Delaboratory - cyfrowa ciemnia

Popularne programy do "wywoływania" cyfrowych zdjęć w rodzaju Adobe Lightrooma oferują użytkownikom między innymi zaawansowane operacje na barwach. Oczywiście dzięki zwolennikom otwartego oprogramowania, praktycznie zawsze można znaleźć darmowy odpowiednik profesjonalnego (i drogiego) oprogramowania. Odpowiednikiem Adobe Photoshopa będzie znany i lubiany GIMP, natomiast osoby poszukujące darmowego i co najważniejsze - bezstratnego - korektora barw mogą sięgnąć po Delaboratory.

Za pomocą klawiatury szybciej

Program Delaboratory obsługuje się głównie myszką, jednak znajomość skrótów klawiszowych pozwoli na wygodniejsze przeglądanie kanałów barw oraz edycję krzywych. Oto lista wybranych skrótów:

[~] (tylda) - widok "normalny" (wszystkie kanały)

[1] - widok kanału pierwszego

[2] - widok kanału drugiego

[3] - widok kanału trzeciego

[4] - widok kanału czwartego

[F1] - histogram kanału pierwszego

[F2] - histogram kanału drugiego

[F3] - histogram kanału trzeciego

[F4] - histogram kanału czwartego

[SPACJA] - dodanie punktu kontrolnego na krzywej

[X] - skasowanie ostatnio wybranego punktu kontrolnego na krzywej

Program Delaboratory 0.8 aktualnie jest dostępny dla systemów Windows, MacOS i Linux, a jego autorem jest nasz rodak, Jacek Popławski. Na początku trzeba jasno zaznaczyć, że nie jest to program oferujący kilka "modnych" filtrów w rodzaju Instagrama, ale rozbudowane narzędzie, które umożliwia bezstratną (czyli niedestruktywną) manipulację barwami za pomocą zaawansowanych narzędzi. Dlaczego zamiast Delaboratory nie użyć na przykład GIMP’a, który przecież też posiada możliwość manipulacji kolorami? Dlatego, że manipulacja kolorami w GIMP jest stratna, czyli powoduje spadek jakości obrazu. Delaboratory standardowo obsługuje wiele przestrzeni barw jak sRGB, ProPhoto RGB, BW, LAB, LCH, CMYK, HSV, HSL ze zmiennoprzecinkowym opisem barw o głębi 32 bitów na kanał. Większość profesjonalnego oprogramowania oferuje jedynie 16-bitowy opis kolorów, natomiast GIMP jedynie 8-bitowy. Skąd pobrać ten darmowy i użyteczny program? Wystarczy, że odwiedzisz stronę code.google.com/p/delaboratory/downloads/list/ i pobierzesz niewielki (w wersji dla Windows jest to około 3,6MB) instalator.

W sytuacji, gdy wykonanemu przez nas zdjęciu daleko jest do doskonałości, np. aparatowi nie udało się uchwycić odpowiednich barw, widnieją nam nim elementy niedoświetlone, bądź prześwietlone, lub po prostu kolorystyka zdjęcia nas nie zadowala, warto sięgnąć właśnie po Delaboratory.

Interfejs i obsługa

Pomimo polskiego rodowodu, interfejs Delaboratory powita nas w języku angielskim. Autor wyszedł z założenia, że z programu będą korzystać głównie osoby, które znają przynajmniej podstawy cyfrowej obróbki obrazu. Takie osoby nie będą miały kłopotów z odnalezieniem się wśród anglojęzycznych opcji.

Bezstratna manipulacja barwami w Delaboratory odbywa się za pomocą warstw nakładanych w różnych trybach. W każdym momencie można cofnąć wprowadzone zmiany lub powrócić do poprzedniej warstwy. Warstwy można nakładać w wielu trybach (doskonale znanych z innych programów graficznych). Do naszej dyspozycji oddano equalizery, krzywe i gradienty działające w różnych przestrzeniach barw. Nie zabrakło tu między innymi próbnika kolorów, narzędzi do poprawy kontrastu, jasności, wyostrzenia, wydobywania obszarów niedoświetlonych, czy też prześwietlonych, nasycenia, czy rozmycia. Równocześnie należy pamiętać, że nie jest to typowy procesor obrazu, stąd też opcja eksportu do zewnętrznych edytorów (GIMP).

Program nie jest specjalnie skomplikowany w obsłudze, chociaż oczywiście sprawne wykorzystanie opcji w rodzaju krzywych, czy miksera barw nie jest zadaniem najprostszym i wymaga praktyki oraz wprawy. Ekran Delaboratory podzielony jest na trzy części. Na górze znajdują się menu File, Expert, Pallete i Channels, oraz opcje dotyczące wyświetlanych kanałów (w zależności od wyboru mogą to być np. kanały RGB, bądź CMYK), a także powiększania (zoom) oraz statusu programu. Większość część okna programu zajmuje powierzchnia, na której wyświetlany jest obraz. Po prawej stronie znajduje się histogram (również z możliwością wyboru kanałów), lista warstw (layers), oraz próbników (samplers). Każda akcja w programie powoduje pojawienie się kolejnej warstwy. Na pierwszy rzut oka brakuje tu opcji wycofania ostatniej akcji (undo), jednak znajduje się ona w prawym dolnym rogu i powoduje ona usunięcie najwyższej (ostatnio wprowadzonej) warstwy (delete top layer). W prawym dolnym rogu znajdują się również opcje dotyczące operacji na kolorach (colors), efektów (other i expert) oraz konwersji do określonej przestrzeni barw (colorspace).

Górne menu

1. Za pomocą menu File do programu można wczytywać zdjęcia w formacie RAW, TIFF lub JPG. Pliki RAW można otworzyć w przestrzeni barw sRGB lub ProPhoto RGB z opcją automatycznego ustawienia jasności (auto brighten). Menu pozwala nam również otworzyć nowy projekt, bądź wygenerować obrazek testowy.

2. Za pomocą menu Export gotowe dzieło można wysłać do zewnętrznego edytora (np. GIMP), bądź zapisać w 16-bitowym formacie TIFF, lub JPG (niezalecane ze względu na kompresję). Istnieje również możliwość zapisu wszystkich warstw w 16-bitowym formacie TIFF.

3. W menu Palette kryją się narzędzia matrycy kolorów. Dzięki nim możesz podejrzeć mapę kolorów LAB, co pozwala na zdobycie wiedzy na temat uzyskania podobnego efektu. Kolejne wersje Delaboratory mają umożliwiać kopiowanie matrycy kolorów do późniejszego użycia.

4. Menu Channels pozwala nam użycie miksera barw. Jest to bardzo użyteczne narzędzie, w sytuacji, kiedy nie możesz uzyskać odpowiedniego efektu za pomocą manipulacji krzywymi.

Poniżej rozwijanych menu znajdują się opcje wyboru podglądu (wszystkie kanały / wybrany kanał), oraz powiększania obrazu (zoom).


Zobacz również