DivX ;-) – sól w oku

Filmowy odpowiednik MP3 - format DivX ;-) przynosi znaczące dochody piratom i wywołuje poważne obawy producentów audio-wideo.

Filmowy odpowiednik MP3 - format DivX ;-) przynosi znaczące dochody piratom i wywołuje poważne obawy producentów audio-wideo.

"Obecnie DivX ;-) jest na takim etapie jak MP3 w początkach swojej kariery, ale teraz to już kwestia tygodni, aby Hollywood zostało zmuszone do zmierzenia się z przeciwnikiem równie groźnym co format MP3 dla przemysłu muzycznego" - stwierdził Jack Valenti z Motion Picture Association of America. Naprawdę jest się czego bać, gdyż filmów w tym standardzie wciąż przybywa, a wysokość strat legalnych producentów i dystrybutorów filmów w postaci cyfrowej rośnie. Choć wciąż brak miarodajnych danych na temat rzeczywistej wysokości strat, obawy producentów audio-wideo są uzasadnione, tym bardziej że liczba stron oferujących nielegalne kopie produkcji filmowych zwiększa się lawinowo. Czy DivX jest na dobrej drodze, by powtórzyć sukces formatu MP3? A może tak już się stało?

Nielegalne oprogramowanie kodujące, rozpowszechnione w Internecie jako DivX ;-), szybko zostało zaadaptowane do użycia w znanych systemach operacyjnych, takich jak Windows, Mac OS, Linux i BeOS. W sieci można znaleźć nie tylko rady, w jaki sposób najlepiej skompresować film DVD, ale otrzymać także szczegółową informację o filmach już skopiowanych oraz możliwości ich nabycia. Tego typu ofert są setki, różnią się jedynie warunkami pozyskania danego filmu. Płytę ze skompresowanym materiałem filmowym w formacie DivX ;-) można kupić za niewielką kwotę (4-30 zł), otrzymać po przesłaniu dwóch czystych dysków CD-R albo też dokonać wymiany na inny film. Jedna z osób zajmujących się od kilku miesięcy taką dystrybucją przyznaje, że zainteresowanie filmami w formacie DivX ;-) jest zaskakujące, a Internet staje się najpopularniejszą drogą ich pozyskiwania. Powodem są oczywiście niskie koszty uzyskiwania filmów. „Kogo stać na DVD?" – zapytuje inny entuzjasta tej formy dystrybucji. Faktycznie, w porównaniu z ceną filmów na krążkach CD, płyty DVD wyraźnie przegrywają. „Jednak sytuacja w tej dziedzinie znacznie się poprawiła – twierdzi właściciel sklepu internetowego ABCDVD – nastąpiło urealnienie cen filmów, ponieważ dystrybutorzy zlikwidowali zaporowe ceny, jak miało to miejsce w przypadku Imperial. I tak cena płyty DVD nie odbiega znacząco od ceny dysku CD".

Zupełnie inną kwestią jest jakość wydawanych płyt. DVD daje możliwość obejrzenia filmu o kinowym standardzie oraz wybrania parametrów obrazu. Ważnym atutem są też dodatkowe materiały w postaci zwiastunów innych filmów, informacji dotyczących reżysera oraz aktorów. Uboższe o te dane filmy w formacie DivX ;-) są jednak wciąż kuszącą propozycją dla wielu miłośników kina. Wymiana produkcji audiowizualnych za pośrednictwem Internetu jest szybka i opłacalna. Dotyczy głównie nowych propozycji kinowych, w głównej mierze filmów sensacyjnych, choć nie brakuje też takich hitów kasowych, jak „Titanic" czy polskiej klasyki typu „Miś" oraz „Rejs". „DivX ;-) to doskonała alternatywa dla DVD" – mówi jedna z osób proponująca bogatą gamę filmów w tym formacie. „Gdyby jednak w oficjalnej sprzedaży i dystrybucji były filmy zapisane w formacie DivX ;-) z całą otoczką towarzyszącą oryginalnym produkcjom (atrakcyjne opakowanie, dodatki wewnątrz), to alternatywa ta mogłaby przerodzić się w miażdżącą konkurencję".

