Dane z komórki

Pierwszy etap inwazji telefonów komórkowych mamy już za sobą: aparaty przestały być przedmiotem szpanu i epatowania bogactwem, a stały się kolejnym narzędziem pracy...

Pierwszy etap inwazji telefonów komórkowych mamy już za sobą: aparaty przestały być przedmiotem szpanu i epatowania bogactwem, a stały się kolejnym narzędziem pracy, czy też raczej nieodzownym środkiem do komunikacji ze światem. Komórkami posługują się przedstawiciele różnych grup wiekowych i praktycznie wszystkich zawodów. Urządzenia powszednieją, a zapewne niedługo będą po prostu przenośną wersją telefonu stacjonarnego - zwłaszcza że w niektórych krajach operatorzy oferują już usługi "jednego numeru", w których ten sam numer abonenta przypisany jest do telefonu stacjonarnego i mobilnego.

W jedności siła

Telefony komórkowe

Telefony komórkowe

Przyszłość telefonii cyfrowej leży jednak nie w integracji z klasyczną siecią stacjonarną, lecz w zespoleniu ze wszystkimi innymi technologiami cyfrowymi, w szczególności z rozwiązaniami komputerowymi oraz Internetem. Dzisiejsza informatyka nie może funkcjonować bez łączności, a łączność praktycznie nie poradzi sobie bez informatyki. Najnowsze koncepcje zakładają więc połączenie bezprzewodowej komunikacji cyfrowej z techniką komputerową. Powstają urządzenia, które trudno jednoznacznie zakwalifikować do telefonu bądź komputera: naręczny organizator Palm VII firmy Palm Computing (patrz PCWK 3/99, str. 28) posługuje się siecią komórkową do zbierania informacji z Internetu, a aparaty z serii Nokia Communicator są hybrydą telefonu komórkowego i palmtopa (patrz "Communicator kontynuator").

Nokia 6110 (oraz 6130) ma wbudowany port podczerwieni i oferuje gadżety typu gry czy możliwość edycji ikon oraz dźwięków. Model 6150 (po prawej) jest dwuzakresowy.

Nokia 6110 (oraz 6130) ma wbudowany port podczerwieni i oferuje gadżety typu gry czy możliwość edycji ikon oraz dźwięków. Model 6150 (po prawej) jest dwuzakresowy.

Nie trzeba wcale wybiegać myślami w przyszłość, by zrozumieć, jaką rewolucję niesie ze sobą upowszechnienie się cyfrowej telefonii komórkowej. Praktycznie każdy z oferowanych dziś aparatów komórkowych pozwala przesyłać dane oraz faksy do i z komputera. Problem polega na tym, że transmisja informacji może - w zależności od modelu telefonu - odbywać się na trzy różne sposoby. Wynika to z budowy komórek, a dokładniej z ich zaawansowania technologicznego. Im urządzenie bardziej nowoczesne, czyli droższe, tym prostsza - i tańsza - metoda współpracy z komputerami. Ta reguła jest o tyle istotna, że jeżeli zamierzasz zakupić telefon komórkowy i zakładasz używanie go teraz lub w niedalekiej przyszłości do przesyłania danych z komputera, powinieneś wybrać aparat zapewniający możliwie najwygodniejsze i najtańsze połączenie z pecetem.

W promocjach operatorów sieci komórkowych można znaleźć modele słuchawek zorientowane na współpracę z komputerem. Są one droższe od modeli standardowych, lecz różnica w cenie między zwykłym aparatem a "komputerowym" całkowicie się zmienia, gdy doliczy się koszt nie objętych promocją akcesoriów, do jakich należą zestawy do komunikacji z pecetem. Wówczas okazuje się, że tańszy telefon wymaga drogiego zestawu i za całość płaci się więcej niż za droższy telefon ze znacznie prostszym, tańszym rozwiązaniem połączeniowym. Warto więc dowiedzieć się, jaki tryb wymiany danych z komputerem oferują konkretne modele komórek.

Z czym do peceta

Nokia 8810 (z lewej) i Ericsson SH888 (z prawej) mają wbudowane modemy, więc poza sterownikami do PC nic więcej nie trzeba. Ericsson jest ponadto dwuzakresowy.

Nokia 8810 (z lewej) i Ericsson SH888 (z prawej) mają wbudowane modemy, więc poza sterownikami do PC nic więcej nie trzeba. Ericsson jest ponadto dwuzakresowy.

Większość telefonów wymaga osobnej karty PC Card (zwanej dawniej PCMCIA), która służy za tłumacza informacji na linii komputer-słuchawka. Takie zestawy do komunikacji (karta PC wraz z oprogramowaniem) mają niestety dwie poważne wady: wymagają gniazd PC Card, spotykanych głównie w notebookach, i są dość drogie. Stanowią jednak jedyne rozwiązanie, jeśli masz aparat niższej klasy, który poza samą możliwością przesyłania danych nie oferuje współpracy z pecetem.

Druga metoda komunikacji, tzw. softmodem, jest spotykana w telefonach średniej klasy. Jak sama nazwa wskazuje, metoda ta polega na programowym realizowaniu funkcji modemowych. Mówiąc po ludzku: słuchawka ma odpowiednio przygotowaną elektronikę i wewnętrzne oprogramowanie, natomiast właściwy modem przeniesiono do komputera. Specjalna aplikacja "udaje", że jest modemem i tłumaczy na kod zrozumiały przez telefon wszystkie informacje, jakie inne programy, np. przeglądarka WWW czy klient poczty e-mail, ślą do typowego modemu w postaci komend AT. Komunikacja z aparatem odbywa się poprzez specjalny kabelek podłączany do portu szeregowego komputera lub poprzez port podczerwieni, o ile telefon (i komputer) jest w takowy wyposażony. Softmodem ma tę zaletę, że nadaje się do każdego peceta, bo wykorzystuje port szeregowy, a w przypadku podczerwieni znika też problem niewygodnego kabla. Dzięki programowemu rozwiązaniu tłumaczenia danych koszt zestawu jest zdecydowanie niższy od wersji sprzętowej opartej na PC Card. Za wadę softmodemu można chyba uznać jedynie konieczność jego nabycia.


Zobacz również