednio skonfigurowałeś telefon, a w twojej firmie stoi serwer obsługujący SyncML, to nawet w podróży zsynchronizujesz kalendarz z tym, którego używasz w pracy. W ten sam sposób ściągniesz lub wyślesz nowo wprowadzone kontakty. O tym, jak przydatne jest to rozwiązanie, dowiesz się, gdy otrzymasz nową komórkę służbową bez wpisów.

Klawiatura w Nokii okazuje się bardzo wygodna, co pozwala na szybkie redagowanie wiadomości. Niestety, klienta poczty elektronicznej będziesz musiał ściągnąć z Internetu (w wersji javowej), gdyż Nokia 7250 tylko w minimalnym stopniu (poprzez MMS-y) obsługuje pocztę. Choć to telefon nowy, mały i z aparatem cyfrowym, to w żadnym razie nie można nazwać go rewolucyjnym, o czym przekonasz się w dalszej części tekstu.

Sony Ericsson T610

Nokia 7250 wyposażona jest w niewielki, choć czytelny ekran, wyświetlający 4096 kolorów. Jak się okazuje, taka paleta barw, to już mało w porównaniu z konkurencją. Jednym z telefonów oferujących lepsze parametry jest Sony Ericsson T610. Sześćdziesiąt pięć tysięcy kolorów, przy bardzo wysokiej rozdzielczości i dużym ekranie, robi bardzo pozytywne wrażenie. Umieszczony z tyłu aparat robi zdjęcia, które jakościowo zbliżone są do wykonywanych Nokią 7250, jednak na ekranie Sony Ericssona T610 prezentują się dużo korzystniej. W telefonie tym rozwiązano również problem zdjęć w ciemności – wystarczy dokupić malutki flesz podłączany do komórki. I pomyśleć, że jeszcze niedawno trudno było o czymś takim nawet pomarzyć.

Klient poczty elektronicznej, kalendarz synchronizowany przez Internet, obsługa Javy to kolejne zalety modelu T610. Na dokładkę użytkownik otrzymuje fenomenalnej jakości dźwięki polifoniczne. Gdyby do telefonu dołączano głośnik basowy, można by na ulicy urządzić prawdziwą dyskotekę.

Dzięki modułowi Bluetooth, T610 połączy się bezprzewodowo z wieloma urządzeniami. O rosnącej popularności tego rozwiązania można się było przekonać na targach, szukając w pobliżu urządzeń obsługujących tę technologię. Pokazywana niemal w każdym miejscu lista palmtopów czy komórek z włączonym Bluetoothem zawierała przynajmniej dziesięć pozycji. Z użytkownikami innych Sony Ericssonów T610 dało się pograć w gry. Jeżeli wśród odnalezionych urządzeń była z kolei drukarka HP DJ450, wystarczyło wysłać do niej fotografię, żeby po chwili odebrać jej niewirtualną wersję.

Sony Ericsson T610 wydaje się rozwiązaniem kompletnym i idealnym. Na kolejnych stoiskach konkurencyjni producenci udowodnili, że telefon komórkowy potrafi znacznie więcej.

Siemens SX1

Niemal rok temu testowaliśmy Nokię 7650. Był to pierwszy telefon z zainstalowanym systemem Symbian OS 7.0. Na tegorocznych targach komórkę pracującą z Symbianem zaproponował Siemens.

Model SX1 wyróżnia ciekawy projekt klawiatury – klawisze numeryczne zamiast pod ekranem znajdują się po jego lewej i prawej stronie. Pozwoliło to nie zwiększać wysokości telefonu. System ten jednak będzie wymagał od użytkownika dłuższego przyzwyczajenia.

Jeżeli jesteś w podróży i nie wziąłeś laptopa, najpilniejsze czynności wykonasz Siemensem. Odbierzesz lub wyślesz pocztę, przygotujesz harmonogram na najbliższe dni, a cały wyjazd sfotografujesz aparatem cyfrowym wbudowanym w telefon. Wadą komórek z kamerą jest bardzo ograniczona pamięć telefonu. Wystarczy, że zrobisz kilkanaście zdjęć i dodatkowo ściągniesz kilka maili, a zobaczysz komunikat o braku wolnej pamięci. W Siemensie SX1, tak jak w Nokii 3650, poradzono sobie z tym problemem, stosując czytnik kart pamięci SecureDigital. Rozwiązanie to ma jeszcze jedną ogromną zaletę – gdy na karcie umieścisz pliki MP3, Siemens SX1 stanie się przenośnym odtwarzaczem muzycznym.

