Debiut weterana

Telewizory, lodówki, pralki, napędy optyczne, a teraz także notebooki. LG wprowadza do sprzedaży swoje pierwsze laptopy.

Mimo że rynek komputerów przenośnych sprawia wrażenie zatłoczonego, to w rzeczywistości rządzi na nim zaledwie kilku producentów. Reszta albo kupuje od nich gotowe rozwiązania, tzw. szkielety, albo zleca produkcję na podstawie własnych projektów. Szanse na sukces ma więc tylko ten, kto albo opracuje oryginalną konstrukcję o lepszych parametrach, albo przekona klientów swą marką, bogatym pakietem dodatków czy warunkami obsługi technicznej. LG wykorzystał pozycję znanego, światowego koncernu o dużym potencjale technologicznym i zaprojektował laptopy, które sam produkuje.

Rodzina notebooków LG obejmuje dwie główne serie – bogatszą LM i prostszą LS – oraz miniaturowy model LU i tablet LT. Wszystkie bazują opierają się na platformie Centrino – z wyjątkiem najtańszego LS50-4R4Y, który został wyposażony w procesor Celeron M 1,3 GHz (odmianę Pentium M z dwukrotnie mniejszą pamięcią cache) i pozbawiony modułu WiFi.

Nasuwa się tu pytanie, czy pojawienie się komputerów LG z ponadrocznym Pentium M ma sens w obliczu premiery jego następcy Dothana (patrz artykuł obok). Otóż ma, ponieważ platforma jest sprawdzona, a w maszynach LG dostępny będzie także nowy CPU Intela.

Drogi standard

Do naszej redakcji trafił model LS50a (pełne oznaczenie: LS50-ADVY) z 15-calową matrycą, CPU 1,6 GHz, 512 MB pamięci DDR333, dyskiem 60 GB 4200 obr./min i dwuformatową nagrywarką DVD. Srebrna, dość lekka (2,7 kg) i niewielka teczka o nowoczesnej stylistyce zawiera także nowy moduł Intela do obsługi standardów WiFi 802.11b/g, trzy3 porty USB 2.0, jeden FireWire i czytnik kart MS/SD/MMC. Nie jest to więc słaba konfiguracja, ale też nie wychodzi poza przeciętną w tej kategorii. Na dodatek kosztuje niemało: za 1000 zł mniej można mieć lepiej wyposażone maszyny z podsystemem graficznym firmy ATI z oddzielną pamięcią wideo (takie rozwiązanie LG zastosował w modelach z serii LM, podczas gdy w LS postawiono na niezbyt wydajny układ Intel Extreme Graphics 2). Co więcej, u rywali znajdziesz też takie drobiazgi, jak port IrDA czy wyjście S-Video. Brak tego ostatniego złącza w LS50a jest o tyle zastanawiający, że użytkownik ma do dyspozycji cyfrowe wyjście S/PDIF pozwalające na uzyskanie dźwięku przestrzennego w odpowiednim dekoderze. Kino domowe z laptopa LG wydaje się więc nieco problematyczne, bo albo trzeba podłączać drogi projektor, albo dokupić specjalną przejściówkę VGA/S-Video do korzystania ze zwykłego odbiornika TV.

Wydajny średniak

Najwięcej o notebooku mówią jednak testy, a nie parametry. Wyniki benchmarków ukazują bardzo dobrą wydajność laptopa LG: trzecie miejsce pod względem szybkości wykonywania operacji w MobileMark2002 (rezultat 168 pkt i czas reakcji 1,17 s są niemal identyczne, jak u Acera TM302XMi i HP Compaqa nx5000) oraz długości pracy na baterii (265 minut przy dużym obciążeniu zadaniami i aż 326 przy małym) zapewniły laptopowi LG piąte miejsce w naszym rankingu pod względem ogólnej wydajności. To najszybszy jak dotąd na razie komputer wyposażony w grafikę bez własnej pamięci RAM – wyższy wynik 3DMark2001 SE uzyskany dzięki lepszemu akceleratorowi 3D pozwoliłby zająć koreańskiemu komputerowi medalową lokatę.

Niestety, o ile wydajność modelu LS50a jest godna pochwały, to przeciętne wyposażenie - jak na tę klasę cenową - zaniża ocenę ogólną urządzenia LG, które ostatecznie uplasowało się tuż poza najlepszą dziesiątką notebooków. A szkoda, bo producent postarał się, żeby obcowanie korzystanie z komputerem było łatwe i przyjemne: w pakiecie znajdziesz oprogramowanie nagrywające Nero 6, antywirusowe Norton AntiVirus 2004 i odtwarzacz PowerDVD 5, wyjątkowo obszerną dokumentację po polsku i ciekawe narzędzie do odtwarzania czystego systemu, umieszczone w BIOS-ie.

Cena: 10859 zł

http://www.lge.pl


Zobacz również