Do Internetu przechodzi coraz więcej decyzji konsumpcyjnych

Jak stwierdza raport Borrell Associates, coraz prężniej rozwija się reklama internetowa samochodów. Nie ma w tym w sumie nic dziwnego - ludzie coraz bardziej uzależniają się od Sieci, czemuż nie mieliby więc dokonywać przy jej pomocy wyboru auta?

Już obecnie 6% kupujących samochód czerpie z Internetu swoją wiedzę o aucie, na które się zdecydowało. Tymczasem tylko 4,5% budżetów reklamowych przemysłu samochodowego wydawanych jest na reklamę w Internecie lub tworzenie witryn produktowych.

Największą pulę w roku bieżącym powinny zgarnąć zdaniem analityków Borrell Associates serwisy internetowe gazet codziennych - raport szacuje, że będzie tego na rynku amerykańskim około 150 mln USD. Jedna czwarta tej kwoty będą to nowe pozycje budżetowe, a nie środki przesunięte z budżetu reklamy do wydań papierowych. Jednocześnie specjalizowane wortale także odegrają swoją rolę: np. AutoTrader.com przyciągnie w sumie sam ok. 120 mln USD.

Portale horyzontalne przyciągają całą krajową publiczność - stąd są "tubą" dla wielkich producentów, wortale z regionalnymi mutacjami są preferowane za to przez lokalnych dealerów.

Wielkimi przegranymi będą lokalne stacje telewizyjne, dla których sprzedawcy samochodów byli podstawowym klientem reklamowym. W roku bieżącym serwisy internetowe lokalnych stacji TV zyskają mniej niż 30 mln USD. Jednocześnie dwie trzecie lokalnych stacji w zasadzie nie może przedstawić im żadnej rozsądnej strategii oferty internetowej. Jak ocenia Borrell, jako że cały rynek samochodowej reklamy on-line jest we wczesnym stadium, wiele ról i pozycji w układzie można jeszcze przedefiniować i zmienić.


Zobacz również