DVD spada z hukiem!

Wojna cenowa w Chinach. Odtwarzacze za 99 USD dla Amerykanów. W Polsce bariera 1000 zł pękła jeszcze przed świętami. DVD - rozrywka dla mas?

Wojna cenowa w Chinach. Odtwarzacze za 99 USD dla Amerykanów. W Polsce bariera 1000 zł pękła jeszcze przed świętami. DVD - rozrywka dla mas?

Pierwszy odtwarzacz w cenie poniżej 100 USD

Pierwszy odtwarzacz w cenie poniżej 100 USD

Odtwarzacz DVD to niezbyt skomplikowane urządzenie, a większość modeli powstaje według podobnych do siebie konstrukcji. Wystarczy odpowiednio dobrany laser i mechanika (lub komputerowy napęd DVD), płytka z procesorem odkodowującym ciągi impulsów elektrycznych na rozdzieloną informację o dźwięku i obrazie, zestaw złącz, wyświetlacz oraz zasilacz impulsowy. Elementy te należy zamknąć w ładnej obudowie i zestroić z kodem standardowego pilota. Odtwarzacz jest gotów. Całą elektronikę odpowiedzialną za obsługę sprzętu, wyświetlanie menu itp. można nabyć bez problemu na jednej płytce od jednego z chińskich czy tajwańskich producentów. Na podobnej zasadzie powstało wiele lokalnych odmian odtwarzaczy azjatyckiej firmy Raite dostępnych pod różnymi nazwami - Yamakawa, Kiss, Sampo czy Tokai. Po rozkręceniu obudowy przekonamy się, jak niewiele różnią się od siebie te urządzenia. Często dotyczy to również największych producentów - gdy nie sposób konkurować technologią, pozostaje silna marka lub wyjątkowo niska cena.

Klient, kupujący odtwarzacz DVD pochodzący od znanego producenta, jest zazwyczaj przekonany, że płaci nie tylko za naklejkę z nazwą firmy, ale i za niezawodność, trwałość i stabilność urządzenia. Odtwarzacze największych firm mogą różnić się systemowymi rozwiązaniami, układami wyjściowymi lub zastosowanymi komponentami. Czasem okazuje się jednak, że pod obudową kryją się układy pochodzące z zupełnie innych fabryk. Tak dzieje się np. z odtwarzaczami Yamahy, które do niedawna były produkowane w oparciu o podzespoły Panasonica, a od pewnego czasu o komponenty Philipsa. Takie rozwiązanie umożliwia m.in. dopasowanie odtwarzacza do posiadanego już zestawu wieżowego, jednak pod warunkiem że klient za tę przyjemność nie musi znacznie dopłacać. Wystarczy bowiem porównać odtwarzacze Yamaha DVDS-796 i Panasonic DV-20, które nie różnią się od siebie praktycznie niczym oprócz obudowy i... prawie 1000 zł w cenie.

Walka o każdy yuan

Ceny odtwarzaczy DVD w pierwszych latach istnienia nowej technologii spadają znacznie szybciej niż 18 lat temu podczas wprowadzania na rynek standardu CD-Audio. Niewątpliwie przyczyniła się do tego popularyzacja nowego formatu, dodatkowo zwielokrotniona przez wprowadzenie na rynek tanich odtwarzaczy pochodzących z Chin czy Tajwanu.

Na ciasnym azjatyckim rynku producenci i dystrybutorzy coraz częściej rezygnują z części marży, byle tylko przebić swoją ofertą propozycje konkurentów. Wojna cenowa rozpoczęła się na dobre w zeszłym roku, gdy ceny produkowanych lokalnie odtwarzaczy DVD spadły prawie do poziomu zarezerwowanego dotąd tylko dla odtwarzaczy VCD. Według reporterów chińskiego dziennika "Hexun Caijing", czas wysokich zysków dla dystrybutorów już się skończył, a DVD wkroczyło w fazę produktu masowego. Początek wojny chińskich producentów z zachodnimi dystrybutorami został zapoczątkowany przez pakt o nieagresji pomiędzy lokalnymi firmami (m.in. Xin Ke, Aiduo, Panda i Shanghai Guangdian), które w tym samym momencie drastycznie obniżyły ceny odtwarzaczy do poziomu 1600 yuanów (ok. 800 zł). Reakcja największych graczy była natychmiastowa - Philips wprowadził na azjatycki rynek model DVD 621 K za niecałe 2000 yuanów i znacznie zmniejszył ceny modeli DVD 725 i DVD 718, podobnie zareagowała Matsushita, przeceniając odtwarzacze DVD 880 i DVD 890.


Zobacz również