Dłoń pełna koloru

Czy podobałby Ci się cyfrowy asystent osobisty, który pełniłby dodatkowo rolę odtwarzacza muzyki lub wideo?

Czy podobałby Ci się cyfrowy asystent osobisty, który pełniłby dodatkowo rolę odtwarzacza muzyki lub wideo?

Mieszczący się w dłoni najnowszy komputer Casio z Windows CE pozwala oglądać kolorowe filmy i słuchać stereofonicznej ścieżki dźwiękowej.

Już nie czarny: Cassiopeia E-100 odtwarza filmy w żywych kolorach i stereo (przez słuchawki).

Już nie czarny: Cassiopeia E-100 odtwarza filmy w żywych kolorach i stereo (przez słuchawki).

Przetestowaliśmy prototypowy model Casio Cassiopeia E-100 oraz ostateczną wersję Philipsa Nino 500, przeznaczonego raczej dla biznesmenów palmtopa z Windows CE, o którym informowaliśmy w wakacyjnych Aktualnościach (str. 38).

Casio obwieszcza, że Cassiopeia E-100 jest "najmniejszym na świecie multimedialnym, kolorowym pecetem wielkości dłoni", ale urządzenie odpowiada opisowi dopiero wtedy, gdy za dodatkowe XX złotych kupisz opcjonalną płytę CD Multimedia Pack zawierającą przenośne odtwarzacze dźwięku i obrazu. W przeciwnym razie jest raczej sporym (13 na 9,2 na 1,9 cm) i masywnym (280 g; około 90 g więcej od urządzeń Palm IIIx) palmtopem z ekranem dotykowym o rozdzielczości 240 na 320 i aktywną matrycą.

Jasny, przyjemny wyświetlacz pokazuje 65535 kolorów (większość konkurentów - tylko 256), zdjęcia wyglądały wyjątkowo naturalnie, podobnie jak klipy wideo w formacie CMF stosowanym przez Casio. Ponieważ większość filmów z Sieci i poczty e-mail - najlepiej nadających się do odtwarzania na takim palmtopie - zapisanych jest w formatach QuickTime, Avi lub MPEG-1, trzeba najpierw je skonwertować do plików CMF. Dokonuje się tego na komputerze biurkowym za pomocą narzędzia dołączonego do odtwarzacza. Filmy trwające dłużej niż kilka mi-

nut trzeba wczytać do kart pamięci CompactFlash, ponieważ 16 MB RAM z E-100 ich nie pomieści (alternatywą jest model E-105 z 32 MB RAM, który kosztuje aż o 100 dolarów więcej).

Chcąc usłyszeć dźwięk stereofoniczny z E-100, będziesz musiał skorzystać z własnych słuchawek, gdyż głośnik palmtopa odtwarza dźwięk jedynie mono. W naszych testach nagrania MP3 brzmiały doskonale. Lecz znowu pojawia się ten sam problem: jeśli zamierzasz używać E-100 zamiast odtwarzacza MP3 Diamond Rio, mieszczącego w 32 MB RAM około 35 minut utworów o jakości CD, przygotuj się na zakup kart CompactFlash albo od razu zdecyduj się na E-105. I choć Multimedia Pack pozwala odtwarzać pliki w nowym formacie audio Microsoftu o nazwie Windows Audio Technologies (patrz PCWK 7-8/99, str. 22), to odtwarzacz MP3 do Windows CE trzeba ściągnąć samemu.

Nino 500 Philipsa to kolorowy następca Nino 300, jednego z najbardziej wziętych palmtopów z Windows CE. Jest nieco mniejszy i lżejszy od Cassiopei E-100. 256-kolorowy wyświetlacz prezentuje się świetnie, a dołączone oprogramowanie robi wrażenie. W pakiecie znalazły się programy firmy BSquare do faksowania, drukowania i przeglądania plików, kalkulator naukowo-finansowy CoolCalc firmy Applian Technologies, zarządca wydatkami z MobileSoft i ten sam odtwarzacz AudiblePlayer, który dołączany jest do Cassiopei E-100 (znacznie lepszy do nagrań głosowych niż muzycznych). Oprócz wbudowanego w Windows CE oprogramowania klawiatury i pisania odręcznego (do wprowadzania danych rysikiem na ekranie dotykowym), Philips oferuje klawiaturę

Tegic T9 i program rozpoznający pismo CalliGrapher firmy ParaGraph (oba niestety nie przydadzą się w pisaniu po polsku). Jest także narzędzie Philipsa NinoVoice umożliwiające głosowe wydawanie poleceń i sterowanie urządzeniem.

Niestety, żadne z tych urządzeń nie ukróciło naszych ciągłych narzekań na Windows CE, m.in. na kiepskie zagospodarowanie ekranu. Musieliśmy sobie na przykład darować próby odczytania wewnętrznych numerów telefonów z listy kontaktów, ponieważ nie mieściły się na ekranie, a nie mogliśmy znaleźć sposobu na jego przewinięcie. Podczas gdy monochromatyczne urządzenia Palm firmy 3Com pracują tygodniami na parze baterii AAA ("minipaluszkiÓ), kolorowy palmtop Windows CE będzie działał co najwyżej kilka dni na wbudowanych akumulatorkach (litowo-jonowych w E-100 i NiMH w Nino 500, który może też pracować na dwóch bateriach AA, czyli "paluszkach").

Jeśli pociąga Cię kolorowy palmtop, pomyśl, czy naprawdę potrzebujesz go do odtwarzania wideo i muzyki. Urok gadżetu, jaki ma Cassiopeia E-100, może szybko minąć, gdy zaczniesz mieć kłopoty z konwersją plików, przesyłaniem danych do kart Compactflash i krótkim czasem pracy baterii. Na dłuższą metę Philips Nino 500 ma większe szanse przetrwania jako narzędzie biznesowe.


Zobacz również