Czytniki DVD

Produkcja nagrań na DVD w domowych warunkach jest możliwa dopiero od niedawna. Jednak zamiast jednego powszechnego standardu powstało ich aż pięć. Wyprodukowaliśmy wszystkie rodzaje kompaktów, dodaliśmy płytę dwuwarstwową i sprawdziliśmy, jak sobie z tym radzą czytniki DVD.

Produkcja nagrań na DVD w domowych warunkach jest możliwa dopiero od niedawna. Jednak zamiast jednego powszechnego standardu powstało ich aż pięć. Wyprodukowaliśmy wszystkie rodzaje kompaktów, dodaliśmy płytę dwuwarstwową i sprawdziliśmy, jak sobie z tym radzą czytniki DVD.

Opłacalność i ocena końcowa

Opłacalność i ocena końcowa

Liczba rozmaitych formatów płyt DVD ostatnio znacznie się powiększyła. Niektóre z nich znane są od dawna, ale tak jak kompakty dwuwarstwowe, dopiero niedawno zostały upowszechnione. Inne są całkiem nowe i obiecują łatwość nagrywania możliwą dotąd tylko w wypadku twardych dysków i dyskietek. Jednak dla użytkownika mnogość systemów to powód do niepokoju. Dziwne zachowanie się czytnika, mielenie kompaktem bez końca czy komunikat o konieczności włożenia płyty do zajętego już napędu to typowe objawy niekompatybilności.

Poza standardem DVD-RAM, którego wymagania są nieco większe, do odczytania pozostałych formatów konieczny jest tylko precyzyjnie sterowany laser o odpowiedniej długości fali i wystarczająco wrażliwa fotodioda, która zmierzy siłę światła odbitego od płyty. Te części każdy czytnik DVD ma. W praktyce ważniejsze jest sterowanie mocą i położeniem lasera oraz interpretacja otrzymanych sygnałów.

Coraz łatwiejsze jest obejście blokady regionalnej. W napędzie Asusa podczas startu komputera wystarczy przez kilka sekund przytrzymać oba przyciski sterujące, aby mieć znów pięć zmian regionu (z prawej) do dyspozycji.

Coraz łatwiejsze jest obejście blokady regionalnej. W napędzie Asusa podczas startu komputera wystarczy przez kilka sekund przytrzymać oba przyciski sterujące, aby mieć znów pięć zmian regionu (z prawej) do dyspozycji.

To zadanie wbudowanego w napęd procesora sygnałowego i jego oprogramowania, tzw. firmware. Podobnie jak w płytach głównych, rezyduje ono w pamięci typu flash i może być wymieniane. Obowiązek jego aktualizacji do potrzeb najnowszych standardów ciąży na producentach napędów, ale nie jest to zajęcie tak chętnie wykonywane, jak spektakularne wypuszczenie nowego modelu o rekordowych szybkościach. Zwłaszcza gdy autorzy standardu należą do przeciwnego obozu, wykonanie przeróbek oprogramowania odkłada się na później.

Wyniki testów są jednoznaczne. Na jedenaście sprawdzonych napędów tylko Toshiba SD-M1612 odczytała wszystkie płyty nowych formatów. Osiem urządzeń miało na koncie po jednym nieodczytanym nośniku, z tego siedem - płyty DVD-RAM, a jedno - AOpen DVD1648 - DVD+R. Oprócz DVD-RAM-u dwóch następnych formatów, DVD+R i RW, nie czytał napęd Microstara, a LG DRD-8160B dodatkowo nie radził sobie z DVD-RW. Samsung SD-616T miał problemy z płytami DVD-RW i +RW. Przeszły test, ale z niezwykle długim czasem dostępu.

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Niewątpliwie nowością na rynku są nowe procesory sterujące Panasonic MN103S26E, które znaleźliśmy w kilku napędach pochodzących od Pioneera. Nie okazały się wcale lepsze od powszechnie do tej pory używanych produktów firmy MediaTek. Inne nowinki są raczej kosmetycznej natury. Płyty osiągnęły maksymalną prędkość 16x DVD i 48x CD, której przekroczenie grozi rozerwaniem płyt w napędzie - nic dziwnego, że brakuje amatorów bicia tego rekordu. Raczej przeciwnie - producenci próbują zapobiegać skutkom nadmiernego rozkręcenia się płyt: niebezpiecznym drganiom i dokuczliwemu hałasowi.