Narodziny DIVX ;-)

DIVX to skrót od Digital Video Express, formatu kompresji danych wideo początkowo przeznaczonego dla urządzeń DVD i wspieranego przez duże hollywoodzkie wytwórnie, takie jak Disney, Dreamworks SKG, Paramount, Universal, Twentieth Century Fox i MGM zastanawiające się, w jaki sposób zmusić klienta do zapłaty za każdą godzinę seansu filmowego wyświetlanego w jego własnym domu. Założenia działania tego systemu były bardzo proste. Kupując lub wypożyczając płytę Divx w cenie zdecydowanie niższej niż zakup lub wypożyczenie standardowej płyty DVD klient płaciłby jednocześnie za np. 48-godzinny okres oglądania. Po tym czasie płytka stawałaby się praktycznie bezwartościowa – chyba że klient chciałby obejrzeć film ponownie. W takim przypadku, za każdą następną dobę dopłacałby kolejną sumę. Informacje o oglądaniu miałyby być gromadzone w pamięci odtwarzacza i w określonych przedziałach czasowych przesyłane do centrali poprzez modem i linię telefoniczną, gdzie na ich podstawie wystawiany byłby rachunek. Pomysł tego typu kina domowego okazał się jednak fiaskiem, a sprawowanie kontroli nad tym, ile razy dany film został obejrzany, wcale nie przypadło do gustu nie tylko korzystającym z nowego formatu, ale również wytwórniom filmowym, w tym wytwórni Warner Bros. Projekt został zarzucony z powodu konfliktu interesów producentów sprzętu i filmowców pod koniec 1999 r.

Wielu osobom nie spodobała się też idea Microsoftu, dotycząca kodeka, który był wykorzystywany przy przenoszeniu obrazu i dźwięku przez Internet. „Ponieważ wszystkie ustawienia zostały przypisane na stałe – mówi jeden z prowadzących internetowy serwis Polskie Centrum DIVX – nie można było uzyskać dobrej jakości filmu (jakość wystarczała do internetowych transmisji). Znalazło się jednak kilku zapaleńców, którzy złamali zabezpieczenia Microsoftu i po kilku przeróbkach udostępnili nowy kodek o nazwie „DivX ;-)", który pozwalał na zmiany wszelkich ustawień, takich jak liczba klatek kluczowych (pełny nie skompresowany obraz) czy przepustowość (bitrate – ilość bitów przeznaczonych na jedną sekundę filmu)". Od tego czasu rozpoczęła się ekspansja filmów w nowym formacie.

DivX ;-) działa na bazie standardu kompresji obrazu wideo MPEG-4 oraz MP3 dla ścieżek audio. Jego opracowanie przypisuje się głównie osobie francuskiego hakera Jerome Rota znanego jako „gej", który wykradł i zaimplementował kod kompresji MPEG-4. Standard DivX umożliwia takie skompresowanie pliku AVI, że film zapisany na płycie DVD można nagrać na CD-R w rozdzielczości lepszej niż VHS. Program działa analogicznie do kodeków MP3. Jedyną zmienną jaką należy określić to bitrate, czyli stopień kompresji pliku (innymi słowy, czy preferujemy wyższą jakość czy też mniejszy rozmiar pliku). Do zgrania filmu z płyty DVD służy rozpowszechniony w Internecie ripper (zgrywacz – ang.) DeCSS (Decryption of Contents Scrambling System), który pozwala na złamanie szyfru zabezpieczającego przed skopiowaniem na komputer.

Według wstępnych szacunków Project Mayo – firmy zamierzającej dystrybuować filmy w formacie DivX, w tej chwili jest on w USA wykorzystywany przez co najmniej 10 mln osób, a w ciągu roku liczba ta się potroi. Warto zaznaczyć, że obecnie w przygotowaniu jest ulepszona wersja DivX, noszącą nazwę „DivX Deux". Ma być zdecydowanie lepsza od poprzedniczki, oferując mniejszą objętość plików przy zachowaniu tej samej jakości obrazu i dźwięku.

