Dashboard i Raport Aktywności - sprawdź, ile wie o Tobie Google

Brak prywatności w internecie to zmartwienie coraz większej ilości użytkowników sieci. Co chwilę słyszymy o wyciekach baz danych haseł, sprzedaży naszych danych reklamodawcom i wykradaniu poufnych informacji, w tym nawet lokalizacji użytkownika. A czy zastanawialiście się kiedyś, ile tak naprawdę wie o Was taki gigant jak Google? Okazuje się, że można to łatwo sprawdzić.

Darmowe usługi, z których korzystamy na co dzień w internecie są tylko pozornie bezpłatne. Nie ma różnicy, czy jest to internetowy pakiet dokumentów, dysk w chmurze, serwisy społecznościowe, komunikatory oraz nawet poczta email. Za korzystanie z tych serwisów płacimy w nowej walucie internetu - prywatnością. Mnóstwo podmiotów zbiera informacje o nas - zapisywane są nasze ulubione artykuły, kupowane produkty, przeglądane strony, kliknięcia “Lubię to!" przy profilach marek, wykorzystywana przeglądarka, a nawet dane lokalizacyjne. Popularny Gmail skanuje naszą pocztę pod kątem słów kluczowych, Facebook wyświetla reklamy dopasowane do aktualnie prowadzonej rozmowy na chacie a gry na komórkę potrafią zbierać adres IMEI. Wszystko to, w celu jeszcze lepszej personalizacji dostarczanych nam reklam. Niestety niewiele firm pozwala na sprawdzenie, co tak naprawdę zapisują oni przy naszym wirtualnym profilu.

Informacje o koncie

Informacje o koncie

Dostęp do zebranych danych

W większości przypadków ciężko sprawdzić, jakie informacje takie wielkie firmy jak Microsoft, Apple, Facebook, czy też przeróżne sieci reklamowe już o nas posiadają. Co ciekawe, wyróżnia się tutaj Google, które udostępniło dwa narzędzia pozwalające sprawdzić ten ogrom informacji zbieranych na nasz temat (chociaż z pewnością i tak nie przedstawiają one wszystkiego). Jednym z nich jest obecny już od dłuższego czasu Google Dashboard, czyli tablica zbierająca w jednym miejscu informacje na temat wszystkich usług Google, z których, przynajmniej raz, skorzystaliśmy. Znajdziemy tutaj między innymi liczbę kontaktów Gmail, wpisów w kalendarzu oraz listę używanych urządzeń mobilnych. Drugim jest comiesięczny Raport Aktywności, do którego dostęp mamy od marca tego roku. Pokazuje on statystyki i wykresy dotyczące użycia poczty, wyszukiwarki oraz zapisywanych współrzędnych. Poniżej przybliżamy, co dokładnie zapisane jest przy naszym profilu.

Dane o profilu

Dane o profilu

Google Dashboard

Pierwszy, jako narzędzie przeglądania oraz zarządzania naszymi danymi, pojawił się Google Dashboard, więc od niego też zaczniemy. Aby sprawdzić posiadane przez Google informacje na nasz temat potrzebne jest oczywiście konto Google, którego aktywnie używamy od jakiegoś czasu. Po wejściu na stronę www.google.com/dashboard jesteśmy proszeni o ponowne zalogowanie się na konto, aby utrudnić dostęp osobom trzecim. Strona jest czytelna i podzielona na sekcje odpowiadające konkretnym usługom, ale niestety, dostępna jest wyłącznie w języku angielskim. W każdej sekcji po lewej stronie znajduje się lista danych, zaś po prawej odnośniki do menu, w których można zmienić ustawienia poszczególnych usług. Pomijając pierwsze trzy, ułożone są one alfabetycznie, co wydaje się rozsądnym pomysłem.

Pierwszą sekcją jest Account, czyli informacje o koncie. To tutaj zapisane jest nasze imię i nazwisko, nick oraz adres email. Z tego miejsca możemy dostać się także do spisu witryn, które dostały pozwolenie na logowanie się w naszym imieniu, a w naszym przypadku widać, że lista ta może się zrobić potężna. Prawa kolumna zawiera odnośniki do podstron, które pozwalają edytować podstawowe informacje o koncie, a także przejrzeć politykę prywatności giganta z Mountain View. Następną częścią jest Me on the Web (ja w internecie). Zawiera ona wszystkie linki, które podpięliśmy pod swój profil. Pozwala też utworzyć alerty informujące nas o tym, że ktoś o nas wspomina i zawiera odnośnik do poradniki “jak pielęgnować internetową tożsamość" i “jak usunąć niechcianą zawartość". Profile, czyli po polsku profil to po prostu informacje z naszego konta Google+ - linki, dane kontaktowe, adresy email, telefon oraz liczbę kliknięć przycisku “+1". Prosto z tego miejsca możemy przenieść się także do edycji tegoż profilu.

