Destruction Derby

Każdy czasami ma ochotę odreagować stresy dnia codziennego. Niektórzy lubią ścigać się samochodem. Destruction Derby to gra dla pragnących połączyć te dwie przyjemności. Możemy wziąć udział w wyścigu, w którym nie musimy unikać zderzeń ba, za dobrze "stukniętego" przeciwnika otrzymujemy punkty. A więc adrenalino płyń!

Każdy czasami ma ochotę odreagować stresy dnia codziennego. Niektórzy lubią ścigać się samochodem. Destruction Derby to gra dla pragnących połączyć te dwie przyjemności. Możemy wziąć udział w wyścigu, w którym nie musimy unikać zderzeń ba, za dobrze "stukniętego" przeciwnika otrzymujemy punkty. A więc adrenalino płyń!

Do wyboru mamy kilka trybów - normalny wyścig, wyścig z punktowanymi zderzeniami i specjalność zakładu - destruction derby. To ostatnie to kompletne szaleństwo - na stadionie zostaje zebrana grupa samochodów i rozpoczyna się mordercza walka, kto kogo doprowadzi do ruiny szybciej i bardziej efektownie. Istne marzenie dla stojącego drugą godzinę w korku. Można oczywiście wystartować w mistrzostwach, lecz bez solidnego treningu nie ma co liczyć na wysoką lokatę.

Grafika jest dobrze dopracowana, na kształcie naszego samochodu odbijają się trudy wyścigu. Wgnieciona maska, powyginane błotniki i dym z silnika - tak będzie wyglądał (jak dobrze pójdzie i nie rozwalimy go na amen) nasz nowiutki samochód po rajdzie. Po wyścigu można obejrzeć powtórkę i napawać się sukcesami. Ścigać możemy się na wielu trasach (o czym można przekonać się walcząc o mistrzostwo), jednak tylko jedna jest przeznaczona do trybu destruction derby, a cztery do treningu. Prowadzić można trzy rodzaje samochodów od najwolniejszego i najmniej zwrotnego do najlepszego. Zmiana samochodu na lepszy wiąże się jednak ze zmianą poziomu trudności (najlepszy samochód jest przeznaczony dla ekspertów).

Każdemu bardziej efektownemu zderzeniu towarzyszą okrzyki zachwytu komentatorów lub wrzaski przerażenia publiki. Nie wiem czy to jakiś zwyczaj, ale we wszystkich grach "samochodowych", w jakie miałem okazję grać na Saturnie, była wspaniała muzyka. W Destruction Derby autorzy przeszli samych siebie, grę nam umila prawie dwadzieścia utworów całkiem niezłego techno (w różnych rodzajach - od łagodnego do ostrego). Naturalnie muzyki możemy posłuchać na normalnym CD (przyznam się, że przegrałem sobie mój ulubiony). Destruction Derby mimo, że nie jest to pełnokrwista symulacja wyścigu zapewnia przednią zabawę, a do tego dobra grafika, dopracowana muzyka i duże emocje - cóż więcej wymagać od gry.


Zobacz również