DVDoktor domowy prezentuje ...

Wojna trwa... Producenci programów do odtwarzania płyt DVD wciąż walczą o prymat na rynku. Wydaje się, że pierwsza trójka wciąż pozostaje niezagrożona - mowa o WinDVD, PowerDVD oraz Soft-CineMaster.

Wojna trwa... Producenci programów do odtwarzania płyt DVD wciąż walczą o prymat na rynku. Wydaje się, że pierwsza trójka wciąż pozostaje niezagrożona - mowa o WinDVD, PowerDVD oraz Soft-CineMaster.

WinDVD 2000 2.3

To produkt założonej w 1998 roku amerykańskiej firmy InterVideo. Początki były trudne. Pierwsze wersje zawierały dużo błędów i brakowało funkcji oferowanych przez konkurencyjne odtwarzacze. Na domiar złego WinDVD należał do najbardziej wymagających sprzętowo dekoderów DVD. InterVideo potrafi jednak uczyć się na błędach. W krótkim czasie programiści firmy opracowali bardzo dobry, stabilny moduł dekodujący obraz, który przez wielu jest oceniany jako najlepszy z dostępnych. Dekoder audio również nie pozostawia wiele do życzenia. Ale po kolei... Zacznijmy od interfejsu.

WinDVD podobnie jak PowerDVD ma modularny interfejs wyposażony w możliwość zmiany nakładek (skins). Każda z nakładek może zupełnie zmienić wygląd panelu sterującego, co pokazują ilustracje. Rozmieszczenie oraz wielkość przycisków sterujących w standardowej nakładce są zupełnie sensowne, a co najważniejsze programiści uporali się w końcu z niesławnymi suwakami umożliwiającymi szybki dostęp do dowolnego fragmentu filmu. W starszych wersjach ich użycie często na długo zatrzymywało projekcję filmu lub doprowadzało nawet do zawieszenia całego systemu. Suwaki wersji 2.3 nareszcie działają prawidłowo. Minusem jest wciąż ich zbyt mały rozmiar. Skuteczne użycie suwaków przy dużych rozdzielczościach ekranu lub podczas projekcji na ekranie telewizora to nie lada sztuka. Na szczęście na stronie producenta można skopiować darmowy program SkinDK - narzędzie do samodzielnego tworzenia nakładek. Można więc pokusić się o stworzenie własnej wersji interfejsu pozbawionej niedociągnięć.

Menu aktywowane prawym klawiszem myszki zawiera większość niezbędnych funkcji. Brakuje jedynie możliwości powrotu do standardowego trybu wyświetlania po użyciu powiększenia. Odpowiedni przycisk znajduje się dopiero na rozszerzonym panelu sterującym, co nie wydaje się najszczęśliwszym rozwiązaniem.

Drobna uwaga dotycząca regionów

Programy typu DVD Genie i Region Killer umożliwiają jedynie programowe manewrowanie regionami. Pozwala to odtwarzać dowolne płyty w napędach niezabezpieczonych sprzętowo (RPC-1). Jednak obecnie sporo z produkowanych napędów trzeciej generacji ma sprzętowe zabezpieczenie RPC-2, które umożliwia jedynie kilkakrotną zmianę regionu. Po wyczerpaniu limitu, np. czterech zmian, wybrany ostatnio region pozostaje na stałe. Jednak i w tym wypadku jeszcze nie wszystko stracone. W Internecie - między innymi na prezentowanych przez nas stronach - znajdują się listy modeli wraz z opisem zabezpieczeń i listą odpowiednich "lekarstw" na takie problemy. W wielu przypadkach jest to uaktualnienie Firmware, czyli wewnętrznego oprogramowania napędu, likwidujące blokady, w innych specjalne programy, jak np. KillRPC, dzięki któremu redakcyjny napęd LG-8080B mający zabezpieczenie RPC-2, nagle pozbył się regionalnych zahamowań. Sami zobaczcie...

To co czyni WinDVD jednym z najlepszych programowych odtwarzaczy to jakość obrazu - czynnik, bądź co bądź, najważniejszy. Obraz jest ostry, nasycenie kolorów niemal idealne. Udało się przy tym obniżyć nieco obciążenie procesora - podczas redakcyjnych testów wynosiło około 90%, co przy wyniku PowerDVD niższym o pięć procent jest rezultatem całkiem przyzwoitym.

Dekoder nie ma już kłopotów z nietypowo kodowanymi filmami typu Matrix. Wszystkie sceny odtwarza płynnie, a dostęp do specjalnych funkcji nie powoduje żadnych problemów.


Zobacz również