Więcej informacji:

www.divx.com,

www.divx.ctw.cc

Skazany na banicję

Czy DivX ;-) zostanie dopuszczony do obiegu na równych prawach jak VHS czy DVD? „Decyzja zapadnie na poziomie dystrybutorów i to tych największych, takich jak Warner czy Sony" – mówi właściciel sklepu ABCDVD. – „O ile rzeczywiście nowy format kodowania filmów ma swoje niewątpliwe zalety (duża kompresja, jakość zbliżona do DVD), o tyle ma on również swoje ograniczenia - wymagania sprzętowe (potrzeba posiadania komputera z szybkim procesorem i sporą ilością pamięci RAM), brak dodatkowych opcji DVD (możliwości wyboru napisów, lektora itd.)". Na ostateczną decyzję trzeba będzie zatem jeszcze poczekać, tym bardziej że paląca kwestia związana z prawami autorskimi nadal zostaje otwarta. „Problem ten pozostanie nie rozwiązany ze względu na prosty fakt, że - podobnie jak w przypadku kopiowania muzyki do formatów cyfrowych - prawie niemożliwe jest wypracowanie standardu, który zadowoliłby 3 grupy: wytwórnie płytowe, filmowe i artystów; posiadaczy urządzeń odtwarzających starsze formaty zapisu oraz posiadaczy najbardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń" – komentuje Michał Brański, reprezentujący portal o2.pl.

Gdyby jednak udało się w tej sprawie dojść do porozumienia, a DivX ;-) stałby się oficjalnym formatem, to czy istniałaby możliwość znalezienia filmów w tym standardzie w naszych sklepach czy na platformach portali internetowych? „Odpowiedź jest prosta – mówi szef ABCDVD - jeśli legalnie będą wydawane filmy w takiej formie i znajdą się na nie klienci, to oczywiście my i inne sklepy wejdą w to. W przypadku sklepów internetowych poszerzenie asortymentu jest stosunkowo proste". Czy zatem równie łatwo zgodzą się na prowadzenie takich usług portale internetowe? Marcin Gruszka rzecznik prasowy przystani Ahoj.pl stwierdza, że pomimo faktu, iż format kompresji DivX staje się coraz bardziej popularny również w polskiej sieci, przystań w najbliższym czasie nie przewiduje uruchomienia specjalnego serwisu poświęconego temu standartowi. „Nie przewidujemy dystrybucji np. filmów w tym formacie, tak długo jak będzie to nielegalne" – dodaje.

Problem legalizacji DivX ;-) porusza też Tomasz Siedlar – specjalista ds. multimediów w Wirtualnej Polsce. Podkreśla on, że rozpowszechnianie filmów komercyjnych wiąże się z kwestiami dotyczącymi licencji i praw autorskich. „Nie ma mowy o próbach obejścia przepisów prawa – mówi Siedlar – bo w tym momencie będziemy mieli do czynienia z piractwem. Jeśli mówimy o filmach niekomercyjnych, to sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jest duże grono osób, które we własnym zakresie „bawi się" w kino amatorskie. Wielu z nich dysponuje ogromnym potencjałem twórczym, ale nie ma dostępu do szerszej widowni. Dlatego z myślą o nich planujemy stworzenie platformy, za pomocą której użytkownicy będą mogli wymieniać swoje filmy. Będą to filmy w różnym formacie – podkreśla Tomasz Siedlar – ale jak sądzę właśnie DivX ;-) stanie się najbardziej popularny".

Propozycja Wirtualnej Polski wydaje się bardzo interesująca i być może, jeżeli pomysł okaże się sukcesem, pierwsze lody w sprawie legalizacji kopiowania komercyjnych produkcji zostaną przełamane. Żeby jednak do tego doszło, trzeba rozwiązać problem dotyczący objętości filmów w formacie DivX ;-). Niewiele jest przecież osób, które mogą sobie pozwolić na zgranie ok. 650 MB filmu z Internetu na twardy dysk.

Czy nas na to stać?

Jednym z pytań, które nasuwa się amatorom DivX-ów, w związku z tą kwestią, jest możliwość zwiększenia kompresji danych. Dr Longin Jan Latecki z Uniwersytetu Hamburskiego, pracujący obecnie nad standardem MPEG layer 7 widzi małe szanse na tego typu zmianę. Według niego kompresja zostanie jedynie nieznacznie polepszona, ale za to transfer danych będzie coraz szybszy. Za przykład dr Latecki podaje Stany Zjednoczone, gdzie upowszechniają są już połączenia o przepustowości 1 Gb/s. Przy tej prędkości sprawne kopiowanie filmów z Internetu staje się realne.

