Don't Panic od Mireo - test nawigacji offline na Androida

Nawigacja offline na Androida z mapami Polski to ciągle rarytas. Naprzeciw użytkownikom wyszły firmy Mireo i Emapa, które zaoferowały użytkownikom aplikację Don't Panic.

Nawigacje offline na system Android to jeden z najsłabszych elementów ekosystemu aplikacji dostępnych na platformę Google. Ich wybór nie porywa, na dodatek nie wszystkie posiadają mapę Polski.

Naprzeciw użytkownikom Androida wychodzi Mireo oraz Emapa, dzięki którym polscy użytkownicy mogą cieszyć się nawigacją offline z pełną mapą polski - Don’t Panic. Sprawdziliśmy jak się ona sprawuje w codziennym użytkowaniu oraz w dalszej trasie.

Warszawa kontra Emapa

Warszawa, jak każde sporej wielkości miasto, staje się nie lada wyzwaniem dla producentów elektronicznych map. Objazdy, zamknięte ulice, zlikwidowane lewoskręty i inne zmiany organizacji ruchu zdążają się notorycznie więc utrzymanie w pełni zaktualizowanej mapy staje się nie lada wyzwaniem. W tym zakresie dużo łatwiejsze zadanie stoi przed twórcami nawigacji on-line, które pobierają trasę na bieżąco lub ściągają ją tuż przed podróżą. Nawigacje off-line są pozbawione tego luksusu, jednak do korzystania z nich nie potrzebujemy łączności z Internetem. To duża zaleta, szczególnie gdy nie mamy wykupionego pakietu internetowego, oraz gdy wybieramy się z naszą nawigacją za granicę.

Jeżdżąc po stolicy nawigacja spisała się nieźle. W każdym przypadku doprowadziła nas do celu jednak niekoniecznie najkrótszą drogą. Na większości wybranych tras Don't Panic wybierało bardzo dobrą trasę, najczęściej starając się nas bezpiecznie doprowadzić do drogi głównej i możliwie jak najpóźniej przekierować na ulice o tzw. mniejszej "wadze". Niestety zdarzają się też bardziej pechowe trasy, w których Don't Panic potrafi nas wyprowadzić w przysłowiowe oraz autentyczne pole.

Mapy dostępne na testowy okres czasu możemy ściągnąć bezpośrednio z menu aplikacji

Mapy dostępne na testowy okres czasu możemy ściągnąć bezpośrednio z menu aplikacji

Przykład pierwszy

Jadąc ulicą czerniakowską koło CH Panorama w kierunku Gocławia nawigacja z uporem maniaka będzie nas wysyłać na oddaloną o parę kilometrów Trasę Łazienkowską zamiast poprowadzić przez znajdującą się tuż obok trzypasmową Trasę Siekierkowską. Wszystko przez to, że wgrane mapy mają dla tej drogi przyznaną bardzo niską wagę. Kontaktowałem się w tej sprawie z polskim przedstawicielem map, oto co odpisał:

"Droga ta ma od jakiegoś czasu wyższą wagę, gdyż przebiega nią droga wojewódzka, wcześniej jednak miała status niższy. Trasy którymi przebiegają drogi numerowane maja u nas wyższą kategorię, niż ulice, którymi te drogi nie przebiegają - czyli do niedawna trasa siekierkowska - i stąd nawigacja prowadziła drogą o wyższym statusie. Na przebieg dróg numerowanych nie mamy wpływu, a taka kategoryzacja, choć może się wydawać niezrozumiała dla jeżdżących po Warszawie, staje się bardziej oczywista, gdy przejeżdża się przez miasto tranzytem.

Status trasy siekierkowskiej na wyższy (obecny) w naszych danych poprawiliśmy latem. Dane te były u nas dostępne od września 2011. Inną kwestią jest natomiast fakt, że w wersji nawigacji, którą Pan testował były dane jeszcze z czerwca 2011. Wynika to z kilku kwestii: ostatnie miesiące to okres, kiedy DON’T PANIC dopiero pojawiło się na polskim rynku - a jednocześnie na innych rynkach europejskich. Producent, Mireo, stara się synchronizować releasy danych od wszystkich dostawców, tak aby kolejne wersje programu zawierały również nowe wersje każdej z mapy. Dodatkowo, w tym samym czasie Mireo udostępniło DON’T PANIC na kolejny OS - Bada. Efektem ubocznym tych procesów były pewne opóźnienia w dostępności aktualnych map - we wrześniu pojawiły się mapy z czerwca, w grudnia z września. Kolejne wersje aktualizacji i map - zgodnie z zapewnieniami Mireo - udostępniane będą stopniowo częściej, tak, aby jak najszybciej uwzględniać zmiany w strukturze drogowej."

