DirectX9 – szybciej czy nie?

Microsoft długo kazał czekać użytkownikom systemów Windows na dziewiątą już wersję oprogramowania DirectX. Wprowadzono wiele udoskonaleń i obsługę nowych funkcji, co w połączeniu z odpowiednio przygotowanym sprzętem powinno wyraźnie zwiększyć wydajność.

Na rynku są tylko cztery modele procesorów graficznych zgodnych z wymogami DirectX 9 – produkowane przez ATI układy Radeon 9700 PRO/9700 oraz 9500 PRO/9500. Z racji stosunkowo niewygórowanej ceny właśnie model 9500 PRO stał się obiektem naszego zainteresowania. Przy okazji zbadaliśmy wydajność karty, której opłacalność na pierwszy rzut oka wydawała się bardzo dobra.

Konfiguracja sprzętowa. Jako platformy testowej użyliśmy płyty głównej Abit NF7-S (chipset NVIDIA nForce2), procesora AMD Athlon XP 2100+ oraz 512 MB pamięci DDR266, pracującej w trybie TwinBank. Moduły pracują z częstotliwością 133 MHz nie bez przyczyny, bo okazało się, że właśnie tryb pracy synchronicznej daje z nForce2 najlepszą wydajność. System operacyjny to Windows XP Pro, twardy dysk Maxtor D740X-6L.

Gdy tylko Microsoft oficjalnie poinformował o udostępnieniu pakietu DirectX9, nowe sterowniki do Radeonów znalazły się na stronach ATI. Właśnie z nich – w wersji Catalyst 3.0 – korzystaliśmy podczas testów. Na ich pierwszym etapie używaliśmy, oczywiście, wersji DirectX8.

Co nowego w DirectX 9? Zmian jest bardzo wiele, ale my skoncentrowaliśmy się na zadaniach graficznych, dlatego w skrócie informujemy, co daje dziewiątka w tej materii. Po pierwsze, karty zgodne z DX9 muszą mieć jednostki cieniowania pikseli oraz wierzchołków, czyli pixel i vertex shader. Musi to być jednak wersja 2.0, która pozwala na prowadzenie operacji na liczbach zmiennoprzecinkowych. DX9 wymaga również kontroli przepływu, co wiąże się z funkcjami, które mogą być realizowane przez programy dla jednostek cieniowania wierzchołków (np. pętla). W jednym cyklu zegara musi być ponadto przetwarzanych 16 tekstur. Ma to znaczenie praktyczne dla zwiększenia wydajności przetwarzania ogromnych ilości danych w najnowszych grach. Funkcji dotyczących grafiki jest znacznie więcej, jednak dla przeciętnego użytkownika istotna jest nie teoria, a realizacja założeń technicznych w praktyce.

Co zatem dało nam przejście na DirectX w wersji 9?

Korzystaliśmy z czysto syntetycznych testów, które najlepiej mogą pokazać różnice wynikające z instalacji dwóch odmiennych pakietów oprogramowania.

Na pierwszy ogień poszedł nieśmiertelny 3DMark 2001 SE. W najbliższym czasie, a może nawet w chwili, gdy czytasz te słowa, powinna się pojawić kolejna wersja jednego z najpopularniejszych benchmarków. Gdy tylko będzie dostępna, sprawdzimy wydajność DX9 w jej środowisku. Pomimo leciwego wieku, 3DMark 2001 SE oferuje interesujące testy, np. Nature, które dobrze odzwierciedlają wymagania stawiane sprzętowi przez najnowsze aplikacje graficzne.

Wynik był zupełnym zaskoczeniem: rozdzielczość 1024x768 DirectX 8/DirectX9 – 6564/6374 pkt; rozdzielczość 1600x1200 – 5405/5305 pkt. Jak widać, aplikacja nie zanotowała praktycznie żadnego wzrostu wydajności. Różnice podczas pomiarów mieszczą się praktycznie w granicach błędu.

Do kolejnego testu wybraliśmy grę Unreal Tournament 2003, Wykorzystuje ona większość nowinek, w które wyposażono najnowsze karty graficzne, zgodne właśnie z DirectX9, oczekiwaliśmy zatem wyraźnej różnicy prędkości obróbki grafiki.

Rozdzielczość 1024x768 (DirectX8/DirectX9) demo Antalus (maksymalne ustawienia jakości grafiki) – 73/72 fps. Rozdzielczość 1600x1200 – 69/75 fps.

Jak widać, „Unreal" pozwolił już pokazać maksymalnie 8-procentowy wzrost wydajności karty pracującej w połączeniu z DirectX9. Im wyższa rozdzielczość, tym większe korzyści z nowego pakietu.

Jakie wnioski można wysnuć z pierwszego spotkania z DirectX9? Kto ma urządzenia zgodne z tym standardem, powinien zdecydowanie zainstalować nowy pakiet (zamieszczamy go na krążkach dołączonych do magazynu). Ci, którym przejście na DX9 niewiele pomoże, bo mają sprzęt nieprzystosowany do korzystania z nowych funkcji, powinni ostrożniej podchodzić do zmian. Przyczyna to trudności z ewentualnym odinstalowaniem pakietu. W wypadku systemów starszych niż Windows XP pozbycie się raz zainstalowanego DirectX9 nie jest możliwe. W Windows XP da się to zrobić, jednak procedura jest skomplikowana i kłopotliwa. Posiadacze Radeonów od wersji 9500 na pewno się tym jednak nie zrażą, a wzrost wydajności o 8-10 procent bez przetaktowywania i inwestowania w systemy chłodzenia to propozycja nie do pogardzenia.


Zobacz również