No dobrze, a co będzie, jeżeli pocztą otrzymasz pliki zapisany w Wordzie lub Excelu? Jeżeli nie instalowałeś dodatkowych aplikacji, to nie odczytasz dokumentu. W Internecie znajdziesz jednak bardzo wiele programów rozwiązujących ten i inne problemy. W tym wypadku wystarczy aplikacja odczytująca dokumenty zapisane w najpopularniejszych formatach.

Siemens SX1 wyposażono w moduł Bluetooth, dzięki temu już wkrótce będzie ci służył pomocą w podróży. Wszystko to dzięki GPS-owi firmy Navman, przekazującemu otrzymane dane przez Bluetooth.

Jak zapowiada Navman, początkowo GPS-u będą mogli używać posiadacze notebooków oraz palmtopów z systemem Pocket PC 2002. ale już niedługo potem także właściciele telefonów komórkowych (wymagany system Symbian lub MS Smartphone). W takim wypadku na ekranie komórki wyświetlana będzie mapa, miejsce twojego pobytu oraz wyznaczona automatycznie droga do celu podróży.

Siemens SX1 to obecnie najlepszy telefon komórkowy. Nokia 3650 oferuje dokładnie te same funkcje, ale jest większa. Mimo bogactwa funkcji już wkrótce SX1 może stracić pozycje lidera, o czym za chwilę.

Motorola A760

Motorola na targach zaprezentowała kilka nowych modeli telefonów. Kolorowe wyświetlacze, Java, a nawet przestrzenne dzwonki polifoniczne mogły zrobić wrażenie. Największą jednak niespodzianką był telefon pracujący w systemie Linux.

Motorola A760 przypomina poprzednie modele Accompli. Klapka zasłaniająca tylko w części dotykowy wyświetlacz i brak klawiatury to pierwsze wyróżniające ją elementy.

Zmodyfikowany na potrzeby telefonu system Linux będzie umożliwiał wgranie niektórych aplikacji z peceta po ich wcześniejszym przekompilowaniu, czyli tak samo, jak w wypadku palmtopa Zaurus. Kiedy nauczysz się szybko pisać rysikiem, okaże się, że palmtop, a czasem nawet laptop będzie zbędny. Administratorzy będą mogli zarządzać zdalnie, z telefonu, serwerami firmowymi, a dziennikarze łatwo przygotują relację z najświeższych wydarzeń. W Accompli 760 wbudowano aparat cyfrowy, z którego zdjęcia urozmaicające artykuł wysyłać można zarówno e-mailem, jaki i przez Bluetooth.

System Linux w Motoroli zapewnia wielozadaniowość, w związku z czym wszystkie uruchomione aplikacje działają równolegle. O zaletach tego rozwiązania przekonali się swego czasu wszyscy zamieniający system DOS na Windows.

Motorola A760 pełnić może funkcję odtwarzacza MP3, a dzięki zainstalowanemu oprogramowaniu obejrzysz też na niej film zapisany w pamięci telefonu. Wygląd interfejsu Motoroli można niemal dowolnie zmieniać, co pozwoli na bardzo precyzyjną personalizację telefonu.

Podczas długich podróży w modelu A760 docenisz z pewnością gry, a także tryb flight mode, wyłączający nadajnik w telefonie na czas podróży samolotem.

Niestety, aparat ten będzie wprowadzany w Europie, jeśli zyska uznanie na innych rynkach.

Samsung i500

Na deser Samsung i500. Tylko z wyglądu przypomina on telefon. W rzeczywistości jest palmtopem z systemem Palm OS 5.2.

Samsung i500 możliwościami rozbudowy przebija wszystkie telefony na rynku. Po pierwsze, do systemu Palm OS powstała gigantyczna liczba programów, od prostych aplikacji po skomplikowane systemy menedżerskie. Nawet rozbudowane programy działają w nim wydajnie dzięki procesorowi Intel PXA262, taktowanemu z częstotliwością 300 MHz. Czy któraś komórka może się z tym równać? Nawet najbardziej wybrednych powinny również zadowolić 32 MB pamięci RAM. Jeżeli to za mało, można ją rozszerzyć za pomocą kart SecureDigital. Co ważne, ich czytnik w Samsungu działa w trybie SDIO. Oznacza, to że Samsunga i500 da się rozbudować o wiele urządzeń umieszczanych na kartach SD, m.in. o moduł Bluetooth. Takie urządzenie na SD działać też będzie we wszystkich palmtopach z czytnikiem SDIO.