Po aktualizacji nawigacja znacznie częściej sugeruje użycie Trasy Siekierkowskiej

Po aktualizacji nawigacja znacznie częściej sugeruje użycie Trasy Siekierkowskiej

W międzyczasie nawigacja otrzymała aktualizację poprzez Android Market i Trasa Siekierkowska nie jest już "biała", a "jasnożółta" co też powoduje, że nawigacja częściej kieruje kierowców na tą trzypasmową drogę.

Przykład drugi

Drugi problem pojawił się gdy z okolic siedziby redakcji (okolice tzw. ronda Marsa) chciałem się wybrać w okolice gmachu sądu najwyższego przy Pałacu Krasińskich. Na początku nawigacja poprowadziła mnie odpowiednio - Trasą Łazienkowską na Wisłostradę. Tam jednak zacząłem wyczuwać, że będą kłopoty. Mimo wszystko postanowiłem udawać osobę nie znającą topografii miasta i całkowicie zdać się na nawigację. Efekt? Don’t Panic dwukrotnie chciał bym skorzystał z nieistniejących od dłuższego czasu lewoskrętów w celu szybkiej nawrotki i późniejszego skrętu w prawo. Gdy kawałek dalej manewr mi się udał ze zdziwieniem podążyłem za nawigacją na Mariensztat, z którego to Don’t Panic pokierował mnie wprost na ulicę Karową i.. wyłączone od lat z ruchu samochodów osobowych Krakowskie Przemieście (w uproszczeniu - jest ono teraz deptakiem z ruchem dozwolonym m.in. dla autobusów i taksówek). Przedstawiciel na Polskę także próbował wyjaśnić tą sytuację:

"Wynika to z błędu, jaki wkradł się w nasze dane. Kwestia ta jest o tyle skomplikowana, że część pojazdów ma uprawnienia do wjazdu oraz ograniczenie nie obejmuje docelowych wjazdów gospodarczych. Takie trudne (niejednoznaczne) ograniczenia w centrach miast czasem są dla nawigacji problematyczne. W aktualnych danych jest już to poprawione i w tej chwili mamy tam ustawiony dostęp dla następujących typów pojazdów: residential, taxi, autobus oraz ciężarowy dostawczy z ograniczeniem czasowym.

Zmiany w obrębie Wisłostrady (lewoskręty oraz zmiany w ograniczeniach prędkości) zostały zlikwidowane 1 października br. W naszych najnowszych danych zmiany te są już naniesione, jednak Pan testował DON’T PANIC na wcześniejszych mapach. Wprowadzanie zmian w mapach w czasie rzeczywistym jest mało realne w przypadku każdych danych. DON’T PANIC jest nawigacją off-line’ową - i utrzymuje w tym segmencie najwyższy standard aktualizacji map: 4 razy/rok."

Sprawdziłem podobne trasy jeszcze kilka razy i na szczęście nawigacja po aktualizacji nie sugeruje już omawianej przeze mnie trasy. W zależności czy włączałem nawigację będąc bliżej ronda Marsa czy już na ulicy Grochowskiej Don't Panic proponowało bardzo dobrą trasę przez Wisłostradę i tunel trasy W-Z. W drugim wypadku natomiast dość nieszczęśliwą przeprawę przez Grochów, ulicę Targową i wyłączony z ruchu od 15 października Most Śląsko-Dąbrowski.

Nawigacja nie korzysta z paska powiadomień ani systemowej klawiatury, sprawia wrażenie nakładki na cały system

Nawigacja nie korzysta z paska powiadomień ani systemowej klawiatury, sprawia wrażenie nakładki na cały system

Mireo kontra Polska

Zupełnie inaczej wygląda podróżowanie z nawigacją Don’t Panic po Polsce. Bardzo dobrym przykładem, który sprawdzam od lat jest trasa Warszawa - Opole. Jeszcze do niedawna wiele nawigacji smartfonowych nie radziło sobie z nią. Najkrótsza droga dla samochodu osobowego wiedzie przez tzw. Trasę Katowicką. W Częstochowie natomiast odbija się z niej bezpośrednio na Opole. Można tam także użyć znacznego skrótu nie jadąc za znakami, a przecinając miasto przy samym Klasztorze Jasnogórskim. Na tej trasie Don’t Panic spisał się dosłownie wzorowo prowadząc mnie dokładnie tak jak opisałem z użyciem znanego mi dobrze skrótu. Nawigacja wyliczyła także dobrze drogę m.in. nad jezioro Hańcza i kilka innych mniej oczywistych i nie tak łatwych do wyliczenia tras.

