Dimitri czarnym koniem Molyneux

Na jaką grę najbardziej liczy Peter Molyneux? Na Black & White 2? A może na Fable? Otóż, nie! Czarnym koniem Petera jest dzieło o roboczym tytule Dimitri. Okazuje się, że Studio Lionhead pracuje nad tajemniczym projektem już od 1999 roku, a skierowało do niego aż 30-osobowy zespół z najlepszymi programistami.

Tematem gry ma być realistyczna symulacja życia, uwzględniająca socjalne i emocjonalne aspekty ludzkiej egzystencji. Miłość i nienawiść przedstawi dopracowana mimika twarzy, podobna do efektów lipsingu, którymi zachwyca Half Life 2. Na wizerunku i zachowaniu bohatera odbije się także upływ czasu: urośnie brzuszek, mięśnie stracą siłę, a włosy posiwieją. Molyneux wspomina, że gdy przedstawił projekt pewnemu wydawcy, usłyszał, iż to się nie przyjmie, bo jest zbyt ambitne. Nieprędko przekonamy się, czy ów wszechwiedzący wydawca miał rację. Prace nad Dimitrim mogą potrwać nawet do 2007 roku.


Zobacz również