Naturalnie i500 obsługuje pakietową transmisję danych (w klasie ósmej: cztery kanały do downlinku i jeden do uplinku), a sam telefon pracuje w trzech zakresach: 900/1800/1900.

Samsung wyposażony jest w aparat cyfrowy z lampą błyskową, działającą w trybie VGA. Dołączone oprogramowanie pozwala na wysyłanie i odbieranie MMS-ów. Rozszerza też możliwości telefonu o obsługę WAP 2.0, poczty elektronicznej i J2ME.

Model i500 wyposażony jest w dwa ekrany. Wewnętrzny, wyświetlający 16-bitową paletę barw i zewnętrzny organiczny, 256 kolorowy.

Według informacji podawanych przez producenta, i500 będzie pracował w stanie czuwania przez 100 godzin. W pełni naładowany akumulator wystarczy do przeprowadzenia rozmów o łącznej długości 200 minut.

Samsung i500 sprzedawany będzie w trzecim kwartale br.

To jeszcze nie koniec

2003 rok zapowiada się bardzo ciekawie. Świadczyć o tym mogą informacje mniej lub bardziej oficjalne, z jakimi zetknęliśmy się na targach.

Firma LG zamierza zaatakować polski rynek telefonów nowymi produktami z kolorowymi wyświetlaczami. Są tak dobrej jakości, że nakręcone sekwencje wideo prezentują się niezwykle czytelnie. Wszystkie komórki LG są składane (tak jak Motorola V-ka), a w niektórych możliwe jest nawet obracanie wyświetlacza w poziomie.

Firma Asus, znana z płyt głównych i kart graficznych, również planuje wejście na europejski rynek komórkowy. O ile pierwsze jej produkty będą zdecydowanie odstawać od konkurencji, to pod koniec roku pojawi się bardzo obiecujący model. Pozostaje tylko pytanie, czy wtedy nie będzie na niego za późno?

Oglądając stoiska firm azjatyckich, można dojść do prostego wniosku – już wkrótce trudno będzie poznać, czy ktoś używa telefonu firmy Panasonic, czy może LG. Wzornictwo i zastosowane rozwiązania są niemal identyczne u wszystkich. Z firm obecnych na europejskim rynku jedynie Samsung wprowadza pewne urozmaicenia. Prawdopodobnie już pod koniec roku zaprezentuje telefon komórkowy z wbudowanym odbiornikiem telewizyjnym. Rozwiązanie takie jest już dostępne na rynku azjatyckim od jakiegoś czasu.

Warto też czekać na telefony Philipsa. Przypomnijmy, że firma ta opracowała system umożliwiający rozpoznanie piosenki po jej 30-sekundowym fragmencie. Wystarczy przyłożyć telefon do głośnika, nagrać fragment i połączyć się ze specjalnym serwisem internetowym. W nowym aparacie tej firmy najprawdopodobniej wykorzystana zostanie technologia Nearfield Communication, czyli rozwiązanie pozwalające na wymianę muzyki między urządzeniami audio wideo firmy Philips, wyposażonymi w moduły do bezprzewodowej komunikacji.

Na rynku pojawią się też telefony z systemem MS Smartphone. Mają niewielkie wymiary, a jednocześnie funkcjonalność znaną z palmtopów (odtwarzanie filmów, słuchanie muzyki, zarządzanie e-mailami). Prawdopodobnie sieć Era po swoim pierwszym palmtopie (Era MDA) z systemem Pocket PC 2002 Phone Edition zaprezentuje niedługo własną komórkę ze Smartphonem.

Do czego może posłużyć najnowszy telefon komórkowy, pokazała Era. We współpracy z dziennikarzami odwiedzającymi targi przygotowała specjalny serwis MMS-owy. Dziennikarze wyposażeni w telefony komórkowe z aparatem cyfrowym robili zdjęcia, a następnie MMS-em wysyłali do Polski. Tu najświeższe fotografie przenoszone były na stronę internetową operatora. Dzięki temu każdy odwiedzający witrynę Ery mógł zobaczyć je w ciągu kilku minut po ich zrobieniu.


Zobacz również