Następne pozycje powiązane są z konkretnymi usługami i, jak wspomnieliśmy wcześniej, ułożone są alfabetycznie. Lista ta i dane w niej zawarte będą się różnić, w zależności od tego, jak bardzo aktywnie korzystamy z usług giganta. W naszym przypadku nie sprawdziliśmy zbyt szczegółowych informacji dotyczących usług AdSense, Alerts (Powiadomienia), serwisu społecznościowego Orkut, oraz Sites (strony). Bardzo mało danych było także w przypadku mało wykorzystywanych przez nas wygaszanemu już Friend Connect, grup dyskusyjnych Groups, iGoogle (proponowanej przez Google stronie głównej z widżetami), liście zadań Tasks oraz nieaktywnym jeszcze w Polsce Voice (rozmowy VoiP).

Są jednak usługi, o których dowiedzieć możemy się z Dashboard dużo więcej. Z popularniejszych warto wspomnieć o Chrome Sync. W jednym miejscu pojawia się lista z ilością synchronizowanych w przeglądarce zakładek, ustawień, motywów, rozszerzeń, haseł i innych danych. Nie można ich niestety przeglądać, ale w razie potrzeby można je szybko usunąć za pomocą jednego przycisku. Kolejną dość rozbudowaną sekcją jest Calendar (Kalendarz). Znajduje się tutaj lista wszystkich kalendarzy wraz informacją o współdzieleniu jej z innymi osobami, a także ostatnio dodane wydarzenia. Niestety, mniej informacji jest w Contacs, Kontaktach - wyłącznie ich liczba, odnośnik do edycji oraz osoby, z którymi kontaktujemy się najczęściej. Co ciekawe, osobno wymienione są dane Google+ zawierające wyłącznie liczbę “plus jedynek" oraz Talk, czyli komunikator zintegrowany z Gmailem, portalem Google+ oraz smartfonami z Androidem (dane w wykazie to liczba kontaktów i ostatni status)

Dane Gmail

Dane Gmail

Jedną z popularniejszych usług Google jest poczta Gmail. W Dashboard możemy sprawdzić ilość odebranych i przesłanych maili, ale szczegółowe informacje na jej temat znajdują się w opisywanym przez nas Raporcie Aktywności w drugiej części tego artykułu. Najnowszy i szeroko promowany produkt Google, czyli Dysk nie doczekał się jeszcze zmiany nazwy w Dashboard i nadal widnieje pod hasłem Docs (Dokumenty). Oprócz odnośników do zarządzania zgromadzonymi plikami pokazuje nam się między innymi ilość dokumentów utworzonych, współdzielonych, usuniętych i oznaczonych gwiazdką. Nie mogło zabraknąć tutaj także Readera, czyli najpopularniejszego na świecie czytnika RSS, jednak w jego przypadku widać tylko ilość subskrypcji.

Całkiem pokaźnie prezentują się natomiast trzy inne sekcje. Jedną jest Picasa Web Albums prezentująca ilość przesłanych zdjęć i utworzonych albumów a także statystyki konta YouTube - co interesujące, to dane tam zawarte nie są synchronizowane z głównym kontem i profilem Google+. Jeśli chcielibyśmy wrócić do tego, czego szukaliśmy w przeszłości powinniśmy udać się do zakładki Web History - historii wyszukiwania. Właścicieli stron internetowych i blogów zainteresuje z pewnością sekcja Blogger pozwalający na dostęp do statystyk prowadzonych blogów na platformie Google. Oprócz tego są tu wyszczególnione narzędzia jak Analytics do analizy ruchu na stronie internetowej z wyszczególnionymi podpiętymi witrynami, Feedburner do personalizacji i śledzenia kanałów RSS (wyłącznie lista utworzonych kanałów) oraz Webmaster Tools, narzędzia dla webmasterów. Niestety, jak w przypadku pozostałych, szczegółowych danych tu zbyt wiele nie ma.

Synchronizacja z telefonem

Synchronizacja z telefonem

Użytkownicy telefonów komórkowych posiadają dwie dodatkowe sekcje, które gromadzą dane na ich temat. Jedną z nich jest Google Sync, czyli lista wszystkich telefonów, które kiedykolwiek synchronizowaliśmy za pomocą protokołu SyncML. Dostępne jest także Latitude - po Polsku Współrzędne, czyli obszerna historia lokalizacji. Na szczęście zbieranie tych danych jest domyślnie wyłączone. Spotkało nas też sporo zaskoczeń, gdy przeglądaliśmy dalej listę. Pierwszą z nich jest sekcja Android Devices (urządzenia z Androidem) - jest ona pusta, mimo że na testowanym koncie Google testowaliśmy kilkadziesiąt smartfonów i tabletów. Zastanawiająca jest też lista Printers (Drukarki). Chociaż nie korzystaliśmy z usługi Cloud Print, to pojawiło się tutaj aż 9 pozycji - okazało się, że są to niektóre testowane przez nas telefony i tablety na Androidzie, oraz pozycja o nazwie “Save to Google Drive". Pozostał tutaj także Buzz ale jedyne co możemy z nim zrobić, to usunąć konto. Zastanawia nas też liczbą “Total Tracks" przy Play Music, czyli usłudze muzycznej Google. Wyświetla ona u nas ponad tysiąc pozycji, które podczas testów wgraliśmy i usunęliśmy. Kolejną jest Play Store (sklep z aplikacjami, dawniej Android Market), które nieco nas zawiodło - widzimy tutaj wyłącznie liczbę zainstalowanych pozycji, wraz z nazwą ostatniej, bez możliwości jej wyczyszczenia. Problem ten dotyczy także większej ilości nowych usług - nie możemy usunąć informacji o liczbie przesłanych piosenek, zainstalowanych aplikacji lub o synchronizowanych telefonach.

