Doom 4: tajemnice i okultyzm - twórca fabuły słynnej strzelanki opowiada o grze

Brytyjski pisarz i osoba odpowiedzialna za fabułę w Doom 4, Graham Joyce, opowiada nam o historiach przekazywanych przez gry wideo, okultyzmie, i radzie jego prababci - medium, jak odegnać złe duchy.

Możecie nie znać jego nazwiska, ale to właśnie on, Graham Joyce, jest człowiekiem, przed którym postawiono ciężkie zadanie - powołania świata Doom 4 do życia. Jako główny pisarz następnej gry z serii Doom, Joyce zmaga się z problemem dotyczącym stylu pisania. Szczególnie kiedy ludzie z branży wciąż pytają: "Jaki rodzaj fantastyki reprezentujesz?"

"Na takie pytanie zazwyczaj odpowiadam - mroczny, dziwny, tajemniczy i okazjonalnie zabawny - co jest dosyć długą charakterystyką, jak na gatunek literacki. Ma to jednak zaletę: potem nie pytają mnie już o nic" - mówi Joyce, który od czasu swojego debiutu w 1991 roku - Dreamside - napisał 17 powieści. Jego twórczość zawiera się w bardzo szerokim portfolio od opowiadań o nadnaturalnym terrorze po opowieści o kontrolowaniu snów.

Joyce wydaje się uwielbiać wkradanie się w najmroczniejsze aspekty życia, jednak humor jest najważniejszym narzędziem pisarza, pozwalającym wszystko zachować w równowadze. "Zdecydowanie przyciągają mnie cienie, przyciąga mnie również ‘gotyckość’ i cuda - ale lubię się również pośmiać. Nudzą mnie mocno depresyjne książki. W końcu humor jest tak ważnym czynnikiem w powieści."

Idea, aby znany autor fantastyki, jakim bez wątpienia jest Joyce (może on poszczycić się rozlicznymi nagrodami włączając w to wyróżnienie British Fantasy Award), napisał fabułę do gry wideo jest dosyć świeżym pomysłem. Graham wierzy, że proces opowiadania historii za pomocą gier komputerowych staje się coraz bardziej złożony. Można nawet stwierdzić, iż czasem przybiera poziom, który spotykany jest w dobrze napisanych książkowych historiach. Joyce widzi również nowe horyzonty jakie rysują się przed grami wideo. Jego zdaniem, mają one potencjał jako medium do przekazywania opowieści w całkowicie nowy sposób.

"Całkiem niedługo będziemy mieć do dyspozycji gry, w których będziemy naprawdę przejmować się losem naszych bohaterów - włączając w to postacie, którymi nawet nie możemy sterować - i będziemy chcieli wiedzieć co się z nimi stanie" - mówi Joyce. "Zaprowadzi nas to na nowy poziom zaangażowania w grę. Póki co, wydaje się to skomplikowane, bo głównie skupiamy się na grafice, która staje się swoistym sufitem, o który uderzamy jeśli chodni o zaangażowanie w historię. Jednak wiem, że gry wideo, które nadchodzą będą potrafiły zmusić nas do śmiechu czy płaczu. Zupełnie jak filmy."

Podczas wywiadu udzielonego dziennikarzom serwisu GamePro, Joyce nie chciał zdradzić szczegółów dotyczących fabuły Doom 4. Wiemy jednak, że gry z tej serii zazwyczaj mieszają elementy demonologii, szatańskich scenerii i okultyzmu. Powieści Joyce’a również bazują na okultyzmie, więc można być pewnym, że Doom 4 będzie z niego czerpał pełnymi garściami.

Graham Joyce tłumaczy dlaczego rzesze czytelników i graczy przyciągane są przez historie dotyczące czarnoksięstwa i okultyzmu. "Słowo pochodzi od łacińskiego ‘occultus’, co oznacza ‘ukryty, sekretny, niedostępny dla oczu ogółu’" - mówi poczytny autor. "W dalszym ciągu mamy takie uczucie. Bo kto nie chciałby być dopuszczony do tajemnic? Wszyscy chcemy przemykać za kurtyną. Czarnoksięstwo jest tego doskonałym przykładem, w końcu jego podstawą jest znajomość żywiołów kierujących życiem, co z kolei jest zakazane przez chrześcijańskie i islamskie władze religijne. Oczywiście jest trochę ludzi, dla których wszystko sprowadza się do przebieranek w pociągłe ciemne szaty, ale są też tacy, którzy pragną zakazanej wiedzy, odrobiny magii."

Podobnie jak w przypadku innych autorów, Joyce czerpie z własnych życiowych doświadczeń podczas kształtowania i kreowania fikcyjnych światów. Jedną z największych inspiracji była jego prababcia, która utrzymywała, że potrafi kontaktować się z tymi, którzy odeszli. "Moja prababcia była medium" mówi Joyce. "Jednak nie dawała się indagować na ten temat, nie opowiadała również historii sama z siebie. Mówiła mi, że to raczej sprawia jej przykrość. Powiedziała mi też, że jeżeli jakiś duch będzie mi się narzucał mogę go po prostu odegnać. Oczywiście, jako człowiek lubiący drążyć, zostawiło mnie to z mnóstwem pytań, na które nie dostałem odpowiedzi. Wydaje mi się, że spędziłem całe swoje życie odbijając się od dwóch rodzajów przekonań: że świat paranormalny istnieje lub, że nie istnieje. W zasadzie dalej tak żyję, i nie sądzę, aby mi się znudziło tego typu życie."

Oryginalny Doom i jego sequel Doom II charakteryzowały się raczej miałką fabułą, która jedynie delikatnie wprowadzała gracz w świat stworów, które należy zabić. Doom III rozwinął historię starając się wytłumaczyć graczom np. to, jakiego typu eksperymenty miały miejsce na Marsie. Z Joycem w roli szefa historii następnego Dooma i jego doświadczeniem w kreowaniu zajmujących historii, możemy spodziewać się całkowicie innego świata, niż ten do którego do tej pory przywykliśmy. W Doom 4 z pewnością nie zabraknie również charyzmatycznych postaci.


Zobacz również