Jednak rozwój sieci w Polsce jest o wiele mniej dynamiczny niż w Stanach Zjednoczonych. Michał Brański z o2.pl podkreśla, że aktualna infrastruktura polskiej sieci, koszt połączeń z Internetem oraz niewielka ilość gospodarstw domowych, które korzystają z szybkiego łącza (stałe łącze, modemy kablowe, łącza radiowe lub satelitarne), sprawiają, że tego typu usługi nie są jeszcze możliwe. Dlatego też, mimo że portal o2.pl chce w przyszłości zaangażować się w dystrybucję mediów elektronicznych, wciąż uważa rynek za jeszcze niewystarczająco dojrzały. „Jestem zdania – mówi Brański – że w Polsce nie należy się spodziewać tego, aby wymienione technologie i usługi osiągnęły wysoki stopień penetracji rynku przed rokiem 2004. Należy brać pod uwagę opóźnienie technologiczne, niedostateczne inwestycje w infrastrukturę oraz strukturę wydatków gospodarstw domowych w Polsce".

Pomimo niewystarczającej prędkości transferu, pobieranie filmów DivX ;-) z sieci jest możliwe. Wymiana plików filmowych staje się coraz bardziej dynamiczna i popularna. „Problem nielegalnych kopii filmów na CD-R zaczyna być coraz poważniejszy" – mówi Mariusz Kaczmarek, przedstawiciel Fundacji Ochrony Twórczości Audio Video (FOTA). - „Pojawienie się tego zjawiska spowodowało już reakcję ze strony organów ścigania. W ubiegłym roku policja przeprowadziła wiele działań na bazarach i giełdach komputerowych, w trakcie których zabezpieczono znaczne ilości płyt ze skopiowanymi filmami oraz zlikwidowano kilka punktów nielegalnie kopiujących filmy. Podobnie jak w przypadku piractwa na kasetach wideo FOTA ściśle współpracuje z organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości w zwalczaniu tej stosunkowo młodej formy kradzieży własności intelektualnej". Polska FOTA nie jest jednak instytucją tropiącą wideopiratów w sieci, jak czyni to jej międzynarodowy odpowiednik z branży fonograficznej IFPI (Międzynarodowa Federacja Przemysłu Muzycznego). Fundacja nie ma prawa do ścigania osób naruszających prawo autorskie i prawa pokrewne. Ma jednak kompetencje opiniodawcze i udziela informacji dotyczących licencji, sposobu identyfikacji pirackich produktów oraz zabezpieczeń stosowanych przez legalnych dystrybutorów. Takie dane przekazuje policji, prokuratorom oraz sądom.

Pomimo działań prowadzonych w celu wyeliminowania piractwa, problem bezkarnego przepływu nielegalnych kopii filmów pozostaje dalej nie rozwiązany. Zwłaszcza internetowe przestępstwa trudne są do opanowania. „Sadząc po ilości stron w Internecie, DivX ;-) jest na dobrej drodze, aby osiągnąć popularność MP3, o ile już tego nie zrobił" – mówi właściciel sklepu DVD. Michał Brański z o2.pl przyznaje, że tak już się stało. Jeżeli jednak porównamy liczbę stron dotyczących MP3 ze stronami o DivX ;-), to jest ich wciąż niewiele. Wszystko jednak wskazuje na to, że sytuacja się zmieni i to już wkrótce.

Legalizacja filmów DivX z pewnością jest uzależniona od wielkich korporacji. Trzeba jednak zapytać, czy DivX ma szansę stać się zagrożeniem dla dystrybucji filmów w postaci DVD czy kaset wideo. „Format DivX ;-) nie stanie się konkurencyjny dla DVD, tak jak TV i VHS nie stały się konkurencją dla kina – podkreśla Tomasz Siedlar z Wirtualnej Polski – a wynika to z faktu, że DVD ma dużo lepszą jakość od DivX ;-). Trzeba jednak przyznać, że w DivX-ie porównanie jakości obrazu do ilości zajmowanego miejsca daje rewelacyjne wyniki". I może zadecydować o rewolucji w kinie domowym.


Zobacz również