Doom III bez trybu multiplayer

Jedną z atrakcji konferencji i seminariów towarzyszących targom E3 było wystąpienie Johna Carmacka, który zdradził, że w trzeciej odsłonie kultowego Dooma nie będzie trybu gry wieloosobowej.

Opowiadając o pracach nad Doomem III, Carmack zwrócił szczególną uwagę na tzw. "Golden Point" jeśli chodzi o grafikę w grach komputerowych. John uważa, że karty graficzne najnowszej generacji robią absolutnie wszystko o czym tylko grafik komputerowy może marzyć. Niestety zdaniem Carmacka rozwój techniki odwzorowywania fizyki ruchów oraz symulacji wciąż pozostaje w tyle w stosunku do możliwości kart graficznych i to w najbliższym okresie stanowić będzie największą barierę dla grafików zaangażowanych w tworzenie gier komputerowych.

W Doomie 3 taka sytuacja zmusiła twórców do ograniczenia do minimum interakcji obiektów występujących w grze. Uzasadniając tę decyzję szef ID Software powiedział, że cała gra sporo by straciła na swoim wyglądzie i realności gdyby zaimplementowano w niej aktualnie dostępne, a zdaniem Carmacka niewystarczająco dla Dooma 3 zaawansowane techniki fizyki ruchu i symulacji.

Zmierzając do najważniejszej informacji zawartej w swojej wypowiedzi Carmack zauważył, że specyfika gier w trybie wieloosobowym, gdzie każdy gracz musi mieć możliwość poruszania się w dowolnie wybranym kierunku sprawia, że zwykle programiści muszą wprowadzić do gry sporo zmian, które pozwalają usprawnić rozgrywkę wieloosobową. Stworzenia jednego pomieszczenia w Doomie 3 zajmuje programistom ponad półtora tygodnia. Wprowadzenie jakichkolwiek zmian do takiego poziomu (pod kątem trybu multiplayer) będzie wymagało przeprogramowania. W związku z tym ID Software zdecydowało się wybrać ekonomiczne rozwiązanie i zrezygnowało z zaimplementowania w grze trybu wieloosobowego.


Zobacz również