Dark Reign

Jak będzie wyglądał świat w przyszłości? Kto wie czy nie będzie on ogarnięty wojną, a jedynym sposobem na przeżycie będzie zabijanie. Taką wizję przytaczają nam autorzy gry Dark Reign.

Jak będzie wyglądał świat w przyszłości? Kto wie czy nie będzie on ogarnięty wojną, a jedynym sposobem na przeżycie będzie zabijanie. Taką wizję przytaczają nam autorzy gry Dark Reign. W XXVII wieku, władzę nad galaktyką sprawuje Imperium, które dzięki opanowaniu zasobów wody wprowadza tytułowe "ciemne rządy". Jako przeciwwaga dla złej organizacji pojawiają się obrońcy wolności (Freedom Guard), którzy za cel stawiają sobie przerwanie monopolu Imperium i obalenie owych czarnych rządów. Jak się zapewne domyślacie Dark Reign to strategia rozgrywająca się w czasie rzeczywistym, w której możemy się opowiedzieć po jednej z wyżej wymienionych stron konfliktu.

Przy pierwszym kontakcie z Dark Reign zwracają uwagę dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach scenerie. Zniszczone wraki samolotów, wiele rodzajów drzew i stromych skał to tylko niektóre z miłych dla oka drobiazgów jakie przyjdzie nam podziwiać. Całą paletę obiektów można zobaczyć po wejściu do dołączonego edytora map.

Dark Reign to kolejna gra, w której znacznie rozwinięto opcję samodzielności jednostek. Możemy np. rozkazać zaznaczonej grupie patrol po ściśle określonym torze, z wysokim stopniem agresji lub polecić im walkę do utraty określonej liczby energii. Na uwagę zasługuje wielka różnorodność jednostek. Ich oryginalność wybiega poza tradycyjną różnice w wielkości i sile ognia. W sumie w grze mamy 42 jednostki wśród których znajdziemy wyposażoną w słabą broń laserową piechotę, silne pojazdy lądowe (czasem podobne do dzisiejszych czołgów) oraz poduszkowce. Nie zabraknie oczywiście silnych jednostek powietrznych. Niestety autorzy nie pokusili się o pojazdy wodne, według ich za kilka stuleci zostaną one całkowicie wyparte przez poduszkowce.

W Dark Reign jednostki mogą się morfowawać (zarówno we wrogie jednostki jak i w elementy krajobrazu), teleportować, stawać niewidzialne, leczyć inne jednostki lub nawet nadawać im chwilową nieśmiertelność. Daje to wiele możliwości przeprowadzenia ataku, ale niestety nie zawsze możemy je wykorzystać. Umiejętności takie jak udawanie jednostek wroga są zupełnie nieprzydatna w konfrontacji z komputerem, ponieważ nie daje się on zwieźć i doskonale rozpoznaje podstęp. Zbyt duża jest także siła ognia wieżyczek strzelniczych, co powoduje, że większość misji sprowadza się do wyprodukowania odpowiednio silnej armii i zaatakowania wroga. Specjalne umiejętności pozostaje nam wykorzystywać w walce w żywym przeciwnikiem, który mimo większej inteligencji łatwiej daje się oszukać.

Budynki stanowią równie mocną stronę. Najważniejszymi z nich są te odpowiedzialne gromadzenie surowców. W Dark Reign są nimi woda (która po sprzedaży daje nam gotówkę na wojnę) oraz zielony Taelon - surowiec odpowiedzialny za energię. Mamy dostępnych wiele budynków odpowiedzialnych za budowę pojazdów i szkolenie ludzi, a jak już wspomniałem kluczową rolę w grze spełniają wieżyczki obronne. Ich lokalizacja i ilość może zadecydować o powodzeniu lub o porażce. Nie jest to zbyt dobre rozwiązanie ponieważ sprowadza grę z warstwy strategicznej do ekonomiczno-handlowej co nie wykorzystuje całego jej potencjału. Podstawową wadą gry są bardzo nudne i monotonne misje. W kolejnych etapach gry ich stopień trudności i złożoności zmienia się tylko nieznacznie, przez co całość traci dynamikę i zaczyna najzwyczajniej w świecie nudzić.

Firma Optimus ochoczo reklamowała wydawaną przez siebie grę, przedstawiając ją jako najlepszy RTS roku 1997. Głośno o niej było również na jesiennej Gambleriadzie, gdzie rozdawano nawet plakaty i ulotki o grze Dark Reign. Czekałem z niecierpliwością na ten produkt Activision i muszę powiedzieć że, trochę zawiódł moje oczekiwania. Dark Reign to tylko kolejny RTS, w którym co prawda zastosowano kilka oryginalnych rozwiązań, ale nie stworzyło to wybuchowej mieszanki. Niestety jest to kolejna strategia czasu rzeczywistego, w której nowatorskie rozwiązania powiewają tylko lekkim zefirkiem. Tradycyjnie już dużo lepiej sprawdza się w trybie multiplayer, ale trzeba pamiętać, że nie każdy ma dostęp do sieci lokalnej lub Internetu. Dark Reign to produkt raczej przeciętny, pozbawiony zasadniczych błędów, nie oferujący graczom dużo innowacji z nieco nudnymi misjami. Wszystkim wielkim fanom RTSów polecam raczej Total Annihilation.


Zobacz również