Domowy serwer Microsoftu już gotowy

Koncern z Redmond poinformował o zakończeniu prac nad oprogramowaniem Windows Home Server - czyli systemem operacyjnym dla domowych serwerów. WHS dostępny jest aktualnie w wersji RTM (ready to manufacturing) - pierwsze urządzenia z zainstalowanym nowym produktem Microsoftu powinny pojawić się na rynku pod koniec września.

Windows Home Server został oficjalnie zapowiedziany na styczniowych targach Consumer Electronics Show w Las Vegas (wcześniej system ten znany był pod roboczą nazwą Quattro). Jest on przeznaczony dla użytkowników, którzy mają w domu kilka komputerów i chcieliby efektywniej wykorzystywać ich możliwości multimedialne. Zadaniem serwera będzie m.in. pobieranie z Internetu i przechowywanie materiałów multimedialnych, do których będzie można uzyskać dostęp z wielu stanowisk czy urządzeń, a także wykonywanie backupu danych. Windows Home Server współpracować ma z Windows Vista oraz Windows XP

Microsoft ogłosił właśnie, że zakończono wszelkie prace nad Windows Home Server i oprogramowanie to zostanie wkrótce udostępnione producentom sprzętu (WHS dystrybuowany będzie głównie w wersji OEM - czyli zainstalowany na odpowiednio skonfigurowanych urządzeniach). Przy okazji koncern poinformował, że do grona firm, które zaoferują produkty z WHS dołączyły dwa nowe przedsiębiorstwa - Iomega oraz Fujitsu-Siemens Computers (oprócz nich domowe serwery produkowały będą: Hewlett-Packard, Gateway, LaCie oraz Medion AG).

"Wersja RTM od ostatniego wydania RC (release candidate - kandydat do wersji finalnej) różni się jedynie kilkoma szczegółami - zmieniliśmy m.in. domenę zdalnego dostępu i usunęliśmy kilka ostatnich błędów" - mówi Joel Sider, senior product manager WHS.

Sider potwierdził, iż Microsoft zamierza przygotować "pudełkową" wersję nowego oprogramowania, dzięki której użytkownicy będą mogli przekształcić stare komputery PC w domowe serwery. Przedstawiciel Microsoftu poinformował też, iż firma udostępni wersję demonstracyjną WHS, z której będzie można korzystać bez ograniczeń przez co najmniej 120 dni.


Zobacz również