Darowanemu HTML-owi w kod się nie patrzy

Dla płatnych dostawców Internetu nastały ciężkie czasy. Dzięki TPSA praktycznie każdy posiadacz modemu w Polsce ma obecnie dostęp do Internetu po cenie połączenia lokalnego. "Gwoździem do trumny" jest fakt, że coraz więcej firm decyduje się na udostępnianie użytkownikom prywatnym (a także innym firmom!) darmowych kont pocztowych oraz stron WWW.

Dla płatnych dostawców Internetu nastały ciężkie czasy. Dzięki TPSA praktycznie każdy posiadacz modemu w Polsce ma obecnie dostęp do Internetu po cenie połączenia lokalnego. "Gwoździem do trumny" jest fakt, że coraz więcej firm decyduje się na udostępnianie użytkownikom prywatnym (a także innym firmom!) darmowych kont pocztowych oraz stron WWW.

Oczywiście jest to tylko pozorne zagrożenie dla płatnych dostawców Internetu, albowiem jakość usług oferowanych w ramach darmowych kont i stron WWW jest dobra dla użytkownika prywatnego, ewentualnie dla małej firmy, której nie stać na "normalne" konto. Jest to jednak świetna alternatywa dla młodych osób, które nie wymagają wsparcia technicznego i bezawaryjnej pracy systemu, a żyją np. "na garnuszku rodziców" i nie bardzo mogą sobie pozwolić na opłacenie dostawcy Internetu (i tak już rodzice urządzają im zapewne awantury za wielkość rachunku telefonicznego). Profesjonaliści, którym do pracy potrzebny jest pewien stopień bezpieczeństwa i pomoc techniczna, nadal korzystają i będą korzystać z usług dostawców płatnych.

Ogólna dostępność darmowych usług jest także korzystna dla klientów dostawcy płatnego - dzięki migracji rzeszy użytkowników na darmowe konta obciążenia ich serwerów są mniejsze, zaś same firmy, ażeby pozostać konkurencyjne i utrzymać klientelę, muszą oferować wyższą jakość usług i niższe ceny.

Czy to się opłaca?

Takie pytanie należałoby zadać firmom oferującym darmowe konta pocztowe i strony WWW. Odpowiedź jest prosta - w naszych kapitalistycznych czasach reklama jest dźwignią handlu, a reklama ma sens tam, gdzie jest dużo potencjalnych odbiorców. Wiadomo zaś że jeśli coś jest dawane "za friko", to gromadzą się spore tłumy, niezależnie od rodzaju oferty. Wystarczy więc do każdego listu wysłanego z darmowego konta dodać mały slogan reklamowy, czy też na każdej darmowej stronie WWW wystawić banner, a dostawca usług darmowych może zarobić znacznie więcej niż dostawca usług płatnych. I tak się właśnie dzieje - jeden z polskich płatnych usługodawców po podjęciu decyzji dostarczenia użytkownikom darmowych usług stał się jedną z popularniejszych firm w polskim Internecie. Mowa oczywiście o firmie Polbox.

Swoją drogą nie należy zazdrościć administratorom systemów oferujących darmowe konta i strony WWW. "Pełne ręce roboty" to zbyt mało znaczące określenie, w sytuacji gdzie należy zarządzać kontami kilkudziesięciu a nawet klikuset tysięcy użytkowników i to jeszcze w dużej części nie mających zbyt dobrego pojęcia o tym co należy a czego nie należy robić. Nic więc dziwnego że od usług darmowych niewiele możemy się spodziewać pod względem stabilności działania systemu czy wsparcia technicznego.

Podsumowując...

Był taki krótki okres w mojej "karierze internetowej", kiedy ze złości na dotychczasowego dostawcę zdecydowałem się na skorzystanie z usług 0w202122 i skrzynki pocztowej Polboxu. Po dwóch tygodniach walki z linią telefoniczną, prędkością przesyłu plików oraz padającymi serwerami z podwiniętym ogonem wróciłem do swojego dawnego usługodawcy. Za spokój, bezpieczeństwo i stabilność jednak czasem warto zapłacić.

P.S. czytelnikom naszego pisma niepotrzebne są darmowe konta wymienione powyżej - prenumerując bowiem nasz kwartalnik otrzymujecie półroczne pełne konto z obsługą za darmo. Wybór jest chyba oczywisty...


Zobacz również