Na końcu strony widoczne są dwie istotne informacje. Pierwsza z nich “13 additional products are not yet available in this dashboard - Show all" prowadzi do listy kolejnych usług, niewymienionych w Dashboard. Należą do nich, przynajmniej w naszym przypadku, głównie zamknięte już usługi: Bookmarks, Notebook czy Wave. Druga informacja odpowiada na pytanie, czy “to sa już wszystkie dane". Okazuje się, że nie, a w odnośnikach znajdziemy informację, jakie jeszcze dane zbiera o nas gigant.

Usługa Cloud Print wykrywa smarfony jako drukarki

Usługa Cloud Print wykrywa smarfony jako drukarki

Raport aktywności na koncie

Informacje zawarte w Dashboard to całkiem dobry wykaz, ale nie jest on pełny. Poszczególne usługi posiadają swoje własne statystyki, często w wymienionych sekcjach pojawiają się odnośniki do ustawień. Jednak jest jeszcze jedno miejsce, w którym można szukać zbiorczych danych na swój temat. Nazywa się to Raport Aktywności. Nie posiada on swojej własnej strony internetowej jak Dashboard. Aby go odnaleźć musimy z poziomu dowolnego produktu Google udać się do ustawień swojego konta. Po lewej stronie z listy pozycji musimy wybrać Usługi, a tam po prawej znaleźć boks “Aktywność na koncie. Obejrzyj interesujące statystyki Twojego konta Google". Pierwszy własny raport wygenerowaliśmy w marcu tego roku i czekaliśmy na niego ponad tydzień. Prosimy o informację w komentarzach, ile trwa to w dniu dzisiejszym.

Również w tym przypadku zmuszeni jesteśmy ponownie zalogować się na konto. Na samej górze znajdują się przedziały czasowe, które możemy wybrać z listy, a także usunąć w razie potrzeby. Prawy górny róg to przycisk ustawień, obecny w wielu innych usługach. Za jego pomocą możemy ustawić strefę czasową, powiadomienia e-mail o nowych raportach a także wstrzymać ich generowanie. Zbierane przez raport dane podzielone są, podobnie jak Dashboard, na kilka sekcji - tym razem już w języku polskim. Warto zaznaczyć, że usługa ta oznaczona jest jako beta i nie muszą one w 100% odpowiadać rzeczywistym wartościom, ale dają całkiem niezły pogląd na to, jak intensywnie wykorzystujemy nasze konto.

Raport aktywności

Raport aktywności

Pierwszy blok danych zatytułowany jest Konto. Znajdują się tam lokalizacje, z których się logowaliśmy oraz używane przez nas przeglądarki i systemy operacyjne. Pod spodem możemy przejrzeć listę dodanych adresów email do konta i podłączonych nowych witryn i aplikacji. Drugą sekcją jest Gmail, pokazujący ilość przesłanych i odebranych wiadomości, kontaktów z którymi mailujemy. Widać także wzrost lub spadek liczby wiadomości oraz najczęściej używane adresy. Oprócz tego możemy przyjrzeć się skróconej Historii Online naszych wyszukiwań, a także danych lokalizacyjnych Współrzędnych Google.

Podsumowanie

Ogrom informacji, które przechowuje Google na nasz temat jest przytłaczający. Naturalnie nie znaleźliśmy tam nic, czego byśmy wcześniej sami nie udostępnili - ale często udzielając kolejnego pozwolenia czy aktualizując wydarzenie w kalendarzu nie zdajemy sobie sprawy, że każda taka aktywność jest monitorowana. Polecamy przejrzeć zarówno Raport Aktywności oraz Dashboard - w wielu przypadkach przypomni to Wam o usługach, których możecie już nawet nie pamiętać. W dobie społecznościowego internetu web 2.0 warto zadbać o swój wizerunek w sieci i sprawdzić, czy udostępnione kilka lat temu dane nie powinny zostać dziś usunięte.

Jak widać po Google Dashboard, Google posiada wiele usług, a niektóre z nich są świetne, ale mało popularne. Dajcie znać w komentarzach, które Was interesują, i którym z nich powinniśmy przyjrzeć się w kolejnych artykułach!


Zobacz również