Dodatkowym wartym wzmianki elementem jest niezwykle szybkie wybieranie tras. W tym zakresie ogranicza nas tylko i wyłącznie moc obliczeniowa naszego smartfona, nie musimy w końcu nic pobierać z Internetu. Dzięki temu także korekta trasy odbywa się w mgnieniu oka bez zbędnych informacji o trwającym wieki "przeliczaniu". Don’t Panic nie gubi się także w tunelach. Oczywiście nawigacja traci sygnał, ale jest na tyle miła, że nie "informuje" nas o tym co chwila. Co więcej ciągle pokazuje naszą lokalizację, zapewne bazując na średniej prędkości z jaką wjechaliśmy do tunelu. Niewielki acz bardzo miły element świadczący o dużej uwadze jaką twórcy przywiązują do detali.

Nawigacja w widoku pionowym

Nawigacja w widoku pionowym

UI w stylu Steva Jobsa, usability już nie

Jak już niedługo uczyć się będzie w szkołach, Steve Jobs wielkim wizjonerem był. Moim zdaniem byłby on także bardzo zadowolony z interfejsu jaki do Don’t Panic wprowadził jego producent - Mireo. Nawigacja jest niezwykle intuicyjna w obsłudze. Idąc za nowym trendem maksymalnego upraszczania użytkownik ma do wyboru jedynie 4 opcje na ekranie głównym, w tym bardzo dobrą wyszukiwarkę (choć praca z nią wymaga przyzwyczajenia), niezwykle proste ustawienia oraz funkcje dotyczące samej trasy. Jest to bardzo duże ułatwienie, szczególnie gdy chce się coś sprawdzić/zmienić podczas jazdy. W porównaniu np. do dobrze znanego w świecie mobile Naviexperta w Don’t Panic jest wręcz ascetycznie.

Niestety prostota ma też drugą stronę medalu. Użytkownik nawigacji nie ma wielu opcji, które np. dla mnie są podstawą płatnych programów. Podgląd szacowanego czasu dojazdu jest dostępny wyłącznie w trybie poziomym. W trakcie jazdy praktycznie niewykorzystany pozostaje też górny czarny pasek. Prócz zegara i stanu naładowania baterii nie znajdziemy na nim informacji z naszego systemu Android, w tym powiadomień o mailach, połączeniach czy smsach. W kontekście pracy nawigacji wyświetlana jest tam jedynie aktualna prędkość. W tej chwili można zaryzykować stwierdzenie, że jest on bezużyteczny.

Jest też znacznie poważniejszy minus. Gdy w trakcie korzystania z Don’t Panic ktoś do nas zadzwoni po odebraniu połączenia nie wrócimy automatycznie do widoku nawigacji. Co gorsza nie stanie się tak nawet gdy odrzucimy połączenie - wtedy nawigacja uruchomi się ponownie, a my będziemy zmuszeni do ponownego wybrania trasy.

Dobra nawigacja off-line na wagę złota

Jak pisałem wcześniej system Android ciągle nie błyszczy pod względem oferowanych w Markecie nawigacji off-line. Don’t Panic wraz z mapami Emapa wyróżnia się na tym tle na plus. Prócz dobrego wyliczania tras poza miastem czy szybkiego działania za dużą zaletę trzeba uznać także cenę. Za mapę Polski zapłacimy 13,49 funtów czyli około 70 złotych. Z tego też powodu mogę ją z czystym sumieniem polecić każdemu kogo nie zraziły opisywane przeze mnie niedociągnięcia. Nawigację znajdziecie w sklepie z aplikacjami Android Market.

------

UPDATE (26.01.2012): Od czasu przeprowadzenia testu producent wprowadził aktualizację, która poprawia opisywany przeze mnie odbiór połączeń telefonicznych podczas korzystanie z nawigacji. Poniżej wypowiedź przedstawiciela:

"System odbierania połączeń tel. w czasie nawigacji został naprawiony. Zarówno po odebraniu połączenia, po jego zakończeniu przez nas, po jego zakończeniu przez wykonującego telefon, jak i po odrzuceniu przez nas przychodzącego połączeniu - nawigacja jest kontynuowana (powraca jej ekran). Jeszcze dla pewności sprawdziłem to na SGS 2 - i wszystko się zgadza."


Zobacz również