Są już czytniki, które zwalniają po osiągnięciu krytycznych wielkości. Cieszy duży spadek cen od ubiegłego roku. Dodatkowo ceny różnych napędów stały się do siebie bardzo podobne. Dlatego kolejność w klasyfikacji opłacalności i ogólnej prawie się nie różni. Podwójną koronę zdobył jedyny napęd, który czyta płyty wszystkich formatów - Toshiba SD-M1612. Drugi był Memorex DVD-Maxx 1648, trzeci w klasyfikacji możliwości - Samsung SD-616T, a opłacalności - Sony DDU1611.

Thoshiba SD-M1612

Toshiba SD-M1612 jako jedyna z testowanych napędów przeczytała wszystkie rodzaje płyt DVD i zasłużenie zajęła pierwsze miejsce w obu klasyfikacjach. Jednak poza płytami tłoczonymi szybkość odczytu pozostałych rodzajów kompaktów była dużo mniejsza niż u konkurentów. Widać, że postawiono na niezawodność, a nie na agresywny, szybki styl odczytu, jaki prezentowała większość.

Jednak to nie komplet ukończonych prób z DVD, ale testy ze starszym rodzajem kompaktów zadecydowały o zwycięstwie Toshiby. W tej części firmware'u zdecydowanie postawiono na szybkość. CD-ROM i CD-R odczytano w dużym tempie i sprawnie, a płyty wielokrotnego zapisu CD-RW z tą samą szybkością, co zwykłe - o wiele szybciej niż konkurenci.

Tylko w zwycięskim napędzie zastosowano układ sterujący Toshiba TC94A11F. Współpracuje on z buforem o pojemności 512 KB i typowym interfejsem UATA/33. Krótkie są czasy dostępu (95 ms - DVD i 85 ms - CD).

Tradycyjnie dla Toshiby wzornictwo napędu jest ascetyczne. Na panelu czołowym umieszczono tylko przycisk otwierania szuflady. Nie ma ani gniazdka audio, ani przycisku sterowania odtwarzaniem muzyki. Jest natomiast cyfrowe wyjście audio na tylnej ściance napędu.

W wersji pudełkowej napęd jest sprzedawany ze specjalną wersją odtwarzacza DVD, grubą instrukcją instalacji na papierze i podręcznikiem na kompakcie, niestety, tylko w językach obcych. Do tego jest taśma IDE i kabel do analogowego audio.

Memorex DVD-Maxx 1648

Tak samo nazwany napęd Memoreksa występuje w dwóch odmianach. Jeden to klon modelu BTC-316, a my testowaliśmy bliźniaka czytnika Lite-On LTD-163. Oryginału nie było w teście, bo właśnie trwa wymiana wersji tego modelu na nowszy, LTD-165.

Nie ma strony Memoreksa z aktualnym firmwarem, na szczęście GWH2, które zostało oryginalnie umieszczone wewnątrz napędu, radzi sobie całkiem dobrze. Tylko próba odczytu DVD-RAM zakończyła się fiaskiem, pozostałe rodzaje nagrywanych płyt zostały obsłużone nie tylko bez problemu, ale w rekordowym tempie, a kompakt najnowszego standardu, DVD+R - nawet szybciej niż krążek wytłoczony. Nieźle wypadły także testy na nośnikach CD. Memorex ustanowił dwa rekordy - odczytu płyty CD-R i ekstrakcji dźwięku z plików audio. Największą jego wadą była niewielka prędkość odczytu płyty wielokrotnego użytku, który trwał dwukrotnie dłużej niż w najlepszym napędzie.

Długo trwało kopiowanie plików na twardy dysk, zarówno z nośnika w standardzie CD, jak i DVD. Zwykły odczyt z płyty DVD przebiegał w lepszym tempie, jednak przy mniejszych prędkościach niż u innych zaczęły się problemy z korekcją błędów. Płytę dwuwarstwową odczytał bez tych problemów, tyle że wolno. Biorąc to wszystko pod uwagę, należy napęd Memoreksa zaliczyć do urządzeń, które znakomicie sprawdzą się w rękach audiofilów i nieźle spiszą w roli czytników płyt w standardzie DVD. Gdyby nie test DVD-RAM, Memorex byłby zwycięzcą.


Zobacz również