Dla każdego coś wielofunkcyjnego

W jesiennej ofercie sprzętu drukującego i skanującego firmy Canon mamy jedną dużą nowość, kilka średnich i ciekawe roszady.

Wśród 13 urządzeń najwięcej (8) pokazano wielofunkcyjnych, poza tym po dwie drukarki atramentowe i skanery oraz jedną laserówkę. Mając na liniach produkcyjnych kilka mechanizmów drukarek, skanerów i faksów, nietrudno mnożyć kombajny jak króliki, ale w wypadku Canona widać głębsze przyczyny takiej właśnie struktury nowości. Pasuje ona do preferencji kupujących. Rynek drukarek wielofunkcyjnych rośnie o 25 procent co roku, urządzenia te zadomowiły się w naszych mieszkaniach. Interesujące, że już co trzeci Europejczyk wybiera drukowanie zdjęcia w domu.

Dla takich osób Canon ma propozycję na najwyższym poziomie. Kombajn MP970 wyposażono w siedem atramentów. Sześć z nich to typowy zestaw fotograficzny z dodanym do CMYK-a jasnym cyjanem i magentą, ale na specjalną uwagę zasługuje siódmy. Jest nim najzwyklejsza czerń pigmentowa, dzięki której urządzenie bardzo dobrze radzi sobie również w tematyce biurowej. Na tak uniwersalny produkt czekaliśmy od wielu lat. Nie ma on odpowiednika wśród drukarek jednofunkcyjnych.

Białe LED-y

Skaner w MP970 też przełamuje stereotypy. Materiały refleksyjne oświetla się białymi LED-ami. Do tej pory diody świeciły w kolorach RGB i współpracowały z czujnikami CIS, w MP970 wykorzystuje się znacznie czulsze elementy CCD. Zaletą nowego oświetlenia jest natychmiastowa gotowość do pracy, bez potrzeby nagrzewania, charakterystycznej dla lamp z zimna katodą. Część skanująca MP970 ma także adapter do filmów i drugie światło w pokrywce, ale tym razem wykorzystano typową jarzeniówkę. Największa rozdzielczość fizyczna skanera to 4800 dpi, drukarki - 9600x2400 dpi i kroplami jednopikolitrowymi. Do tego graficzny wyświetlacz, gniazda na karty pamięci i pictBridge, USB i Ethernet, w tym rzadka umiejętność skanowania sieciowego. Do wyboru opcji służy kółko, które znacząco przyśpiesza i ułatwia nawigację po zakamarkach menu. Bardzo podobny skaner, tym razem oferowany solo, jest w tegorocznych nowościach pod nazwą CanoScan 8800F. Poza białym LED-em wyróżnia się dołączonym programowaniem, Adobe Photoshop Elements oraz SilverFast SE. Oprócz 8800F wśród nowych skanerów jest kolejny, nieco szybszy LiDE, tym razem z numerem 90. To klasyczny CIS-owy model biurowy, zasilany przez przewód USB.

Atrakcyjny wystrój do biura

Skanery CIS mają także pozostałe kombajny. Nowością jest linia oznaczona MX. To tanie modele przeznaczone do domowego biura - z faksem, nie najlepszym drukowaniem (2400x4800 dpi i krople dwupikolitrowe) oraz skanowaniem. Dwa z nich, 310 i 700, wyposażono w automatyczny podajnik dokumentów, który znacznie przyśpiesza i ułatwia pracę ze stosami kartek. To wyjątek wśród produktów tej klasy. Na wkomponowaniu podajnika zyskała niewątpliwie także sylwetka obu kombajnów. Należy dodać, że w tańszych MX300 i MX310 używa się nabojów zintegrowanych, które są mniej ekonomiczne, a drukowanie trwa dłużej niż w wypadku indywidualnych, wykorzystywanych w MX700 (z wbudowanym adapterem Ethernet).

Ten sam mechanizm drukujący i skaner umieszczono także w kombajnie MP 520, ale obudowano je elementami do szerszego zastosowania. Mamy więc kolorowy ekran dwucalowy, gniazda na karty pamięci aparatów cyfrowych, złącze PictBridge, dwie ścieżki podawania papieru i obrotowy nawigator, jak w MP 970. MP610 to już poważne urządzenie ze wszystkimi cechami PIXM-y: wbudowanym dupleksem, drukowaniem na CD, jednopikolitrową kroplą, rozdzielczością drukowania 9600x2400. Do tego skaner CIS 4800 dpi. Podobnie jak wszystkie MP, również ten nie ma faksu. Wreszcie ostatnie kombajny: MP 210 i MP 220 są bardziej uniwersalnymi odpowiednikami MP 300 i 310. Ten sam system druku, podobne (600 dpi w słabszym i 1200 w lepszym modelu) skanery. Zamiast faksów mają gniazda na karty pamięci, PictBridge, a MP310 także tekstowy wyświetlacz LCD.

Z nowym symbolem

Świeże atramentówki w zasadzie maja tylko nowe numery i odmieniony wystrój. IP 3500 jest następczynią modelu 3300 z oddzielnymi kałamarzami, ale umiarkowaną rozdzielczością (1200x4800) i dwupikolitrową kroplą. Pod numerem iP4500 kryje się teraz ubiegłoroczny model 5300, poddany podobnym zabiegom, jak poprzednik. Nie ma powodu dziwić się takiej polityce producenta, to następca najlepiej sprzedającego się modelu od kilku generacji, dobry zarówno do biura jak i druku fotografii. Najlepszy wśród szybkich i najszybszy wśród najlepszych.


Zobacz również